Reklama

Litwa buduje poligon przy granicy z Polską. Co to oznacza dla mieszkańców Sejn i Suwałk?

W regionie Suwałk, Augustowa, Sejn i Puńska z ogromną uwagą śledzi się wieści płynące z litewskiego rejonu łoździejskiego. Litewska ada Ochrony Kraju pod przewodnictwem prezydenta Gitanasa Nausėdy podjęła kluczową decyzję: w lasach Kopciowa, zaledwie 10–15 kilometrów od polskiej granicy, powstanie potężny poligon wojskowy. Inwestycja ma fundamentalne znaczenie strategiczne, ale budzi też spore kontrowersje po obu stronach granicy.

Strategiczna tarcza na Przesmyku Suwalskim

Lokalizacja nowej bazy nie jest przypadkowa. Przesmyk Suwalski to jeden z najbardziej newralgicznych punktów na mapie NATO. Choć sensacyjne artykuły w mediach często wyolbrzymiają poczucie bezpośredniego zagrożenia, wzmacnianie zdolności obronnych Litwy jest obiektywną koniecznością. Nowy poligon ma stać się bazą dla ćwiczeń Litewskiej Dywizji Narodowej oraz sojuszników. Planuje się, że regularnie szkolić się tu będzie od 3,5 do 4 tysięcy żołnierzy, a kilka razy w roku odbywać się będą manewry na dużą skalę.

Skala, która budzi respekt i obawy

Aby uzmysłowić sobie rozmach inwestycji, warto spojrzeć na liczby. Poligon ma zajmować około 146 kilometrów kwadratowych. Dla porównania – powierzchnia Białegostoku to ok. 102 $km^2$. Oznacza to, że za naszą północno-wschodnią granicą powstanie militarny obszar większy niż stolica województwa podlaskiego.

Reklama

Tak ogromny teren to nie tylko kwestia map sztabowych. Realizacja planów może wiązać się z koniecznością likwidacji kilkunastu wsi i przesiedlenia około stu litewskich rodzin. Mieszkańcy Kopciowa już teraz wyrażają swój sprzeciw, pytając o alternatywne lokalizacje, które nie niszczyłyby tak drastycznie tkanki społecznej.

Przyroda w cieniu poligonu

Dla mieszkańców Sejneńszczyzny niepokojący jest wpływ inwestycji na unikalną przyrodę. Teren planowanego poligonu obejmuje obszary chronione w ramach sieci Natura 2000, rezerwaty oraz cenne ekologicznie tereny podmokłe. Huk ciężkiego sprzętu, wystrzały i stała obecność wojska nie zatrzymają się na granicy administracyjnej. Hałas i zmiana charakteru regionu, opartego dotychczas na turystyce, ciszy i transgranicznej współpracy, będą odczuwalne również po polskiej stronie.

Reklama

Szansa dla gospodarki czy koniec spokoju?

Litewskie Ministerstwo Obrony stara się łagodzić nastroje, wskazując na korzyści ekonomiczne. Poligon to nowe miejsca pracy, inwestycje w drogi, infrastrukturę techniczną i rozwój lokalnych usług. W tym tygodniu ruszają kluczowe konsultacje z mieszkańcami i samorządowcami. Od ich wyniku zależy, czy uda się pogodzić twarde wymogi obronności z ochroną unikalnego krajobrazu i prawami ludzi, którzy od pokoleń współtworzą to wyjątkowe pogranicze.

AR

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 05/01/2026 11:27
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo ddb24.pl




Reklama