Podlaski Związek Piłki Nożnej w czwartek ogłosił, że finał Pucharu Polski na szczeblu województwa podlaskiego zostanie rozegrany na stadionie w Suwałkach. Wielkie emocje zaplanowano na 27 maja, a pierwszy gwizdek arbitra usłyszymy o godzinie 17:00. O prestiżowe trofeum i przepustkę do szczebla centralnego powalczą Jagiellonia II Białystok oraz Wigry Suwałki. Środowe półfinały udowodniły, że oba zespoły są w wysokiej dyspozycji, choć droga do finału wyglądała dla nich zupełnie inaczej.
Po zaciętych bojach półfinałowych Podlaski ZPN nie zwlekał z ogłoszeniem szczegółów decydującego starcia. Wybór padł na stadion w Suwałkach, co z pewnością ucieszy lokalnych kibiców, których drużyna wywalczyła prawo gry o puchar w imponującym stylu. 27 maja o godzinie 17:00 naprzeciw siebie staną drużyny reprezentujące różne poziomy ligowe, ale ten sam głód zwycięstwa: trzecioligowe rezerwy Jagiellonii oraz lider IV ligi, Wigry Suwałki. Organizatorzy spodziewają się dużej frekwencji i piłkarskiego święta, które podsumuje pucharowe zmagania w okręgu.
Spotkanie lidera IV ligi Olimpii Zambrów z trzecioligową Jagiellonią II Białystok było typowym meczem walki, w którym o końcowym sukcesie zadecydował jeden detal. Przez większość czasu kibice oglądali wyrównany pojedynek, w którym gospodarze momentami sprawiali wrażenie zespołu lepiej operującego piłką. Jagiellonia, borykająca się z trudami gry co trzy dni, szukała swojej szansy w cierpliwym budowaniu akcji.
Przełom nastąpił dopiero na sześć minut przed końcem regulaminowego czasu gry. Jakub Wołosik precyzyjnym strzałem pokonał bramkarza Olimpii, zapewniając swojej drużynie skromne, ale niezwykle cenne zwycięstwo 1:0. Trener rezerw Jagiellonii, Daniel Rusek, przyznał po meczu, że jego zespół odczuwał zmęczenie maratonem spotkań, ale zdołał wyszarpać awans dzięki determinacji w końcówce.
Zupełnie inny przebieg miał drugi półfinał, w którym KS Wasilków, podejmował Wigry Suwałki. Goście z Suwałk weszli w mecz z niesamowitą energią, fundując gospodarzom prawdziwy nokaut w pierwszym kwadransie. Już w 5. minucie wynik otworzył Eryk Matus, a zaledwie trzy minuty później na 2:0 podwyższył Przemysław Miodzelewski. Wasilkowianie nie zdążyli otrząsnąć się po dwóch ciosach, gdy w 12. minucie Bartosz Guzdek strzelił trzeciego gola dla Wigier.
Gospodarze zdołali odpowiedzieć jedynie honorowym trafieniem Macieja Radaszkiewicza w 18. minucie. Mimo że fani zobaczyli cztery bramki w niespełna dwadzieścia minut, wynik 3:1 dla Wigier utrzymał się już do końca spotkania. Drużyna z Suwałk kontrolowała przebieg rywalizacji, nie pozwalając Wasilkowowi na złapanie kontaktu bramkowego.
Szkoleniowcy obu ekip nie szczędzili komentarzy po środowych zmaganiach, wskazując na różne aspekty gry swoich podopiecznych.
Daniel Rusek (Jagiellonia II): Gramy obecnie co trzy dni. W ostatnim spotkaniu ligowym z Wartą Sieradz graliśmy w dziesiątkę całą drugą połowę. Dziś w pressingu byliśmy spóźnieni, w konstruowaniu ataków zbyt wolni. Musimy bardziej zregenerować się. Dziś wiedzieliśmy, że będzie to trudny mecz z Olimpią. W końcówce mieliśmy szczęście. Strzeliliśmy gola i wygraliśmy.
Michał Kolanowski (Olimpia Zambrów): Mimo porażki jestem dumny z postawy mojego zespołu. Boli, że przegrywamy po wyrównanym meczu, w którym dłużej byliśmy w posiadaniu piłki. Mecz był na bardzo dobrym poziomie.
Arkadiusz Szczerbowski (Wigry Suwałki): Zapowiadałem, że będziemy wygrywać kolejne mecze i robimy to. Będziemy starali się iść dalej zwycięską ścieżką zarówno w lidze jak i na boisku.
Michał Hryszko (KS Wasilków): Ten mecz mógł się zupełnie inaczej ułożyć. Mieliśmy w pierwszych minutach sytuację na prowadzenie a zamiast ją wykorzystać w 12 minut tracimy 3 gole. Podnieśliśmy się i strzeliliśmy gola na 1:3, ale Wigry mają jakościowych zawodników i nie pozwoliły nam na odrobienie strat kontrolując sytuację na boisku.
Olimpia Zambrów - Jagiellonia II Białystok 0:1 (0:0). Bramka: Jakub Wołosik 84. Żółte kartki: Kofi Mensah, Adam Łazarski, Oliveira (Olimpia), Paweł Pakieła (Jagiellonia II). Sędziował: Dominik Bućko.
Olimpia: Paweł Rutkowski, Wojciech Mastalerz (87 Eugenio Bracelli), Armin Wasiluk, Lucas Giovani, Sebastian Dąbrowski (46 Marcel Gąsior), Lawrence Kofi Mensah (56 Łukasz Trąbka), Mateusz Malec, Michał Czarnecki, Tomasz Piekut (87 Maksymilian Kołakowski), Michał Steć (78 Kamil Mosionek).
Jagiellonia: Konrad Kożuchowski - Oskar Lipiński, Adrian Duchnowski, Dominik Kobus, Krystian Tymoszczuk, Dawid Polkowski, Szymon Stypułkowski, Jakub Jakimiuk (46 Olaf Pawelczyk), Adrian Ziarek (87 Paweł Pakieła), Maksim Konanau (77 Jakub Wołosik), Artur Amroziński (46 Jan Kosmalski).
KS Wasilków – Wigry Suwałki 1:3 (1:3). Bramki: Maciej Radaszkiewicz 18 - Eryk Matus 5, Przemyslaw Modzelewski 8, Bartosz Guzdek 12.
Wasilków: Wiktor Żydaczek – Kacper Niedźswioecki, Bartosz Bayer, Kacper Ptasiński, Mikołaj Wasilewski, Damian Fronc, Aliaksei Vatkevich, Cezary Kuprtianowicz, Damina Wysocki, Michal Dawidowicz, Maciej Radaszkiewicz.
Wigry: Mateusz Taudul – Michał Ozga, Mateusz Machała, Kamil Pajnowski, Eryk Matus, Jakub Kwiatkowski, Bartosz Baranowicz, Bartosz Gużewski, Przemysław Modzelewski, Jakub Fronczak, Bartosz Guzdek.
PS
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze