Reklama

Czy Jagiellonia zatrzyma rozpędzony Raków? Bitwa o wicemistrzostwo i Ligę Mistrzów!

Już w najbliższą środę, 13 maja 2026 roku o godzinie 20.30, oczy piłkarskiej Polski zwrócone będą na Częstochowę. Na zondacrypto Arenie dojdzie do jednego z absolutnych hitów końcówki sezonu 2025/26 – zaległego starcia 31. kolejki PKO BP Ekstraklasy pomiędzy Rakowem Częstochowa a Jagiellonią Białystok. Stawka tego spotkania jest ogromna: choć obie ekipy mają już tylko matematyczne szanse na dogonienie liderującego Lecha Poznań to tylko zwycięzca tego meczu je zachowa po jego zakończeniu. Trzypuntkowa zdobycz to milowy krok w stronę wicemistrzostwa Polski i gry w eliminacjach Ligi Mistrzów. To także prawie pewna gra w europejskich pucharach w sezonie 2026/27.

Adrian Siemieniec: To kluczowy moment sezonu

Trener białostoczan, Adrian Siemieniec, nie kryje, że przed jego zespołem stoi niezwykle trudne zadanie. Szkoleniowiec podkreśla wyrównany poziom ligi oraz specyficzny terminarz swojej drużyny, która w końcówce sezonu mierzy się wyłącznie z ligową czołówką.

- Bardzo ciężki mecz nas czeka. Widzimy, jak wygląda tabela i nasz terminarz, gdzie mamy same mecze z bezpośrednimi przeciwnikami z czołówki tabeli. Trudność tej ligi to to, że jest bardzo wyrównana. Wtedy trudno jest złapać serię. Kluczowe jest to, kto ją złapie. Mamy trzy mecze do rozegrania, większość ligi tylko dwa. Dla nas to pewnego rodzaju handicap, gdy liga stoi, a ty walczysz o punkty. Te różnice punktowe są tak małe, że serie mogą być decydujące o wyniku na koniec sezonu. Będziemy o to walczyć. To trzeci taki moment w ostatnim czasie, gdy mamy zwycięstwo – dwa razy brakowało kolejnej wygranej, zobaczymy, co będzie w Częstochowie. Wierzę, że zdobędziemy tam punkty – powiedział Siemieniec po ostatnim triumfie nad Pogonią.

Reklama

Dla „Jagi” wygrana w Częstochowie oznaczałaby niemal pewną grę w europejskich pucharach, podczas gdy porażka zmusi ich do wygrania dwóch ostatnich spotkań i przyglądania się temu co będą robili rywale. 

Forma drużyn: Twierdza Częstochowa kontra powracająca Jaga

Raków Częstochowa przystępuje do tego meczu w doskonałych nastrojach. Pod wodzą Dawida Kroczka „Medaliki” wygrały trzy ostatnie ligowe spotkania, w tym efektownie pokonały Koronę Kielce 4:1. Szczególnie imponująca jest ich postawa na własnym stadionie w 2026 roku – w sześciu domowych meczach zanotowali cztery zwycięstwa i dwa remisy, tracąc w nich zaledwie dwie bramki.

Reklama

Jagiellonia, choć ostatnio notowała nieco słabszą dyspozycję, w minionej kolejce pokazała charakter, wyrywając zwycięstwo Pogoni Szczecin 3:2 dzięki bramce w doliczonym czasie gry. Zespół Adriana Siemieńca wraca do formy, przegrywając tylko jeden z ostatnich pięciu meczów. Wyzwaniem dla gości będzie jednak statystyka meczów z ligowym TOP 6 – w tym sezonie wygrali tylko jedno z siedmiu takich starć.

Historia bezpośrednich starć i statystyki

Ostatnie lata przyzwyczaiły kibiców do tego, że mecze Rakowa z Jagiellonią to gwarancja goli. Od sierpnia 2021 roku w każdym z dziewięciu bezpośrednich starć padały co najmniej trzy bramki. Bilans tych spotkań jest niezwykle wyrównany: Raków wygrał cztery razy, Jagiellonia trzy, a dwukrotnie padł remis.

Reklama

Ogólny bilans gier między Jagą a Rakowem to 13 meczów, 7 wygranych Rakowa, 3 remisy, 3 wygrane Jagiellonii. W Częstochowie na 6 rozegranych meczów, 4 wygrywali gospodarze, raz padł remis i raz wygrali żółto-czerwoni. Ostatni mecz między tymi ekipami odbył się 2 listopada poprzedniego roku w Białymstoku i wygrał go Raków 2:1.

Zdrowie Afimico i forma Lamine. Kogo zabraknie? 

W ekipie gospodarzy błyszczy Lamine Diaby-Fadiga, który w ostatnich sześciu występach miał udział przy pięciu bramkach. Ten napastnik w poprzednim sezonie grał w Jagiellonii, ale nie udało się mu przebić do pierwszego składu ekipy Adriana Siemieńca. Powędrował więc do Częstochowy, a za niego Jaga otrzymała Dawida Drachala i dopłatę. Ofensywnym atutem Jagi jest świetnie dysponowany Afimico Pululu: autorem trzech goli i dwóch asyst w czterech ostatnich spotkaniach. Po meczu przeciw Pogoni Afi był bezbardonowo atakowany przez graczy ze Szczecina. Snajper Dumy Podlasia utykał przemieszczając się po stadionowych korytarzach. Po meczu Adrian Siemieniec nie mógł powiedzieć niczego konkretnego na temat stanu zdrowia Pululu, ale już w niedzielę pojawiła się informacja, że występ napastnika w Częstochowie nie jest zagrożony i będzie do dyspozycji trenera. Drużyna z Podlasia nie będzie mogła skorzystać z Kamila Jóźwiaka, który musi pauzować za nadmiar żółtych kartek.

Reklama

Gdzie oglądać mecz Raków – Jagiellonia?

Spotkanie zapowiada się jako ofensywny spektakl dwóch czołowych zespołów ligi. Kibice, którzy nie pojawią się na stadionie, będą mogli śledzić transmisję w kilku kanałach:

  • Transmisja TV: TVP Sport (od 20:05), Canal+Sport 3.

  • Transmisja online: tvpsport.pl.

Czy Raków wykorzysta atut własnego boiska i zbliży się do lidera na cztery punkty, czy może to Jagiellonia przełamie klątwę meczów z czołówką i zapewni sobie bezpieczny byt w strefie pucharowej? Odpowiedź poznamy już w środowy wieczór.

Przemysław Sarosiek

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 12/05/2026 15:16
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo ddb24.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości