Reklama

Mówią o nim „czarnuch”

Na przerwach w szkole chodzi sam. Koledzy się od niego odsuwają, a do domu nikt nie chce przyjść by wspólnie pograć w gry komputerowe. Tak wygląda codzienność dziewięcioletniego Adriana.

Skontaktowała się z nami Mama chłopca, która nie może patrzeć jak jej dziecko się męczy. Agnieszka samotnie wychowuje syna, ale radzi sobie. Ma pracę, mieszka ze swoją babcią, ale codziennie serce jej się kraje, kiedy widzi jak jej syn się męczy i przeżywa to, co słyszy w szkole i na podwórku. Dlaczego? Bo ma ciemniejszą karnację niż inne dzieci.

- Trudno mi o tym mówić, bo nie przywykłam się skarżyć. Ale nie mogę dłużej stać bezradnie wobec tego co się dzieje z Adrianem. On niczemu nie jest winien, a cierpi – opowiada nam. – To nie jego wina, że ma ciemniejszą skórę. Tak po prostu życie się ułożyło. Chciałabym za waszym pośrednictwem dotrzeć do innych rodziców, aby wytłumaczyli swoim dzieciom, że nie można kogoś gorzej traktować, jeśli ma inny kolor skóry lub wygląda inaczej.

Adrian nie jest ciemnoskóry. Ma po prostu ciemniejszą karnację. Jego tato był Egipcjaninem. Był, ponieważ nie żyje. Pojechał do rodziny, do Egiptu, podczas zamieszek. Tam pojawił się w niewłaściwym miejscu, o niewłaściwej porze i zginął. Agnieszka z mężem wcześniej mieszkali w Wielkiej Brytanii, ale po śmierci męża postanowiła wrócić z synem do Polski, bo tam wszystko jej przypominało tego, którego już nie ma. Poza tym okazało się, że trzeba koniecznie zająć się chorą babcią. Agnieszka wróciła do Białegostoku, ale szybko chciała znów wyjechać.

- Nie mogę powiedzieć, że ktoś mnie prześladował z powodu mojego zmarłego męża. Ale synek nie czuł się tu dobrze. Szybko dzieci zaczęły go przezywać „czarnuch”, a on przychodził i pytał mnie „dlaczego” – żali się Agnieszka. – Wiem, że w szkole nauczyciele zwracają uwagę i dziękuję im za to, ale podczas przerw syn zawsze jest sam, nikt się z nim nie bawi i nie rozmawia. Kiedyś tylko słyszałam na własne uszy jak jedna z matek powiedziała do swojego syna, żeby się z Adrianem nie zadawał, bo jest taki ciemny jak cygan i na pewno coś ukradnie. Było mi bardzo przykro. Chciałam z nią porozmawiać, ale powiedziała, że nie mamy o czym. To nie dzieci są złe, nietolerancji uczą ich rodzice.

Może być w tym sporo prawdy, ponieważ jak się dowiedzieliśmy od Agnieszki, Adrian miał przez krótki czas kolegę. Chłopiec czasami przychodził do nich do domu i dzieci bawiły się razem. Któregoś dnia kolega przestał przychodzić.

- Spotkaliśmy go na podwórku, zapytałam, czemu już nie przychodzi do Adriana – mówi Agnieszka. – On powiedział, że rodzice mu zabronili bo nauczy się islamu. Totalna bzdura! Adrian jest ochrzczony w kościele i nie ma nic wspólnego z islamem. Mój zmarły mąż nigdy nawet nie naciskał na to, żeby pójść do meczetu, nigdy nie uczył syna koranu, ani takich rzeczy. Adrian nawet imię ma polskie.

Agnieszka jest smutna z powodu swojego syna. Ona daje radę, ale powiedziała nam, że gdyby nie to, że musi zająć się chorą babcią, wyjechałaby stąd z powrotem do Anglii, gdzie takich słów nikt nie używał nigdy w stosunku do jej dziecka.

- Proszę wszystkich rodziców o to, by uczyli swoje dzieci, że każdy jest takim samym człowiekiem. Nie ważne jaki ma kolor skóry, jak wygląda, czy się ubiera. Każde dziecko chce się bawić, śmiać się, być kochane. Drodzy rodzice nie róbcie ze swoich dzieci małych rasistów. Mój syn nikomu nic złego nie zrobił, a jest smutny, samotny, a ja nie umiem mu pomóc. Na razie ma 9 lat, ale kiedy będzie starszy, będzie mi trudniej z nim rozmawiać. Jak mu wytłumaczę, że jego ojciec był dobrym człowiekiem? Jak mu wytłumaczę, że on też jest dobrym człowiekiem? Nikomu nic nie zrobił, a inne dzieci się od niego odsuwają, jakby był przestępcą? Rodzice, pomóżcie mi i mojemu synowi. Na pewno nikt z was nie chce, by tak cierpiało wasze dziecko! – kończy Agnieszka ze łzami w oczach.

Pozostaje mieć nadzieję, że apel matki Adriana nie pozostanie bez echa. Być może znajdą się rodzice, którzy wytłumaczą swoim dzieciom, że Adrian jest taki sam jak wszyscy i zachęcą je do tego, by się z nim zaprzyjaźnić.

Cezarion
Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    S - niezalogowany 2015-01-31 18:56:31

    7 to najgorsza szkoła do jakiej można wysłać dziecko. Sama tam chodziłam jak byłam mała, i nauczycielka nigdy nie reagowała na to, że cała klasa się nademną znęcała (odwracała się w drugą stronę) bo byłam "inna". Tam uczy się patologia i ścierwo.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Wojciech - niezalogowany 2014-01-18 13:11:11

    W Polsce społeczeństwo jeszcze nie dojrzało do demokracji a tolerancja to dla nich jest obcy temat,z takimi ludźmi trzeba nauczyć się żyć sam mieszkam w Francji od 3 lat i na co dzień spotykam się z takimi ludźmi.Polska to kraj ludzi którym myślenie sprawia ból.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    ChrisD - niezalogowany 2014-01-17 22:33:54

    Popieram, tak nie może być. PS. Piękny awatar...

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo ddb24.pl




Reklama