Koszykarze Żubrów Abakus Okna Białystok ponieśli pierwszą porażkę w nowym sezonie II ligi. W starciu 3. kolejki podopieczni trenera Piotra Bakuna ulegli na wyjeździe Księżakowi Łowicz 79:91. Mimo wzmocnień i zaciętej walki pod tablicami, o wyniku zadecydowała wysoka skuteczność gospodarzy oraz kłopoty kadrowe białostoczan.
Spotkanie z łowickim Ksieżakiem zapowiadało się jako poważny sprawdzian dla Żubrów. I chociaż to goście należą do grona faworytów rozgrywek, to jednak gospodarze od początku pokazali, że nie zamierzają ułatwiać im zadania. Białostoczanie pojechali na mecz wzmocnieni Łukaszem Kuczyńskim, który przez lata był wyróżniającą się postacią Tura Bielsk Podlaski, ale w ostatnich tygodniach Żubry zmagały się z absencjami spowodowanymi kontuzjami, chorobami i obowiązkami reprezentacyjnymi. Trener Bakun mówił o problemach kadrowych z jakimi ekipa ze stolicy województwa podlaskiego musiała się mierzyć przepowiadając, że gra z Księżakiem będzie ciężką przeprawą.
Pierwsza kwarta była wyrównana i zakończyła się minimalnym prowadzeniem łowiczan 22:20. Miejscowi narzucili rytm prowadząc już 12:6 po trafieniach doświadczonego Mateusza Szweda i Patryka Gospodarka. Białostoczanie wyrównali po lay-upie Cezarego Zabrockiego (14:14). Dwie minuty przed końcem pierwszej kwarty trójka Jakuba Zalewskiego dała im prowadzenie (17:16). Ostatnie słowo należało do Bartosza Proczka, który dał prowadzenie miejscowym 22:20.
W drugiej odsłonie Księżak zaczął budować przewagę, ale białostoczanie wyrównali stan meczu na 29:29 po dwóch trafieniach za 3 punkty Karola Kutty i Zabrockiego. Potem jednak do głosu doszli zawodnicy Księżaka: z dystansu trafiali Proczek oraz Szwed i 5 minut przed końcem pierwszej połowy gospodarze odskoczyli na 40:33. Białostoczanie próbowali odrobić stratę, ale pudłowali w dobrych sytuacjach. W efekcie łowiczanie zakończyli ośmiopunktowym zapasem (47:39).
Po zmianie stron miejscowi nie zwalniali tempa. Po dwóch minutach drugiej połowy po pudłach Zalewskiego i Mateusza Czempiela przewaga Księżaka wzrosła do 11 oczek (50:39). Białostoczanie dalej nie mogli sobie poradzić sobie z twardą defensywą miejscowych. Na domiar złego jak z nut trafiali (zarówno z gry jak i z osobistych) Paweł Zalewski i Krystian Koźluk i przewaga Księżaka nie malała. Przy stanie 44:53 białostoczanie przez ponad dwie minuty nie mogli trafić do kosza rywali, a gospodarze regularnie punktowali z osobistych (44:58). Białostoczanie zerwali się do odrabiania strat ale zdołali zmniejszyć dystans do 9 oczek (52:61). Niestety końcówka kwarty należała do łowiczan, którzy po trafieniu Koźluka prowadzili już 70:55. Kiedy przed ostatnią kwartą Księżak schodził prowadząc 72:58 nadzieje Żubrów na odrobienie strat były już naprawdę niewielkie.
Żubry próbowały jeszcze odrobić straty w ostatniej odsłonie, którą wygrały 21:19, ale Księżak nie pozwolił sobie odebrać zwycięstwa. Ostatecznie łowiczanie triumfowali 91:79.
Białostoczanom nie siedział przede wszystkim rzut z dystansu (31,6 procent skuteczności), a i trafienia spod kosza zawodziły (46,2 procent). Miejscowi z kolei z gry mieli 72,4 % skuteczności i w tej sytuacji nawet świetna gra pod obydwoma tablicami nie dała Żubrom możliwości odwrócenia losów spotkania.
- Wygraliśmy z faworytem do awansu. Świetny początek sezonu, mam nadzieję, że to jeszcze mocniej scementuje naszą drużynę. Byliśmy dobrze przygotowani do tego meczu, chłopaki zagrali świetne zawody, dziś wszystko zagrało w naszym zespole - ocenił Krzysztof Szemieta, trener KS Księżak Łowicz.
Białostoczanie kolejne spotkanie zagrają w niedzielę (11 października) o godzinie 17.00 i będzie to powitanie sezonu przed własną publicznością. Mecz zostanie rozegrany w hali SP 50 przy ulicy Puławskiego.
Sędziowali: Marek Ulewiński, Paweł Nieradko.
Księżak: Mateusz Szwed 20, Krystian Koźluk 14, Patryk Gospodarek 11, Paweł Zalewski 14, Bartosz Proczek 22, Kacper Rogowski 4, Kacper Łuczyński 0, Antoni Wróblewski 0, Jakub Kukieła 4, Jakub Brandys 2.
Żubry: Karol Kutta 11, Maciej Siemieńczuk 5, Cezary Zabrocki 11, Kacper Mąkowski 23, Marcel Kapuściński 8, Mateusz Czempiel 4, Maciej Kurzyna 0, Łukasz Kuczyński 8, Nikodem Klocek 4, Jakub Zalewski 5.
Pozostałe wyniki 4. kolejki: Dziki II Warszawa - PKK 99 Pabianice 95:93, Roś Pisz - AZS AWF Warszawa 91:79, Znicz Basket Pruszków - ŁKS II Politechnika Łódzka 84:88, Rysie Sochaczew - Lublinianka Sibionic Basketball 66:86, Tur Basket Bielsk Podlaski - RJ House Legion Legionowo 61:76, Sokół Grupa Avista Ostrów Mazowiecka - Profbud Legia II Warszawa 53:119.


Przemysław Sarosiek
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze