Reklama

W tych miastach kierowcy mają największy problem z wypadkami i kolizjami

Choć największe polskie miasta od lat dominują w policyjnych statystykach drogowych, najnowsza analiza danych pokazuje, że po przeliczeniu liczby zdarzeń na mieszkańców obraz wygląda zupełnie inaczej. Wysoka liczba kolizji i wypadków nie zawsze oznacza bowiem największe zagrożenie dla kierowców. W wielu mniejszych miastach wojewódzkich koncentracja zdarzeń drogowych jest znacznie większa niż w metropoliach. Z danych opracowanych przez Rankomat.pl na podstawie systemu SEWiK wynika, że szczególnie niepokojąca sytuacja panuje m.in. w Katowicach, Łodzi i Opolu.

Najwięcej zdarzeń w dużych miastach, ale liderzy rankingu są inni

W liczbach bezwzględnych najwięcej zdarzeń drogowych odnotowano w największych ośrodkach miejskich. Warszawa miała aż 22 913 kolizji i wypadków, Kraków – 10 316, Wrocław – 9 574, a Łódź – 8 924. To efekt ogromnego natężenia ruchu, dużej liczby mieszkańców oraz codziennych dojazdów do pracy i szkół.

Pod względem samych wypadków najgorzej wypadł Kraków, gdzie odnotowano 941 takich zdarzeń. W Łodzi było ich 864, a w Warszawie 675. Stolica miała również najwyższą liczbę ofiar śmiertelnych – 28. W Łodzi zginęło 17 osób, natomiast we Wrocławiu i Poznaniu po 9.

Reklama

Eksperci podkreślają jednak, że same liczby nie oddają pełnego obrazu sytuacji. Po przeliczeniu danych na 10 tys. mieszkańców ranking wygląda zupełnie inaczej.

Katowice i Rzeszów z najwyższym wskaźnikiem zdarzeń

Najwyższy wskaźnik zdarzeń drogowych na 10 tys. mieszkańców odnotowano w Katowicach. Wyniósł on 214. Na kolejnych miejscach znalazły się Rzeszów i Opole – po 179 zdarzeń, a następnie Olsztyn – 171.

Jeszcze inaczej wygląda zestawienie dotyczące wyłącznie wypadków drogowych. Tutaj najwyższe wskaźniki osiągnęły:

  • Łódź – 13,38 wypadków na 10 tys. mieszkańców,
  • Kraków – 11,63,
  • Poznań – 10,58.

Najniższe wartości odnotowano natomiast w Gorzowie Wielkopolskim – 2,18, Białymstoku – 2,41 oraz Warszawie – 3,62.

Reklama

W przypadku stolicy ogromna liczba mieszkańców sprawia, że wskaźnik liczony na osobę jest znacznie niższy, mimo bardzo dużej liczby zdarzeń.

Niepokojące dane dotyczące rannych i ofiar śmiertelnych

Analiza pokazuje także, gdzie skutki wypadków są najpoważniejsze. Najwyższy wskaźnik ciężko rannych zanotowano w Łodzi – 6,47 osób na 10 tys. mieszkańców. Wysokie wartości odnotowano również w Olsztynie – 4,03 oraz Opolu – 3,83.

Najmniej ciężko rannych było w Warszawie – 0,30, Lublinie – 0,61 oraz Bydgoszczy – 0,65.

Jeśli chodzi o ofiary śmiertelne, najgorsza sytuacja panowała w:

Reklama
  • Opolu – 0,32 ofiary na 10 tys. mieszkańców,
  • Kielcach – 0,28,
  • Łodzi – 0,26.

Najbezpieczniej wypadł Gorzów Wielkopolski, gdzie w analizowanym okresie nie odnotowano żadnej ofiary śmiertelnej.

Najbardziej obciążone ulice w polskich miastach

W wielu miastach duża część zdarzeń koncentruje się na kilku głównych arteriach komunikacyjnych. W Katowicach najwięcej kolizji i wypadków miało miejsce na al. Roździeńskiego. Odnotowano tam 628 zdarzeń, co stanowiło ponad 10 proc. wszystkich przypadków w mieście.

W Olsztynie najczęściej do zdarzeń dochodziło na al. Sikorskiego, w Bydgoszczy na ul. Fordońskiej, a w Gdańsku na al. Grunwaldzkiej. Z kolei w Warszawie aż 582 zdarzenia odnotowano na Alejach Jerozolimskich.

Reklama

Eksperci zwracają uwagę, że są to przede wszystkim trasy o dużym natężeniu ruchu, prowadzące do centrów miast lub pełniące funkcję głównych dróg przelotowych.

Województwa: Dolnośląskie z najwyższym wskaźnikiem zdarzeń

Na poziomie województw najwięcej zdarzeń drogowych odnotowano w:

  • województwie mazowieckim – 61 650,
  • śląskim – 52 386,
  • dolnośląskim – 37 662.

Po przeliczeniu danych na mieszkańców najwyższy wskaźnik miało województwo dolnośląskie – 131 zdarzeń na 10 tys. mieszkańców. Kolejne miejsca zajęły województwa śląskie i kujawsko-pomorskie – po 122.

Najwyższy wskaźnik ofiar śmiertelnych odnotowano natomiast w województwach warmińsko-mazurskim – 0,67, opolskim – 0,66 oraz lubuskim – 0,64.

Reklama

Zdaniem ekspertów większa liczba tragicznych wypadków w tych regionach może wynikać z dużego udziału dróg pozamiejskich, gdzie kierowcy rozwijają wyższe prędkości, a pomoc służb ratunkowych dociera później niż w dużych aglomeracjach.

Statystyki mogą wpływać także na ceny OC

Analitycy przypominają, że statystyki drogowe mają znaczenie nie tylko dla bezpieczeństwa, ale również dla rynku ubezpieczeń. Ubezpieczyciele biorą pod uwagę poziom szkodowości w poszczególnych regionach i miastach przy wyliczaniu składek OC.

Eksperci zaznaczają jednak, że miejsce zamieszkania to tylko jeden z elementów wpływających na cenę polisy. Znaczenie mają również historia szkód kierowcy, wiek, doświadczenie za kierownicą czy parametry samochodu.

Reklama

 

Radosław Dąbrowski

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 26/05/2026 11:30
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo ddb24.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości