Wiceprezes Jagiellonii, Maciej Szymański, w rozmowie z naszą redakcją uchyla rąbka tajemnicy w kwestiach, którymi żyje całe jagiellońskie środowisko. Choć w pełnej wersji podcastu, dostępnej na naszym kanale YouTube, omawiamy szerokie spektrum tematów – od infrastruktury po filozofię trenera Siemieńca – tutaj skupiamy się na dwóch najgorętszych nazwiskach: Afimico Pululu i Bartku Wdowiku. Zapraszamy do wysłuchania pełnej rozmowy na naszym kanale już niebawem.
Sytuacja kontraktowa Afimico Pululu jest jednym z najbardziej palących tematów w białostockim klubie. Zawodnik, który w barwach Jagiellonii odnalazł życiową formę, stając się jednym z najskuteczniejszych graczy w historii występów klubu w Europie, przyciąga zainteresowanie wielu stron. Wiceprezes Szymański, odnosząc się do zawiłości tych negocjacji oraz wpływu europejskich pucharów na decyzje piłkarza, wyjaśnia:
- Szans na pozostanie Afiego nie chciał bym oceniać, bo tutaj dwie strony muszą wyrazić – może nie tyle chęć – co po prostu potwierdzić sobie konkretne warunki. My złożyliśmy propozycję dla Afimico co do przedłużenia kontraktu i na pewno chcielibyśmy, żeby w Jagiellonii pozostał. Na ten moment decyzja jeszcze z jego strony nie została podjęta. Liczymy na to, że najbliższe mecze ułatwią mu – w pozytywnym tego słowa znaczeniu – podjęcie decyzji o pozostaniu w Jagiellonii.
Reklama
Myślę, że dla każdego ambitnego zawodnika, a Afimico takim jest, aspekt możliwości gry na poziomie europejskim jest ważny. Dzisiaj świetne jest to, że Jagiellonia ma wszystko w swoich głowach i nogach, żeby tak się stało. Tak naprawdę to nie zależy od nikogo innego, więc to jest pewien komfort. Mam nadzieję, że najbliższe mecze to potwierdzą, a w zasadzie to już najbliższy mecz, bo na nim powinniśmy się najbardziej skoncentrować, a dopiero później myśleć o tym, co dalej.
Nie mniej ciekawości wzbudza temat Bartka Wdowika. Jego nieobecność na boisku stała się źródłem licznych spekulacji, jednak zarząd klubu wskazuje na konkretne zawiłości kontraktowe z Bragą, które limitują czas gry zawodnika. Maciej Szymański tłumaczy, jak klub zarządza tą trudną sytuacją, podkreślając jednocześnie dbałość o racjonalną politykę finansową:
- Kiedy Bartek został wypożyczony z Bragi do Jagiellonii, zostały poczynione ustalenia, które określają zasady funkcjonowania Bartka w Jagiellonii oraz ewentualnego jego transferu definitywnego. Dzisiaj musimy zarządzać tym jego czasem gry wynikającym z umowy. Bartek jeszcze nie wypełnił limitu, który został określony, więc na boisku pojawić się może. Mamy jednak świadomość, że to nie jest jakaś duża liczba minut. Kwota transferu, która jest ujęta w tej umowie, z naszej perspektywy nie jest adekwatna do obecnej sytuacji rynkowej. W związku z tym rozmawiamy z Bragą o innych rozwiązaniach. Na razie nie spotkało się to z ich aprobatą. Mamy nadzieję, że to się zmieni, natomiast na tę chwilę sytuacja jest taka, jaka jest. […] My, z punktu widzenia organizacji klubu i z punktu finansowego, dalej chcemy bardzo racjonalnie zarządzać tymi środkami. Tu moglibyśmy wrócić do początku naszej dyskusji, czyli tej ogromnej inwestycji, która nas czeka. Po prostu decyzje finansowe, które będziemy podejmować, chcemy podejmować w sposób optymalny. To nie jest tak, że Jagiellonia nie chce wydawać pieniędzy. Chcemy to robić, ale w sposób racjonalny i zbilansowany”.
Więcej szczegółów dotyczących strategii Jagiellonii, planów budowy bazy treningowej i kulis pracy w klubie poznacie odsłuchując rozmowę na naszym kanale YouTube - zapraszamy!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze