Choć Audi wciąż budzi największe emocje, współczesny polski kierowca coraz częściej schodzi na ziemię. Najnowsze badanie przeprowadzone dla Rankomat.pl w marcu 2026 roku pokazuje zaskakujący trend: aż 48% ankietowanych nie potrafi wskazać swojego samochodu marzeń. Wygląda na to, że dla niemal co drugiego z nas auto przestaje być symbolem statusu, a staje się narzędziem, które ma być przede wszystkim tanie i oszczędne.
W rankingu marek wymarzonych prowadzi Audi (8%), wyprzedzając Toyotę (5,6%), BMW (5,1%) oraz Mercedesa (4,7%). Na dalszych miejscach uplasowały się m.in. Volvo (2,5%), Volkswagen i Kia (po 1,9%) oraz Porsche (1,7%). Co ciekawe, o ile fani BMW śnią o modelach X5 czy M4, o tyle sympatycy Toyoty stawiają na pragmatyzm, wskazując Yarisa, Corollę czy C-HR. Fani Porsche najczęściej wzdychają do kultowej 911 oraz Cayenne.
Badani znacznie łatwiej potrafią wymienić wady swoich obecnych aut niż zalety tych wymarzonych. Największą bolączką jest wysokie spalanie – niższych rachunków na stacjach paliw życzyłoby sobie 19% respondentów. Kolejne braki to:
większa moc silnika i lepsza dynamika (16%),
wyższy komfort podróżowania oraz napęd 4x4 (po 15%),
automatyczna skrzynia biegów oraz niższe koszty serwisu i ubezpieczenia (po 14%),
większy bagażnik (12%). Warto dodać, że 15% ankietowanych zadeklarowało brak własnego samochodu.
Koszty utrzymania to realna bariera, co widać w cenach polis OC. Najwięcej za ubezpieczenie płacą właściciele BMW (mediana 779 zł). Wysokie składki dotyczą też Porsche (739 zł) oraz Audi (726 zł). Nieco taniej jest w przypadku Volkswagena (677 zł), a najniższą medianę w zestawieniu odnotowano dla Kii — 629 zł. Badanie zrealizowano metodą CAWI na reprezentatywnej grupie 810 osób.
PS
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze