Zakończenie roku szkolnego to moment wielkiej radości dla tysięcy uczniów. W tym roku w Białymstoku na prymusów czeka wyjątkowo słodka niespodzianka. W środę, 24 czerwca, podczas konferencji prasowej zainaugurowano akcję „Hej Białystok! Darmowe lody za pasek biało-czerwony!”. Inicjatywa ma być radosnym gestem docenienia najmłodszych za ich całoroczny trud, systematyczność oraz znakomite wyniki w nauce. To sygnał, że w Białymstoku jest sprzeciw wobec głupim akcjom "równościowym" Rzecznika Praw Dziecka i dowód, że są jeszcze ludzie w stolicy województwa podlaskiego, którzy nie dali się zwariować politycznej poprawności "lewactwa" i chcą docenić najambitniejszych uczniów.
To ma być najsłodsze zakończenie roku szkolnego na Podlasiu! Białostoccy politycy i radni Prawa i Sprawiedliwości organizują w najbliższy piątek (26.06) akcję „Hej Białystok!”. W Alei Bluesa uczniowie, którzy wywalczyli świadectwo z wyróżnieniem, otrzymają darmowe lody. Wydarzenie to nie tylko symboliczna nagroda dla najzdolniejszych, ale również jasny głos sprzeciwu wobec głośnej decyzji Rzecznika Praw Dziecka. Wszystko po to, aby najlepsi i najambitniejsi uczniowie i ich rodzice mogli czuć się docenieni.
W najbliższy piątek, 26 czerwca, w całej Polsce zabrzmi ostatni dzwonek. Dla wielu uczniów to moment zasłużonego świętowania. Z tej okazji poseł Sebastian Łukaszewicz oraz radni wojewódzcy Artur Kosicki i Robert Jabłoński przygotowali dla młodzieży wyjątkową niespodziankę. O godzinie 11:30 w białostockiej Alei Bluesa wystartuje akcja „Darmowe lody za pasek biało-czerwony”.
Organizatorzy podkreślają, że to radosny gest docenienia dzieci za ich systematyczność, ambicję i ciężką pracę. Co ważne, upominki i dyplomy gratulacyjne czekają także na rodziców, opiekunów oraz dziadków, którzy przez dziesięć miesięcy wspierali swoje pociechy w edukacyjnej drodze. Aby odebrać darmową porcję chłodnego deseru, wystarczy przyjść na miejsce i pokazać tegoroczne świadectwo z wyróżnieniem.Do wyboru będzie kilka klasycznych smaków.
Inicjatywa podlaskich samorządowców to bezpośrednia kontynuacja i obrona pięknej tradycji, która narodziła się na Śląsku. Przez ćwierć wieku kultowa lodziarnia „Pod Dębem” w Pszczynie nagradzała dzieci darmową gałką lodów za czerwony pasek. Promowanie ambitnych uczniów spotykało się tam z ogromną sympatią mieszkańców i stało się stałym elementem lokalnego krajobrazu.
Białostocka akcja to wspaniały dowód na to, że dobre wzorce warto szerzyć i pielęgnować w innych regionach kraju. Podlasie pokazuje, że potrafi docenić wysiłek najmłodszych w sposób prosty, radosny i pozbawiony zadęcia. Zamiast rezygnować z nagradzania, lokalni działacze postanowili przenieść sprawdzony pomysł do serca Białegostoku, dając dzieciom dodatkowy powód do dumy.
Niestety, pszczyńska tradycja została brutalnie przerwana przez absurdalną interwencję Biura Rzecznika Praw Dziecka. Monika Horny-Cieślak w imię źle pojętej politycznej poprawności uznała, że nagradzanie za oceny może... stygmatyzować i wywoływać presję rówieśniczą. To podręcznikowy przykład urzędniczej nadgorliwości, która uderza w naturalną radość dzieciństwa i zdroworozsądkowe motywowanie młodzieży do rozwoju.
Idąc tym tropem myślenia, państwowi urzędnicy za chwilę zakażą wręczania medali w zawodach sportowych czy dyplomów w konkursach artystycznych, byle tylko nikomu nie zrobiło się przykro. Białostocki sprzeciw wobec tego biurokratycznego absurdu cieszy podwójnie. Pokazuje, że zdrowy rozsądek i chęć sprawienia dzieciom przyjemności wciąż wygrywają z ideologicznym podejściem centralnych urzędów.
Wybierasz się w piątek do Alei Bluesa po darmowe lody? Podziel się w komentarzach zdjęciem świadectwa Twojego dziecka i pogratuluj mu sukcesu!
Przemysław Sarosiek
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze