Reklama

Skoro dzwonił ze „strefy dolarowej” to i rozmawiać chciał po angielsku. Niestety, wybrał niewłaściwy numer

Od bardzo wielu lat Mońki nazywane są polską strefą dolarową. Niektórzy jeszcze do strefy wliczają Knyszyn i okoliczne wsie. W każdym razie mieszkaniec z serca strefy dolarowej, bo z centralnych Moniek, kilka razy dzwonił na numer alarmowy. Bo chciał porozmawiać po angielsku z dyspozytorem. O życiu. Wiedział jednak, że za blokowanie linii alarmowej poniesie odpowiedzialność, ponieważ już wcześniej kilkukrotnie był karany za to wykroczenie.

Blokowanie numeru alarmowego 112 jest wykroczeniem. To jednak nie przeszkadzało 40-letniemu mieszkańcowi Moniek, który w piątek w nocy zadzwonił do dyspozytora linii alarmowej. „Bełkotliwym angielskim" chciał porozmawiać z nim o życiu. Być może mężczyzna poczuł się jak mieszkaniec Chicago, albo Wisconsin, choć nie zważał na to, że akurat dzwoni na niewłaściwy do tego typu rozmów numer.

- Mężczyzna nie zważał na to, że w tym czasie ktoś może potrzebować pilnie pomocy. Kiedy nie odpuszczał i telefon dzwonił kilka razy w ciągu nocy, dyspozytor powiadomił dyżurnego monieckiej Policji o blokowaniu numeru alarmowego – informuje podlaska Policja.

Reklama

I jak to bywa w trakcie dłuższego weekendu, nawet w strefie dolarowej, policjanci z patrolówki, w rozmowie z 40-latkiem usłyszeli, że tego dnia wypił dużo alkoholu. Z tym, że twierdził on, że „może sobie dzwonić na numer alarmowy, bo ma takie prawo". Być może w stanie jego świadomości, miał takie prawo. Ale w stanie normalnej świadomości, bezpodstawne blokowanie numeru alarmowego nie należy do niczyich praw. Jest to wykroczenie.

- Jak ustalili funkcjonariusze, to nie pierwszy raz, kiedy mężczyzna dzwonił bezpodstawnie na numer alarmowy. Już wcześniej kilka razy był karany za to wykroczenie – wyjaśnili policjanci.

Reklama

Dlatego teraz mieszkańcowi Moniek grozi kara aresztu, ograniczenia wolności albo grzywna do 1500 złotych.

Przed wybraniem numeru alarmowego warto rozważyć, czy zgłoszenie faktycznie wymaga interwencji służb. Pamiętajmy, że w tym czasie, kiedy blokujemy linię alarmową, ktoś inny może pilnie potrzebować pomocy.

(Źródło i foto: podlaska.policja.gov.pl/ oprac. Cezarion)

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo ddb24.pl




Reklama