Ostatnie dni na drogach województwa podlaskiego to czas intensywnej pracy funkcjonariuszy, którzy musieli mierzyć się z wyjątkowym natężeniem nieodpowiedzialnych zachowań. Od Suwałk po Bielsk Podlaski mundurowi eliminowali z ruchu kierowców, którzy za nic mieli bezpieczeństwo własne i innych uczestników ruchu. Wśród zatrzymanych znaleźli się nie tylko pijani rekordziści, ale także osoby poszukiwane oraz piraci drogowi drastycznie przekraczający prędkość. Oto podsumowanie ostatnich dni kwietnia.
Policjanci z Augustowa i Bielska Podlaskiego zatrzymali osoby, które mimo wcześniejszych wyroków i poszukiwań, ponownie zdecydowały się na złamanie prawa.
W Augustowie policjanci po krótkim pościgu pieszym zatrzymali 27-latka, który próbował uciec do zabudowań gospodarczych po porzuceniu Mitsubishi.
Mężczyzna miał blisko 1,5 promila alkoholu w organizmie i złamał sądowy zakaz prowadzenia pojazdów.
Okazało się również, że był poszukiwany do odbycia kary ponad roku pozbawienia wolności; teraz grozi mu do 5 lat więzienia.
W gminie Brańsk mundurowi ujęli 70-latka, który kilkakrotnie kierował autem w stanie nietrzeźwości, mając już prawomocne wyroki.
Zgodnie z decyzją sądu, mężczyzna spędzi najbliższe półtora roku w areszcie.
Brawura i nadmierna prędkość to kolejny problem, z którym walczą funkcjonariusze podlaskiej drogówki.
W Suwałkach na ulicy Raczkowskiej 21-letni kierowca Mazdy pędził 131 km/h w miejscu, gdzie obowiązuje ograniczenie do 50 km/h.
Mieszkaniec Suwałk stracił prawo jazdy i został ukarany mandatem w wysokości 2500 złotych.
Z kolei w gminie Turośl policjanci zatrzymali Forda jadącego 141 km/h przy ograniczeniu do 90 km/h.
49-letni kierowca nie posiadał uprawnień i był pod wpływem alkoholu (blisko 0,5 promila).
Za przekroczenie prędkości o 51 km/h otrzymał mandat 1500 złotych, natomiast pasażerka (właścicielka auta) zapłaci 1000 złotych za udostępnienie pojazdu osobie bez uprawnień.
Nietrzeźwi kierowcy byli sprawcami licznych kolizji, często próbując uniknąć odpowiedzialności poprzez ucieczkę.
W gminie Narewka 67-letni kierowca Fiata dwukrotnie uderzył w tył Audi oczekującego na światłach, a następnie odjechał z miejsca zdarzenia.
Mundurowi zastali go w domu – miał blisko 2 promile alkoholu i nie posiadał prawa jazdy.
Podobna sytuacja miała miejsce w Bielsku Podlaskim, gdzie na parkingu Audi stoczyło się na inny pojazd.
Ustalono, że autem kierowali na zmianę dwaj nietrzeźwi mężczyźni (25 i 49 lat).
25-latek, który odjechał z miejsca kolizji, miał 2,5 promila alkoholu i brak uprawnień, natomiast właściciel auta miał ponad 3 promile.
Część zatrzymań była możliwa dzięki czujności funkcjonariuszy oraz zdecydowanej reakcji świadków.
W Wasilkowie policjanci zauważyli Skodę jadącą całą szerokością jezdni.
45-letni kierowca miał ponad promil alkoholu; jego auto odjechało na lawecie, a on sam stracił uprawnienia.
W Białymstoku na osiedlu Wygoda 71-latek uderzył w zaparkowany samochód i próbował uciec.
Został jednak powstrzymany przez świadka, który odebrał mu kluczyki i wezwał policję.
Badanie wykazało ponad promil alkoholu w organizmie seniora, co skutkowało natychmiastowym odebraniem prawa jazdy.
Mundurowi zwracali uwagę także na stan techniczny pojazdów oraz przestrzeganie podstawowych obowiązków przez kierujących.
W Bielsku Podlaskim zatrzymano Audi jadące bez włączonych świateł.
47-letni kierowca miał blisko promil alkoholu i odmówił badania alkomatem na komendzie, przez co pobrano mu krew.
W gminie Czeremcha wpadł 37-latek, który jechał Fiatem bez zapiętych pasów.
Mężczyzna był pijany (blisko promil), a pojazd nie posiadał ubezpieczenia OC ani aktualnych badań technicznych.
W centrum Zambrowa policjanci wyeliminowali z ruchu 35-letniego kierowcę Toyoty.
Mężczyzna poruszał się "na podwójnym gazie", mając w organizmie prawie 2 promile alkoholu.
Wszyscy nietrzeźwi kierowcy muszą liczyć się z karą do 3 lat pozbawienia wolności oraz dotkliwymi konsekwencjami finansowymi i sądowymi.
Przemysław Sarosiek
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze