Reklama

Koszmar na białostockim osiedlu. Nękał byłą partnerkę i dźgnął ją nożem

Dramatyczne zgłoszenie wpłynęło do dyżurnego białostockiej komendy w piątek, 8 maja. Kobieta błagała o pomoc, informując, że jej były partner biega po osiedlu z nożem i grozi jej śmiercią. Dzięki błyskawicznej akcji funkcjonariuszy z białostockiej patrolówki, agresywny 45-latek został zatrzymany i usłyszał już surowe zarzuty.

 

Atak z nożem i policyjny pościg w krzakach

Sytuacja, do której doszło na jednym z białostockich osiedli, była wyjątkowo groźna i dynamiczna. Przerażona zgłaszająca, obawiając się o swoje życie, zdołała w ostatniej chwili schować się w samochodzie należącym do jej znajomej. Gdy na miejsce dotarli policjanci, napastnik na ich widok natychmiast rzucił się do ucieczki. Funkcjonariusze po krótkim, ale intensywnym pościgu odnaleźli mężczyznę ukrytego w pobliskich krzakach.

Okazał się nim 45-letni mieszkaniec Białegostoku, który znajdował się pod wyraźnym wpływem alkoholu. Mundurowi w toku czynności ustalili, że agresor nie tylko groził kobiecie zabójstwem, trzymając w ręku nóż, ale przeszedł do brutalnych rękoczynów. Z relacji pokrzywdzonej wynika, że została ona dwukrotnie uderzona pięścią w głowę, a napastnik dźgnął ją nożem w nogę. Agresor został natychmiast obezwładniony i przewieziony do izby wytrzeźwień.

Reklama

Rok piekła: Systematyczne nękanie i przemoc

Dalsze czynności policji ujawniły przerażający obraz relacji, jaka łączyła parę w ostatnich miesiącach. Ustalono, że 45-latek od blisko roku uporczywie nękał swoją byłą partnerkę. Mężczyzna, najczęściej będąc pod wpływem alkoholu, regularnie nachodził ją w mieszkaniu, wywoływał karczemne awantury, poniżał oraz niszczył przedmioty stanowiące wyposażenie domu.

Jego zachowanie było formą drastycznej kontroli i przemocy fizycznej – bił kobietę po twarzy, szarpał, popychał i uniemożliwiał jej normalny sen. Każdy dzień dla ofiary był walką o przetrwanie w cieniu agresywnego byłego partnera, który swoimi działaniami uniemożliwiał jej normalne funkcjonowanie. Ostatni atak z nożem był kulminacją trwającego od wielu miesięcy koszmaru.

Reklama

Surowa kara dla recydywisty – 12 lat więzienia

Gdy 45-latek wytrzeźwiał, został doprowadzony do Prokuratury Rejonowej Białystok - Południe. Prokurator postawił mu zarzuty uporczywego nękania połączonego ze spowodowaniem obrażeń ciała. Co istotne, mężczyzna dopuścił się tych czynów w warunkach wielokrotnej recydywy, co znacząco zaostrza grożącą mu karę.

Prokurator wystąpił do sądu z wnioskiem o zastosowanie najsurowszego środka zapobiegawczego. Sąd przychylił się do tego wniosku i zdecydował o tymczasowym aresztowaniu białostoczanina na okres 3 miesięcy. Za stalking, napaść z nożem oraz spowodowanie uszczerbku na zdrowiu w warunkach recydywy, mężczyźnie grozi teraz kara nawet do 12 lat pozbawienia wolności.

Reklama

PS

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo ddb24.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości