Reklama

Łukaszenka nie zrezygnuje z przemytu, bo zarabia na tym krocie. Dlatego polska Straż Graniczna cały czas ma co robić

Szlak migracyjny to nie tylko sposób destabilizowania granicy Polski oraz całego naszego państwa, ale również sposób na zarabianie ogromnych sum, które trafiają do reżimu Łukaszenki – mówił rzecznik Ministra Koordynatora Służb Specjalnych Stanisław Żaryn.

Na wspólnym briefingu z rzecznik Straży Granicznej rzecznik Ministra Koordynatora przedstawił informacje dotyczące pozyskiwania przez władze Białorusi środków pochodzących ze szlaku migracyjnego. Stanisław Żaryn przypomniał, że migranci wykorzystywani przez reżim Łukaszenki do destabilizowania polskiej granicy płacą za przejście szlaku migracyjnego od 2 do 12 tys. dolarów.

- Szacujemy, że reżim Łukaszenki zainkasował za ten szlak migracyjny miliony dolarów. Wpływy będą kontynuowane przez cały okres funkcjonowania szlaku migracyjnego – dodał rzecznik.

Reklama

Wskazał, że dochody pozyskiwane od migrantów pozwalają niwelować straty wynikające z sankcji unijnych nałożonych na Białoruś. Pieniądze trafiają m.in. do białoruskich linii lotniczych Belawia czy lotniska w Mińsku.

- Nasze informacje wskazują także, że środki finansowe pozyskiwane przez władze białoruskie od migrantów trafiają również do bezpośredniego zaplecza prezydenta, m.in. do Administracji Prezydenta Białorusi – dodał rzecznik.

Przypomniał, że administracja kontroluje działalność biura podróży CentrKurort, które jest bezpośrednio zaangażowane w sprowadzanie migrantów na Białoruś.

Reklama

- Środki finansowe trafiają również do służb bezpośrednio biorących udział w kontrolowaniu ruchu migrantów. Pieniądze pozyskiwane od migrantów trafiają do Państwowego Komitetu Granicznego oraz KGB – tłumaczył Stanisław Żaryn.

Dodał, że te dwie instytucje prowadzą agresywne wobec Polski działania, „organizują prowokacje wymierzone w polskich funkcjonariuszy i żołnierzy”. W ostatnich dniach ABW zatrzymała obywatela RP, który współpracował na szkodę Polski właśnie ze służbami białoruskimi.

- Szlak migracyjny zapewnia ogromne wpływy tym instytucjom i służbom, które są stale zaangażowane w jego organizowanie. Jednocześnie te same struktury są odpowiedzialne za prowadzenie wrogiej wobec Polski oraz opozycji na Białorusi działalności. Utworzenie stałego szlaku migracyjnego do Unii Europejskiej będzie formą stałego finansowania reżimu białoruskiego, który pozostaje wrogi wobec Polski – podsumował rzecznik Ministra Koordynatora.

Reklama

Na tej polityce reżimu Łukaszenki traci Polska. Musimy wydawać dużo pieniędzy na zabezpieczenia, na uszczelnianie granic, na dodatkowych funkcjonariuszy pilnujących bezpieczeństwa obywateli oraz ponosić szereg innych drobniejszych wydatków. Bo napór na polską granicę w ogóle nie słabnie. Cały czas polskie służby graniczne oraz inni mundurowi pracują pod ogromną presją.

Bo presja jest też odczuwalna z drugiej strony granicy. Tylko minionej doby trzeba było interweniować blisko 700 razy i tylko w odpieraniu z granicy nielegalnych migrantów. Nie była to zatem lekka doba, w trakcie której interwencji było mniej. Dodatkowo też cały czas zatrzymywani się kolejni przemytnicy ludzi i nadal są to głównie cudzoziemcy, dla których ryzyko zatrzymania i kara deportacji mniej się liczy niż możliwość szybkiego, ale dużego zarobku.

Reklama

W czwartek 14.10 na gr. Polski Białorusi odnotowano 682 prób jej nielegalnego przekroczenia, zatrzymano 8 nielegalnych imigrantów-to ob. Iraku. Pozostałym próbom zapobieżono. Za pomocnictwo funkcjonariusze SG zatrzymali 11 os.: 3ob. Iraku,3 ob. Niemiec, 2 ob. Ukrainy, ob. Gruzji, ob. Białorusi i ob. Polski” – przekazała w komunikacie na Twitterze Polska Straż Graniczna.

Jeszcze w piątek rano, 15 października, rzecznik prasowa Straży Granicznej ppor. Anna Michalska wyraźnie powiedziała, że przeciwnikiem polskich strażników granicznych nie są nielegalni migranci, ale służby białoruskie, które pomagają nielegalnym migrantom w przekraczaniu granicy.

Reklama

(Cezarion/ Foto: Twitter.com/ Straż Graniczna)

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo ddb24.pl




Reklama