Reklama

Minęło 190 lat od nocy, która zapoczątkowała polski zryw wyzwoleńczy

W minioną niedzielę, 29 listopada, minęło dokładnie 190 lat od wybuchu powstania listopadowego. W naszym regionie mamy miejsca, które doskonale pamiętają walki Polaków o niepodległość. Z uwagi na panującą epidemię, w tym roku uroczystości przypominające bohaterstwo Polaków, były skromniejsze niż w latach poprzednich.

W ocenie historyków Powstanie Listopadowe było największym wysiłkiem zbrojnym Wojska Polskiego w XIX wieku wśród walk narodowowyzwoleńczych na ziemiach polskich. Powstanie Listopadowe trwało 10 miesięcy. Warto przypomnieć, że na ostateczny wybuch powstania złożyły się represje jakim byli poddawani Polacy na obszarze Królestwa Polskiego, państwa z pozoru autonomicznego z własną Konstytucją, Sejmem, administracją oraz wojskiem.

Wśród nich należy wymienić łamanie Konstytucji przez cara, bo w 1819 r. wprowadzono cenzurę prewencyjną i zniesiono wolność prasy, natomiast w 1821 r. zawieszono wolność zgromadzeń i zakazano działalności masonerii, a w 1822 r. skazano Waleriana Łukasińskiego, przywódcę Wolnomularstwa Narodowego. Nieco później, bo w 1825 r. zniesiono jawność obrad sejmowych. Do tego nasilały się prześladowania wobec opozycji legalnej (kaliszanie) i nielegalnej. W społeczeństwie polskim narastały niezadowolenie i sprzeciw wobec władzom rosyjskim.

Reklama

Szczególnie w naszym regionie i to blisko stolicy Podlasia mamy miejsca, które przypominają, że w nierównej, heroicznej walce przeciwko rosyjskiemu zaborcy poległo w tym czasie kilkadziesiąt tysięcy polskich żołnierzy. Bo w tym niemal dwustu podkomendnych płk Józefa Zaliwskiego, którzy zginęli w lipcu 1831 r. pod Sokołdą. Władze gminy Supraśl wraz z Wojewodą Podlaskim oraz przedstawicielami duchowieństwa, uczciły pamięć polskich bohaterów tamtych tragicznych wydarzeń składając wieńce na nekropolii w Kopnej Górze.

W tym roku przez pandemię uroczystości były dużo skromniejsze niż w latach wcześniejszych. Nie zabrakło jednak tego co najważniejsze – pamięci o 46 powstańcach, którzy zginęli pod Sokołdą, walcząc z wojskami rosyjskimi w 1831 roku. Hołd bohaterom złożyli Bohdan Paszkowski – Wojewoda Podlaski, Marcin Iwaniuk – Zastępca Burmistrza Supraśla, harcmistrz ZHP Chorągwi Białostockiej Andrzej Bajkowski, ks. Aleksander Dobroński oraz Łukasz Lubicz Łapiński – Dyrektor CKiR w Supraślu.

Reklama

- Niewiele mamy miejsc, które odnoszą się do wydarzeń sprzed 190 lat – powiedział Wojewoda Podlaski Bohdan Paszkowski. – Mając wolną i niezależną Ojczyznę powinniśmy pamiętać o tych, których marzeniem było żyć w takiej Ojczyźnie. Oni swoją daninę w postaci wysiłku i krwi już złożyli – dodał.

Powstańcy listopadowi od pierwszych dni stawiali dzielnie czoła zaborcy. Dopiero 6 lutego 1831 r. sto tysięczna armia rosyjska przekroczyła granicę Królestwa Polskiego, napotykając skuteczny opór dwa razy mniej licznych powstańczych wojsk. Walki trwały jednak aż do końca października 1831 r. I dopiero wtedy powstanie trwające blisko 10 miesięcy zakończyło się klęską polskich wojsk.

Reklama

(Źródło i foto: UM w Supraślu i wrotapodlasia.pl/ Agnieszka Siewiereniuk – Maciorowska)

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo ddb24.pl




Reklama