Służba w policji bywa nieprzewidywalna, a scenariusze, które pisze życie, często prześcigają wyobraźnię filmowych twórców. Przekonali się o tym funkcjonariusze z Bielska Podlaskiego, którzy otrzymali jedno z najbardziej nietypowych zgłoszeń w swojej karierze. Historia o „nieproszonym gościu”, który uciął sobie drzemkę w cudzym łóżku, lotem błyskawicy obiegła region.
Wszystko zaczęło się od spokojnego wieczoru jednego z mieszkańców miasta. Mężczyzna, wracając do domu, nie zamknął za sobą drzwi na klucz – spodziewał się bowiem rychłego powrotu żony z pracy. Gdy po chwili usłyszał w przedpokoju odgłos kroków i dźwięk zdejmowanych butów, był przekonany, że to właśnie małżonka pojawiła się w progu.
Prawda okazała się jednak znacznie bardziej zaskakująca. Zamiast żony, w jednej z sypialni właściciel zastał... kompletnie obcą kobietę. Nieznajoma, jak gdyby nigdy nic, położyła się do łóżka i natychmiast zapadła w głęboki sen. Zdezorientowany gospodarz próbował dobudzić „śpiącą królewnę”, jednak bezskutecznie. Nie widząc innego wyjścia, chwycił za telefon i zadzwonił na numer alarmowy.
Na miejsce interwencji przyjechały bielskie dzielnicowe. Policjantkom po dłuższej chwili udało się wybudzić kobietę, jednak nawiązanie z nią logicznego kontaktu graniczyło z cudem. Powód był jasny – 35-latka znajdowała się w stanie silnego upojenia alkoholowego. Kobieta nie była w stanie podać swoich danych ani wyjaśnić, co robi w cudzej sypialni.
Sytuację uratowało doświadczenie i doskonałe rozpoznanie terenu przez mundurowe. Dzielnicowe szybko skojarzyły fakty i rozpoznały mieszkankę Bielska Podlaskiego. Jak się okazało, 35-latka mieszkała w zupełnie innej części miasta. Procenty zadziałały jednak tak silnie, że pomyliła nie tylko budynki, ale i ulice.
Choć cała sytuacja brzmi jak fragment komedii pomyłek, dla właściciela mieszkania był to wieczór pełen stresu. Dzięki sprawnej interwencji dzielnicowych sprawę udało się rozwiązać bez zbędnej eskalacji. Kobieta została bezpiecznie wyprowadzona z lokalu i przekazana pod opiekę swojego partnera, który z pewnością miał jej rano wiele do wyjaśnienia.
Policjanci przy okazji tej historii apelują o rozwagę i – mimo wszystko – zamykanie drzwi wejściowych. Nawet jeśli czekamy na domowników, warto przekręcić klucz, by uniknąć tak nietypowych i krępujących wizyt.
PS
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze