Reklama

Migranci przedarli się przez ogrodzenie. Są pod polskimi zasiekami na przejściu granicznym w Kuźnicy [WIDEO]

Nielegalni migranci najpierw byli zgromadzeni, a następnie prowadzeni przez białoruskich mundurowych w kierunku przejścia granicznego w Kuźnicy. Tłumy ludzi doszły już do kordonu polskich mundurowych, za którymi ustawione są armatki wodne. Na miejscu są też przedstawiciele białoruskich i rosyjskich mediów, aby relacjonować wydarzenie.

Wydaje się, że dzisiejsza operacja na granicy polsko – białoruskiej została dużo lepiej przygotowana, przynajmniej od strony propagandowej. Białoruscy mundurowi najpierw zebrali migrantów w lesie, a następnie poprowadzili ich w stronę przejścia granicznego w Kuźnicy. Tłum jest ogromny, ciągnął się co najmniej na kilometr, a być może nawet na dłuższym odcinku.

Migranci jeszcze po stronie białoruskiej sforsowali ustawione tam ogrodzenie i zaczęli przedzierać się w stronę polskich urządzeń granicznych. Na ich drodze jest jednak kordon polskich mundurowych, za których plecami ustawiony został rząd pojazdów wyposażonych w armatki wodne. Jak to wygląda widać na nagraniach zamieszczonych przez białoruskiego dziennikarza, szefa niezależnego od reżimu Łukaszenki, portalu NEXTA.

Reklama

Fala ludzi rozwaliła płot (nie graniczny). Ludzi jest naprawdę dużo, kolumna rozciągnęła się na około 1 kilometr, niektórzy jeszcze wychodzą z obozu” – napisał Tadeusz Giczan.

Z kolei polska Straż Graniczna zamieściła nagranie, na którym widać, jak wygląda to z polskiej perspektywy. Poinformowała również o tym, że trwa przygotowanie do siłowego sforsowania granicy i to pod nadzorem białoruskich służb. Wszystko obserwują ściągnięte w to miejsce przez Białorusinów media, co z pewnością jest potrzebne do propagandowego przekazu.

Reklama

Od rana na przejściu granicznym w Kuźnicy po str. białoruskiej gromadzą się nielegalni imigranci. Dołączają do nich kolejne grupy, które do tej pory koczowały przy granicy. Przygotowywana jest próba siłowego forsowania granicy. Wszystko odbywa się pod nadzorem białoruskich  służb” – przekazała w komunikacie Straż Graniczna.

Tadeusz Giczan poinformował na swoim profilu na Twitterze, że dzisiejsza burza medialna została dużo lepiej przygotowana niż w czasie ataku, który miał miejsce tydzień temu. Jak przekazał dziennikarz, na miejscu są dziesiątki rosyjskich i białoruskich propagandystów oraz ekip telewizyjnych.

(Cezarion/ Foto: Podlaska Policja)

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo ddb24.pl




Reklama