Jagiellonia Białystok poinformowała o rozstaniu z Marcinem Listkowskim. Umowa z 27-letnim pomocnikiem została rozwiązana za porozumieniem stron, co oznacza, że piłkarz jest obecnie wolnym zawodnikiem i może szukać nowego klubu.
Listkowski do zespołu z Podlasia dołączył latem 2024 roku, przenosząc się do Ekstraklasy z włoskiego US Lecce. Transfer ten miał wzmocnić rywalizację w drugiej linii „Dumy Podlasia”, a sam zawodnik liczył na odbudowanie formy po okresie gry poza krajem. W barwach pierwszej drużyny Jagiellonii wystąpił łącznie w 18 spotkaniach ligowych i pucharowych. Równolegle wspierał również drugi zespół klubu – w dziewięciu meczach rezerw zdobył jedną bramkę i zanotował jedną asystę.
Warto przypomnieć, że rundę wiosenną poprzedniego sezonu Listkowski spędził na wypożyczeniu w Zagłębiu Lubin, gdzie szukał regularnej gry i stabilizacji. Jego kariera od lat przebiegała dynamicznie – urodzony w Rypinie pomocnik był młodzieżowym reprezentantem Polski, a wcześniej występował m.in. w Lechii Gdańsk, z którą zdobywał doświadczenie zarówno na krajowych boiskach, jak i w europejskich pucharach. Wyjazd do Włoch był kolejnym etapem sportowych ambicji, choć nie przyniósł oczekiwanego przełomu.
Rozstanie z Jagiellonią zamyka dla Listkowskiego krótki, ale intensywny rozdział w Białymstoku. Klub podziękował zawodnikowi za reprezentowanie żółto-czerwonych barw i życzył mu powodzenia w dalszej karierze. Teraz przed pomocnikiem nowe wyzwania i decyzja dotycząca kolejnego kroku na piłkarskiej drodze.
Według nieoficjalnych informacji, na liście potencjalnych wzmocnień GKS-u Tychy znalazł się właśnie Marcin Listkowski. Drużyna prowadzona przez Łukasza Piszczka zajmuje obecnie 16. miejsce w tabeli i potrzebuje nie tylko punktów, ale też większej jakości oraz rywalizacji w kadrze. Dla GKS-u mógłby to być zawodnik, który zwiększy kreatywność w ofensywie i da sztabowi szkoleniowemu więcej wariantów taktycznych.
RD
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze