Reklama

Piłkarska rewolucja w przepisach 2025/26! Czy to poprawi pracę sędziów w Ekstraklasie?

Światowa federacja i Międzynarodowa Rada Piłkarska (IFAB) zadecydowały w sprawie zmian w Przepisach Gry w Piłkę Nożną. Po miesiącach analiz, testów i – co tu kryć – nieustającej fali krytyki zalewającej arbitrów na każdym szczeblu, od Ligi Mistrzów po naszą rodzimą Ekstraklasę, zatwierdzono pakiet zmian, który ma zmienić futbol. Podczas ostatniego walnego zgromadzenia w walijskim Hensol zapadły decyzje, które wejdą w życie 1 lipca. Czy nowe technologie i rygorystyczne limity czasowe to lekarstwo na sędziowskie kontrowersje, które co weekend rozpalają emocje kibiców w Polsce?

VAR z większą władzą: Koniec z interpretacją drugiej żółtej kartki?

Największą bolączką polskiej ligi i systemu VAR była do tej pory bezradność w sytuacjach „pomiędzy”. Ile razy widzieliśmy mecze, w których zawodnik powinien wylecieć z boiska za drugą żółtą kartkę, a sędziowie w wozie, widząc ewidentny błąd kolegi na murawie, mogli tylko bezradnie rozłożyć ręce? Od sezonu 2025/26 to przechodzi do historii.

IFAB oficjalnie rozszerzyło protokół VAR. Od teraz arbitrzy wideo będą mogli interweniować w trzech dodatkowych sytuacjach: przy czerwonych kartkach wynikających z błędnej drugiej żółtej kartki, przy pomyłkach w identyfikacji zawodników oraz w przypadkach ewidentnie błędnie przyznanych rzutów rożnych. To potężne narzędzie, które ma wyeliminować najbardziej rażące błędy, za które polscy sędziowie regularnie zbierali „cięgi” w mediach społecznościowych. Dodatkowo, sędziowie będą mogli publicznie wyjaśniać swoje decyzje po analizie VAR – transparentność ma być kluczem do odzyskania zaufania kibiców.

Reklama

Challenge na żądanie: Szansa dla Feio, Papszuna i innych trenerów

Jedną z najbardziej elektryzujących nowinek jest system Football Video Support (FVS). To uboższa, ale niezwykle skuteczna wersja VAR-u, która daje władzę trenerom. Wzorem siatkówki, szkoleniowcy będą mogli zgłosić tzw. challenge. System nie wymaga armii sędziów wideo, a jedynie operatora, który pokaże sędziemu głównemu powtórkę na monitorze.

Marcin Szulc, przewodniczący Kolegium Sędziów PZPN, przyznaje, że polskie środowisko jest otwarte na tę nowinkę. Możliwość zakwestionowania decyzji o karnym czy czerwonej kartce przez trenera może zdjąć część presji z arbitrów, ale stawia też sztaby szkoleniowe przed trudnym wyborem: kiedy zaryzykować sprawdzenie sytuacji? W Ekstraklasie, gdzie emocje na ławkach często sięgają zenitu, system challenge może stać się bronią obosieczną, ale też ostatecznym bezpiecznikiem sprawiedliwości.

Reklama

8 sekund i rzut rożny: Koniec z murowaniem bramki 

IFAB wypowiada wojnę marnowaniu czasu. Najbardziej rewolucyjna zmiana dotyczy bramkarzy. Od nowego sezonu, jeśli golkiper będzie kontrolował piłkę w rękach przez więcej niż 8 sekund, jego drużyna zostanie ukarana... rzutem rożnym dla przeciwnika. To drastyczna zmiana – do tej pory groził za to rzut wolny pośredni, który sędziowie i tak dyktowali niezwykle rzadko.

Teraz arbiter będzie wizualnie odliczał ostatnie 5 sekund uniesioną ręką. To jasny sygnał: graj, albo licz się z poważnym zagrożeniem pod własną bramką. Podobny rygor dotknie zawodników schodzących z boiska – będą mieli tylko 10 sekund na opuszczenie murawy. Jeśli przekroczą ten czas, ich zmiennik poczeka minutę, a drużyna będzie musiała grać w osłabieniu. To koniec spacerów przez całą długość boiska w 90. minucie meczu.

Reklama

Symulowanie kontuzji nie popłaca: Minuta kary za leżenie

Kolejny bat na graczy szukających odpoczynku na trawie to zasada dotycząca urazów. Piłkarze, których kontuzja wymusi przerwanie gry, po opatrzeniu będą musieli pozostać poza boiskiem przez pełną jedną minutę. To rozwiązanie ma wyeliminować tzw. „taktyczne kontuzje”, które wybijają rywala z rytmu. W połączeniu z 5-sekundowym odliczaniem przy autach, futbol ma stać się sportem bardziej dynamicznym i mniej podatnym na aktorskie popisy zawodników.

Doprecyzowano również przepisy o spalonym (kluczowy pierwszy punkt kontaktu z piłką) oraz rzucie sędziowskim. Ciekawostką jest też dopuszczenie noszenia biżuterii (np. łańcuszków), o ile będą one bezpiecznie zakryte – zmiana drobna, ale pokazująca pewne poluzowanie archaicznych zakazów.

Reklama

Czy technologia uleczy polskie sędziowanie?

Pozostaje pytanie: czy te zmiany uciszą narastającą krytykę poziomu arbitrów w Polsce? Eksperci są podzieleni. Z jednej strony, rozszerzenie VAR i wprowadzenie challenge’u to więcej „siatek bezpieczeństwa”. Z drugiej – jak pokazuje doświadczenie z Ekstraklasy – problemem często nie jest brak technologii, a błędna interpretacja przepisów przez człowieka.

Nowy pakiet IFAB to krok w stronę sprawiedliwości, ale też wyzwanie dla płynności gry. Jeśli co chwilę będziemy oglądać challenge trenerów i odliczanie sekund u bramkarza, widowisko może stać się rwane. Jedno jest pewne: od 1 lipca sędziowie w Polsce dostają do rąk potężne narzędzia, ale i potężną odpowiedzialność. Czas pokaże, czy „nowy futbol” będzie czystszy od kontrowersji, czy jedynie dostarczy nam nowych powodów do ligowych kłótni.

Reklama

PS

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 10/03/2026 07:01
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo ddb24.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości