Reklama

Wśród koczujących na granicy polsko – białoruskiej nie ma żadnych Afgańczyków

Wbrew temu, co mówili niektórzy politycy oraz media sprzyjające opozycji, wśród koczujących ludzi na granicy polsko – białoruskiej nie ma obywateli Afganistanu. Potwierdził to dziś oficjalnie w rozmowie z Dziennikiem Gazetą Prawną Tahir Quadiry ambasador Afganistanu w Polsce.

Już kilka dni temu niektóre media w Polsce podawały informacje o tym, jakoby pod granicą polsko – białoruską w Usnarzu Górnym znajdowali się uchodźcy z Afganistanu. Publikowane były nawet zdjęcia kotka, który miał razem z nimi przejść ponad 5 tys. kilometrów. Polska Straż Graniczna była oskarżana o nieczułość i łamanie przepisów, bo jak przekazywały media oraz politycy Platformy Obywatelskiej i Lewicy, Polska miała obowiązek ich wpuścić. Pomijane zaś były głosy o tym, że cudzoziemcy znaleźli się zupełnie legalnie na terytorium Białorusi, która zgodnie z prawem międzynarodowym powinna taką ochronę zapewnić.

Dość szybko te informacje próbowała zdementować Straż Graniczna. Przekazano, że wśród koczujących nie ma żadnych uchodźców z Afganistanu. Polscy pogranicznicy informowali, że po stronie białoruskiej są obywatele przede wszystkim Iraku. Nie do wszystkich taka informacja chciała dotrzeć, ale być może dotrze teraz to, co powiedział Tahir Quadiry ambasador Afganistanu w Polsce.

Reklama

- Nic mi nie wiadomo o tym, by wśród cudzoziemców, którzy koczują na polsko-białoruskiej granicy, znajdowali się Afgańczycy – powiedział Quadiry. – Naszym priorytetem dzisiaj jest legalna ewakuacja afgańskich obywateli z Kabulu. Sprawę na granicy białoruskiej monitorujemy, widzimy jednak, że polski rząd stara się ją rozwiązać zgodnie z zasadami drogą dyplomatyczną – dodał ambasador.

Poinformował również, że dziś priorytetem jest ewakuacja ludności cywilnej z Kabulu po tym, gdy władzę w kraju przejęli Talibowie. I z tego zadania Polska również, jak dotąd, wywiązuje się wzorowo. Do Polski przyleciało już łącznie 10 samolotów z ewakuowanymi Polakami i współpracownikami Polaków w Afganistanie. Ponadto nasze służby pomogły w bezpiecznej ewakuacji członków Międzynarodowego Funduszu Walutowego. Dyrektor zarządzająca Kristalina Georgieva podziękowała za udaną ewakuację i ochronę personelu funduszu na pokładzie polskiego samolotu

Reklama

Jeśli chodzi o koczujących po stronie białoruskiej cudzoziemców, to w miniony poniedziałek wyruszył do nich transport z pomocą humanitarną. Od późnych godzin nocnych jednak strona białoruska nie wpuszcza go, aby można było dostarczyć ludziom namioty, koce, łóżka polowe, leki oraz środki higieniczne. Transport przygotowała Rządowa Agencja Rezerw Strategicznych.

(Agnieszka Siewiereniuk – Maciorowska/ Foto: Twitter.com/ Straż Graniczna)

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Mustafa - niezalogowany 2021-08-24 15:16:18

    Za to talibów z Platformy się najechało.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo ddb24.pl




Reklama