Reklama

Krzyż na bruku. W Bielsku Podlaskim 26-letni Ukrainiec brutalnie zaatakował zakonnicę

Wstrząsające wydarzenia w samym centrum Bielska Podlaskiego poruszyły niemal całą Polskę. W środku dnia, mimo obecności wielu osób będących świadkami doszło do ataku na 71-letnią siostrę zakonną. Napastnik nie tylko znieważył kobietę słownie, ale w brutalny sposób sprofanował noszony przez nią symbol wiary, rzucając jej krzyż na jezdnię. To kolejne zdarzenie, które budzi niepokój o bezpieczeństwo kobiet w naszym mieście.

Brutalny atak w biały dzień przy ul. Mickiewicza

Do zdarzenia doszło we wtorek, 5 maja, na przystanku autobusowym przy głównej ulicy miasta. 71-letnia siostra Krystyna czekała na transport, gdy nagle podbiegł do niej młody mężczyzna. Bez żadnego powodu zaczął ją wyzywać i szarpać za krzyż zawieszony na szyi. Agresor zerwał symbol religijny z taką siłą, że zerwał łańcuszek, a następnie z furią cisnął nim o asfalt. Jak relacjonowała później zakonnica, na jej pytanie, dlaczego to zrobił, mężczyzna odpowiedział jedynie „krzywym uśmiechem”.

Pościg na bielskim osiedlu i zatrzymanie sprawcy

Po ataku agresor próbował odjechać z miejsca zdarzenia autobusem miejskim. Dzięki odwadze siostry Krystyny, która zdołała mu to uniemożliwić, napastnik musiał ratować się ucieczką pieszo. Na miejsce natychmiast wezwano policję. Funkcjonariusze po ustaleniu rysopisu napastnika – którym okazał się 26-letni obywatel Ukrainy mówiący ze charakterystycznym akcentem – rozpoczęli poszukiwania. Mundurowi szybko namierzyli mężczyznę na jednym z pobliskich osiedli, gdzie został zatrzymany. Badanie przeprowadzone przez funkcjonariuszy wykazało, że w chwili ataku był trzeźwy.

Reklama

Zarzuty o chuligaństwo

26-letni obywatel Ukrainy usłyszał już prokuratorskie zarzuty. Odpowie za znieważenie siostry zakonnej wyznania katolickiego z powodu jej przynależności wyznaniowej oraz za naruszenie nietykalności cielesnej. Śledczy nie mieli wątpliwości, że czyn ten miał charakter chuligański, co oznacza, że mężczyzna działał publicznie i bez powodu, okazując rażące lekceważenie porządku prawnego. Za te czyny kodeks karny przewiduje do 3 lat więzienia, jednak w przypadku występku chuligańskiego kara może zostać zwiększona o połowę. 

Czarne chmury nad miastem: Coraz więcej ataków na kobiety

Mieszkańcy regionu z rosnącym niepokojem obserwują doniesienia o kolejnych aktach agresji w Bielsku Podlaskim. W mediach społecznościowych coraz częściej pojawiają się informacje o atakach i zaczepkach, których ofiarami padają kobiety. W styczniu miastem wstrząsnęło brutalne matkobójstwo, a kilka dni temu pobicie przez syna 85-letniej matki-staruszki. Atak na 71-letnią siostrę Krystynę wywołało wśród części internautów dyskusję o konieczności wzmocnienia policyjnych patroli w centrum miasta i na przystankach komunikacji miejskiej oraz potrzebie surowych kar dla sprawców. 

Reklama

- Można mieć wrażenie, że Bielsk to jakieś miasto bezprawia, gdzie kobiety nie czują się bezpieczne. To nieprawda, ale faktycznie wydarzenia z ostatnich miesięcy nie przydają nam chwały. Moim zdaniem to przypadek, ale obecność funkcjonariuszy w mundurach może trochę uspokoiłaby zapędy niektórych - napisała pani Agnieszka do naszej redakcji komentując ostatnie wydarzenia. 

My tylko chcemy czuć się bezpiecznie we własnym kraju

Dla siostry Krystyny, która mieszka w Bielsku od wielu lat, atak był potwornym wstrząsem.

- To straszne co się stało. Krzyż to dla mnie życie i najważniejsza sprawa na świecie. To co ten człowiek zrobuł to było zdeptanie godności mojej jako człowieka i jako chrześcijanina. Czuję obawę przed samotnym wychodzeniem na ulice miasta. Nie oczekuję dużo: chcę tylko czuć się bezpiecznie we własnym kraju - mówiła siostra Krystyna w rozmowie z Tygodnikiem Solidarność. 

Reklama

Poruszający apel zakonnicy jest jednoznaczny: obywatele chcą czuć się bezpiecznie we własnym kraju i oczekują od służb oraz władz stanowczych reakcji na przejawy takiej agresji. 

- Niektórzy ukraińscy mężczyźni zachowują się prowokacyjnie i bywają wulgarni. Zwłaszcza jeśli widać, że są po spożyciu alkoholu. Przydałoby się więcej mundurów na ulicach. Zgadzam się z tym co mówiła siostra Krystyna: my tylko chcemy czuć się bezpiecznie we własnym kraju. W Polsce każdy ma prawo nosić krzyż publicznie i nikomu nic do tego - podsumowała pani Agnieszka w mailu skierowanym do naszej redakcji. 

Reklama

AR

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 07/05/2026 19:03
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo ddb24.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości