Jak informuje portal transfery.info w ostatnich dniach w środowisku piłkarskim w Polsce znów huczy od plotek transferowych związanych z Jagiellonia Białystok. Choć uwagę najczęściej przyciąga postać uważanego za jednego z najlepszych bramkarzy polskiej ekstraklasy, 21-letniego Sławomir Abramowicz, to równie głośno mówi się o możliwym odejściu jego młodszego kolegi — 19-letniego Miłosza Piekutowskiego.
Abramowicz, będący już kluczową postacią w składzie drużyny z Podlasia, ponownie znajduje się w kręgu zainteresowań klubów zagranicznych, między innymi z Francji i Anglii. Według doniesień medialnych z grudnia jego nazwisko pojawiało się śród celów takich zespołów jak Lille OSC czy Millwall FC, choć na razie transfery te nie doszły do skutku.
W cieniu tych spekulacji, młody Piekutowski— coraz częściej pojawia się w kontekście możliwego transferu. Mimo młodego wieku ma już na koncie kilka występów w pierwszym zespole, zastępując kontuzjowanego Abramowicza. Jego solidne występy sprawiły, że kluby z ligi Major League Soccer (MLS) wykazały poważne zainteresowanie jego usługami.
Najgłośniej mówiło się w listopadzie o kanadyjskim zespole Vancouver Whitecaps, gdzie występuje między innymi legenda europejskiego futbolu, Thomas Müller czy niedawno wypożyczony z Jagiellonii Aziel Jackson. Według informacji medialnych właśnie ten klub miał monitorować sytuację młodego golkipera i rozważać jego pozyskanie.
Dla Piekutowskiego regularna gra jest teraz kluczowa — w wieku 19 lat potrzebuje przede wszystkim minut na boisku, które trudno zdobyć, będąc rezerwowym bramkarzem. Choć w tym sezonie miał już okazje wystąpić w kilku meczach Ekstraklasy, jego rola w pierwszym zespole pozostaje ograniczona.
Jego kontrakt z Jagiellonią obowiązuje do 30 czerwca 2026 roku. Jeśli młody golkiper ostatecznie zdecyduje się na transfer za ocean, „Duma Podlasia” będzie musiała poważnie myśleć o wzmocnieniu tej pozycji — jednym z kandydatów do zastąpienia Piekutowskiego jest na przykład Alex Holewiński.
RD
Choć rozmowy na temat przyszłości obu bramkarzy wciąż trwają, jedno jest pewne: lato zapowiada się w Białymstoku wyjątkowo gorąco — zarówno jeśli chodzi o rywalizację o miejsca w bramce, jak i potencjalne transfery młodych talentów za granicę.
RD
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze