Rowery na leśnych duktach i zapach rywalizacji. Oto rusza 18. sezon kultowego cyklu Maratony Kresowe. Cykl oficjalnie startuje w Białymstoku już w najbliższy weekend. Fani dwóch kółek spotkają się na inaugurację w Lesie Pietrasze, by sprawdzić, jak przepracowali zimę. Tradycyjnie to właśnie tutaj, na technicznych i wymagających ścieżkach stolicy Podlasia, ustawiony zostanie rytm całego tegorocznego sezonu.
Trasa w Lesie Pietrasze to prawdziwy klasyk, ale i zmora dla nieprzygotowanych. Jest krótka, niezwykle intensywna i naszpikowana technicznymi smaczkami. Solidna dawka przewyższeń i wąskie single wymagają od zawodników pełnego skupienia od pierwszych metrów. W tym roku wyścig rozegrany zostanie w formule jazdy indywidualnej na czas (XCT). Wyniki tego prologu będą kluczowe – to one ustawią klasyfikację sektorową na kolejne starty w cyklu.
Sezon 2026 przynosi istotną zmianę organizacyjną, która uprości rywalizację. Dotychczasowe dystanse Maraton i Półmaraton odchodzą do lamusa, a w ich miejsce pojawia się jedna, konkretna formuła – MEGA. Jeden wspólny wyścig, jedna trasa i jeden wynik – to rozwiązanie ma sprawić, że walka o podium będzie jeszcze bardziej przejrzysta i emocjonująca dla kibiców oraz samych kolarzy.
Maratony Kresowe to także doskonała okazja, by sprawdzić nie tylko leśne trasy rowerowe w Białymstoku. Organizatorzy zachęcają, by po wyścigu nie chować roweru do bagażnika, ale ruszyć w stronę Pałacu Branickich czy na białostockie Planty. Wielokulturowy klimat miasta, słynne murale i tętniące życiem kawiarnie w centrum to idealne dopełnienie sportowego weekendu. Jedno jest pewne: w Pietraszach nikt nie dostanie taryfy ulgowej, a trasa szybko zweryfikuje, kto rzeczywiście jest w formie.
PS
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze