Historyczny powrót do ekstraklasy futsalu stał się faktem. Jagiellonia Futsal Białystok, po spektakularnym dwumeczu barażowym, oficjalnie przypieczętowała swój powrót na najwyższy poziom rozgrywkowy w kraju. Po druzgocącym zwycięstwie 8:0 w pierwszym spotkaniu wyjazdowym, rewanż przed własną publicznością wydawał się jedynie formalnością – i tak właśnie się stało. Podopieczni trenera Vasko Vujovica nie dali rywalom najmniejszych szans, wygrywając u siebie aż 11:1.
Białostoczanie od pierwszego gwizdka narzucili mordercze tempo, rozgrywając spotkanie, które sami obserwatorzy określili mianem „kosmicznego meczu”. Już po dziesięciu minutach gry na tablicy wyników widniało wysokie prowadzenie 3:0, a kolejne minuty przynosiły prawdziwy grad bramek. Do szatni Żółto-Czerwoni schodzili z nieprawdopodobnym wynikiem 8:0, całkowicie odbierając gościom z Brzegu chęci do dalszej rywalizacji. Każda kolejna akcja gospodarzy siała popłoch w szeregach ASG Stanley Futsal Team, którzy byli w tym starciu absolutnie bezradni i ograniczali się jedynie do wyciągania piłki z własnej siatki.
Kibice zgromadzeni w hali mogli podziwiać trafienia najwyższej urody, które śmiało można określić mianem „bramek telewizyjnych”. Strzelanie rozpoczął w 5. minucie Kamil Surmiak, a w 8. minucie na 2:0 podwyższył Ołeksandr Kołesnykow. Gdy w 10. minucie trzecią bramkę dołożył Kamil Kucharski, stało się jasne, że Jagiellonia jest tego dnia nie do zatrzymania. Dominację przed przerwą przypieczętowali jeszcze: Dzienis (trafienia w 11. i 12. minucie), ponownie Kucharski (12. minuta), a także Tachack (16. minuta) i Łabieniec (17. minuta).
Druga połowa była już tylko radosnym oczekiwaniem na końcową syrenę i wielkie świętowanie awansu do Ekstraklasy. Mimo ogromnej przewagi, Jagiellonia nie zamierzała poprzestawać na ośmiu trafieniach. W 23. minucie bramkę zdobył Neme, minutę później na listę strzelców wpisał się Makal, a w 27. minucie Skiepko podwyższył wynik na 11:0. Goście zdołali odpowiedzieć jedynie honorowym trafieniem Makowskiego w 39. minucie, co było ich jedynym golem w całym, bolesnym dla nich dwumeczu. To zwycięstwo oficjalnie zakończyło drogę Białostoczan z powrotem na szczyt futsalowych rozgrywek.
Awans Jagiellonii ma wymiar historyczny nie tylko dla samego klubu, ale dla całej stolicy województwa podlaskiego. Dzięki temu sukcesowi, Białystok zyskał swojego jedynego reprezentanta w sportach halowych grającego w najwyższej klasie rozgrywkowej w Polsce. Ogromne zainteresowanie meczem rewanżowym oraz wypełnione trybuny pokazały, jak bardzo lokalna społeczność stęskniła się za futsalem na najwyższym poziomie. Drużyna pod wodzą trenera Vujovica udowodniła, że jej miejsce jest wśród najlepszych, a styl, w jakim rozbiła rywala (wynik dwumeczu 19:1), budzi ogromny respekt przed nadchodzącym sezonem w elicie.
Jagiellonia Białystok - KS Futsal Team Brzeg 11:1 (8:0). Bramki: Kamil Surmiak 4, Oleksandr Kolesnykov 8, Kamil Kucharski 9, 11, Jacek Dzienis 10, 11, Helver Taschack 14, Mateusz Łabieniec 15, Cristian Neme 22, Grzegorz Makal 23, Piotr Skiepko 26 - Damina Makowski 38. Żółta kartka: Jakub Gancarczyk (Brzeg). Sędziowali: Mateusz Biors, Marta Majszczyk, Paweł Tokarewicz, Monika Czydzinowicz.
Jagiellonia: Yurii Kozachenko, Oleksandr Kolesnykov, Cristian Neme, Piotr Skierpko, Helver Taschack, Oliwier Ambrożej, Kamil Dobreńko, Jacek Dzienis, Wiktor Kalinowski, Kamil Kucharski, Mateusz Łabieniec, Grzegorz Makal, Mateusz Ostapczuk, Kamil Surmiak.
Brzeg: Mateusz Dec - Marcin Bober, Paweł Boczarski, Mateusz Dec, Dominik Sudra, Oskar Banasiak, Przemysław Dewucki, Jakub Gancarczyk, Damian Makowski, Maciej Mazur.
Przemysław Sarosiek
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze