Podlaskie drogi są pod coraz szczelniejszym nadzorem służb. W piątek, 24 kwietnia 2026 roku, dokładnie o godzinie 12.00, Centrum Automatycznego Nadzoru nad Ruchem Drogowym (CANARD) oficjalnie uruchomiło nowe urządzenie rejestrujące w naszym regionie. Fotoradar stanął w Drohiczynie, przy drodze krajowej nr 62. Nowy punkt kontrolny zaczął pracować jeszcze przed weekendem, co dla wielu kierowców może być bolesnym zaskoczeniem.
Wybór lokalizacji w Drohiczynie nie jest przypadkowy. Urządzenie zamontowano przy drodze krajowej DK62, w miejscu, gdzie obowiązuje ograniczenie prędkości do 50 km/h. Sprzęt został zakupiony w ramach szerokiego projektu modernizacji systemu CANARD, finansowanego z Krajowego Planu Odbudowy (KPO). To kolejny element inwestycji w bezpieczeństwo transportu, które od początku 2026 roku owocują nowymi fotoradarami w całej Polsce – m.in. w Budzyniu, Sierpcu, Kochłowach czy Waćmierku. Większość fotoradarów w naszym regionie została już wymieniona na nowocześniejsze modele, co znacznie podnosi skuteczność rejestrowania wykroczeń.
Drohiczyn dołącza do sieci ponad 20 stacjonarnych fotoradarów działających w województwie podlaskim. Warto pamiętać o lokalizacjach, które są uznawane za najbardziej „pracowite”. Najwięcej mandatów dotąd generowało urządzenia w Chodorówce Nowej na trasie DK8 (odcinek Białystok – Augustów), ale ostatnio liczba wykroczeń tam zanotowanych spadła. Związane to jest z otwarciem obwodnicy tej miejscowości i przeniesieniem ruchu na inną drogę. Wielu kierowców wpada też w Budach Czarnockich (DK64) oraz w samym Białymstoku – zwłaszcza przy ul. Branickiego (skrzyżowanie z Piastowską). Inne aktywne punkty to Suchowola (gdzie działają aż trzy radary), Suwałki (ul. Pułaskiego) oraz miejscowości Sztabin, Proniewicze i Grabowiec.
Oprócz tradycyjnych „skrzynek”, kierowcy muszą pilnować prędkości na odcinkowych pomiarach prędkości (OPP):
Zwierki – Zabłudów (DK19): odcinek o długości ok. 3,8 km.
Baciuty – Łupianka Stara (DW678): odcinek o długości ok. 8,5 km.
Taryfikator mandatów w 2026 roku nie pozostawia złudzeń – pośpiech na drodze jest wyjątkowo kosztowny. Przekroczenie limitu o zaledwie 11–15 km/h kosztuje 100 zł i 2 punkty karne. Prawdziwe problemy zaczynają się przy większych prędkościach:
31–40 km/h powyżej limitu: 800 zł mandatu i 9 punktów karnych.
51–60 km/h powyżej limitu: 1500 zł mandatu i 13 punktów karnych.
Powyżej 71 km/h: rekordowe 2500 zł i aż 15 punktów karnych.
Biorąc pod uwagę gęstniejącą sieć fotoradarów i ich nowoczesność, najbezpieczniejszą i najtańszą strategią pozostaje po prostu przestrzeganie przepisów. Lokalizację urządzeń warto też na bieżąco sprawdzać w popularnych aplikacjach nawigacyjnych.
PS
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze