Augustowscy kryminalni zatrzymali obywatelkę Ukrainy, która przez ponad osiem miesięcy okradała swojego pracodawcę. Ekspedientka jednego z lokalnych sklepów anulowała transakcje gotówkowe, a pieniądze ze sprzedaży chowała do własnej kieszeni. Straty oszacowano na blisko 90 tysięcy złotych. Kobiecie grozi do 5 lat pozbawienia wolności.
O sprawie policjantów zawiadomiła właścicielka sklepu, która zauważyła poważne nieprawidłowości w rozliczeniach finansowych. Z jej relacji wynikało, że byla pracownica nabijała towary na kasę, lecz przy płatnościach gotówką nie wydawała klientom paragonów. Po ich wyjściu anulowała całe transakcje, a gotówka zamiast do kasetki trafiała bezpośrednio do jej kieszeni. Analiza zapisów systemu sprzedażowego oraz nagrań z monitoringu wykazała, że proceder trwał nieprzerwanie przez ponad osiem miesięcy.
Łączne straty wynikające z nieuczciwego procederu oszacowano na niemal 90 tysięcy złotych. Gdy właścicielka konfrontowała się z pracownicą, ta zwróciła część przywłaszczonych pieniędzy, po czym nagle zerwała jakikolwiek kontakt. Wtedy do akcji wkroczyli augustowscy kryminalni. W wyniku intensywnych czynności operacyjnych i zgromadzonego materiału dowodowego policjanci ustalili miejsce pobytu kobiety i dokonali jej zatrzymania.
Podczas przesłuchania zatrzymana obywatelka Ukrainy przyznała się do zarzucanych jej czynów. Na podstawie zebranych dowodów śledczy przedstawili jej 9 zarzutów kradzieży, dokonanych w różnych odstępach czasu. Zgodnie z Kodeksem karnym za popełnione przestępstwo grozi jej kara do 5 lat pozbawienia wolności. O dalszym losie nieuczciwej ekspedientki zdecyduje teraz sąd.
Co sądzicie o takich sytuacjach w lokalnym handlu? Czy pracodawcy powinni mocniej kontrolować systemy kasowe? Zapraszamy do wpisywania opinii w komentarzach!
PS
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze