Totalny brak wyobraźni i skrajna nieodpowiedzialność doprowadziły do groźnego zdarzenia drogowego na terenie powiatu zambrowskiego. Kierowca Peugeota, mając w organizmie potężną dawkę alkoholu, z impetem uderzył w przydrożny słup. Jak się szybko okazało, mężczyzna w ogóle nie powinien wsiadać za kółko, ponieważ ciąży na nim wyrok sądu.
Oficer dyżurny Komendy Powiatowej Policji w Zambrowie odebrał dramatyczne zgłoszenie o samochodzie osobowym, który uderzył w słup energetyczny. Na miejsce zdarzenia natychmiast wysłano patrol drogówki.
Gdy policjanci dotarli pod wskazany adres, zastali rozbitego Peugeota oraz siedzącego za kierownicą mężczyznę. W trakcie rutynowych czynności i rozmowy z kierującym, mundurowi od razu wyczuli od niego silną woń alkoholu. Postanowili natychmiast przebadać mieszkańca powiatu zambrowskiego alkomatem.
Wynik badania trzeźwości zszokował nawet doświadczonych funkcjonariuszy. Urządzenie wykazało, że sprawca kolizji miał w organizmie ponad 3 promile alkoholu. Przy takim stężeniu kontrolowanie pojazdu graniczy z cudem.
To jednak nie był koniec fatalnych wiadomości. Gdy policjanci wprowadzili dane personalne kierowcy do policyjnych systemów informatycznych, na jaw wyszedł kolejny porażający fakt. Mężczyzna posiadał już aktywny, sądowy zakaz prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych, który kompletnie zignorował.
Kierowca Peugeota został zatrzymany. Teraz za swoje skrajnie niebezpieczne zachowanie odpowie przed sądem. Usłyszy zarzuty kierowania pojazdem w stanie nietrzeźwości, złamania sądowego zakazu oraz spowodowania kolizji drogowej. Zgodnie z polskim Kodeksem Karnym, za te przestępstwa grozi mu kara nawet do 5 lat bezwzględnego pozbawienia wolności.
Pijani kierowcy to śmiertelne zagrożenie dla nas i naszych dzieci na drogach regionu. Czy kary za jazdę po alkoholu i łamanie zakazów są w Polsce wystarczająco surowe?
AR
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze