Koszykarze Tura Basket Bielsk Podlaski nie zwalniają tempa w rozgrywkach II ligi. W środę podopieczni trenera Rafała Króla udali się do Mińska Mazowieckiego, gdzie bez większych problemów odprawili z kwitkiem tamtejszy Bank Spółdzielczy, wygrywając efektownie 100:74. To już siedemnaste zwycięstwo bielszczan w tym sezonie, które potwierdza ich wysokie aspiracje i doskonałą formę przed kluczową fazą rozgrywek.
Bielszczanie jechali do Mińska w roli absolutnego faworyta. Gospodarze w miniony weekend przegrali ze Zniczem różnicą prawie 90 punktów tracąc aż 140 punktów. Kibice zastanawiali się czy Tur będzie próbował poprawić ten rekord.
Spotkanie od pierwszych minut przebiegało pod dyktando gości. Tur rozpoczął z dużą energią, wygrywając pierwszą kwartę różnicą aż 13 punktów (31:18). Solidna gra w defensywie i skuteczność pod koszem rywala pozwoliły na spokojne budowanie przewagi. Do przerwy bielszczanie prowadzili 53:41, kontrolując tempo meczu.
W drugiej połowie trener Rafał Król, dysponując bezpieczną zaliczką, mógł pozwolić sobie na częstsze rotowanie składem. Na parkiecie zobaczyliśmy zawodników, którzy dotychczas dostawali mniej szans w lidze. Cieszy zwłaszcza postawa młodych talentów – 19-letniego Kamila Kisiela oraz zaledwie 15-letniego Kacpra Jakucia, którzy zbierali cenne minuty na drugoligowych parkietach. Mimo nieobecności wciąż wracających do zdrowia Łukasza Kuczyńskiego i Szymona Gralewskiego, Tur prezentował się niezwykle spójnie.
Wielkim wydarzeniem meczu był debiut Bartosza Wróbla. 30-latek, który w przeszłości zaliczył epizod w Bielsku Podlaskim, wrócił do drużyny w wielkim stylu. Doświadczony koszykarz, który w barwach Profi Sunbud PKK 99 Pabianice zdobył w tym sezonie już 365 punktów, pokazał, że będzie ogromnym wzmocnieniem bielskiego obwodu.
Wróbel spędził na parkiecie 20 minut, a jego statystyki mówią same za siebie: 13 punktów, 5 zbiórek i aż 6 asyst. Tak wszechstronny zawodnik, mający w CV występy na zapleczu ekstraklasy w barwach Kotwicy Kołobrzeg czy Polonii Bytom, daje trenerowi Królowi zupełnie nowe możliwości taktyczne.
Zwycięstwo w Mińsku Mazowieckim to doskonały prognostyk dla bielszczan przed tym, co czeka nas w najbliższy weekend. Już w niedzielę, 25 stycznia, kibiców na Podlasiu czeka prawdziwe święto koszykówki. Tur Basket Bielsk Podlaski uda się do stolicy województwa, by zmierzyć się w prestiżowych derbach z ekipą PGE AK Młode Żubry Białystok. Gospodarze tego spotkania swój środowy mecz przełożyli na luty i mieli trochę wolnego od grania.
Derby zawsze elektryzują kibiców i niosą ze sobą dodatkowy ładunek emocjonalny. Białostoczanie na własnym parkiecie są niezwykle groźni, ale rozpędzony Tur, wzmocniony Wróblem i walczący o fotel lidera, jedzie po pełną pulę. Spotkanie rozpocznie się o godzinie 18.00 w hali Zespołu Szkół Mechanicznych w Białymstoku. Emocje gwarantowane!
Bank Spółdzielczy Mińsk Mazowiecki - KKS Tur Basket Bielsk Podlaski 74:100 (18:31, 23:22, 18:27, 15:20)
Sędziowali: Marcin Ławnik, Łukasz Dzierzkowski.
Bank Spółdzielczy: Klaudiusz Tarnawski 8, Sylwester Kus 9, Filip Wicik 8, Adam Lendzion 14, Mateusz Soczyński 14, Jan Macioch 8, Kacper Tatarowicz 4, Karol Orczyk 3, Adam Zaorski 2, Dawid Nowogórski 2, Maciej Piotrowski 2.
Tur: Piotr Bobka 12, Mateusz Fatz 10, Hubert Miłak 13, Mikołaj Krakowiak 3, Aaron Weres 6, Kacper Jakuć 3, Jakub Grigoruk 9, Kamil Kisiel 4, Patryk Milewski 27, Bartosz Wróbel 13.
Wyniki 20. kolejki: HydroTruck Radom - AZS AWF Warszawa 94:87, Trójka Żyrardów - Znicz Basket Pruszków 65:79, ŁKS II Politechnika Łódzka - Profi Sunbud PKK 99 Pabianice 79:74, RJ House Legion Legionowo - Profbud Legia II Warszawa 116:75, Lublinianka KUL Basketball - Start II Lublin 79:70. Mecze Rysie Sochaczew - Księżak Łowicz - 28 stycznia, PGE Młode Żubry Białystok - TSK Roś Pisz - 25 lutego.


Przemysław Sarosiek
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze