To był dobry tydzień dla Supraśla i mieszkańców wsi w północno-wschodniej Polsce. Adam Sekściński, prezes KRUS podpisał notarialną umowę kupna budynku po dawnej supraskim Zespole Szkół Rolniczych. Nieruchomość poszła za około 9 milionów złotych, a dawny właściciel - białostockie starostwo ziemskie - udzieliło 40 procentowej bonifikaty.
- Za trzy lata w Supraślu powstanie Centrum Rehabilitacji Rolników. Będzie w nim 300 łóżek dla osób wymagających opieki lekarskiej, rehabilitacji i opieki aby powrócić do zdrowia. Wiadomo, że o to jest bardzo trudno na wsi. W tej części kraju brak jest takiego ośrodka: najbliższy jest w Bieszczadach czyli prawie pół tysiąca kilometrów stąd. W Polsce jest tylko 5 ośrodków rehabilitacji dla rolników. To mało - mówił prezes Sekściński.
Powstanie ośrodka to znakomita wiadomość dla 470 tysięcy rolników z Polski północno-wschodniej, którzy obecnie w praktyce są pozbawieni możliwości korzystania z takiej opieki. Obecnie czas oczekiwania ze skierowaniem do uzdrowiska to ponad 7 miesięcy. Powstanie ośrodka w supraślskim Bukowisko znacząco skróci te kolejki.
- Wbrew złośliwym plotkom i opowieściom naszych przeciwników ten rząd nie zamierza likwidować KRUS. Rolnicy potrzebują odrębnej formy opieki, a w polityce rolnej, za którą odpowiada moje ministerstwo, bardzo ważną rolę odgrywa polityka społeczna. KRUS realizuje te potrzeby i moja obecność tutaj świadczy jak poważnie traktujemy ten temat - mówił Krzysztof Jurgiel, minister rolnictwa i rozwoju wsi.
O wyborze lokalizacji w Supraślu zdecydowało położenie miasta, które leży w otulinie Puszczy Knyszyńskiej i gdzie znajdują się złoża borowiny często wykorzystywanej w zabiegach, zdecydowało o zakupie tej nieruchomości. Pracę w ośrodku znajdzie ok. 100 osób.
- To dla nas znakomita wiadomość, bo pomaga rozwijać nasze miasto. Do 200 łóżek uzdrowiskowych, które już powstały lub za chwilę będą do dyspozycji kuracjuszy dojdzie teraz 300 w ośrodku KRUS. To pozwoli zwiększyć potencjał i stworzy nowe możliwości - mówił Radosław Dobrowolski, burmistrz Supraśla.
Zadowolenia nie krył też Antoni Pełkowski starosta białostocki, który wyjaśniał że starostwo udzieliło dużych zniżek, bo powstanie ośrodka to bardzo ważna i potrzebna inwestycja. Budynek po dawnej szkole rolniczej stał pusty, a jego utrzymywanie w dobrym stanie było kosztowne. Wywołało to uwagę ministra Jurgiela, który zripostował:
- Chociaż cieszę się, że KRUS otrzymał zniżkę i powstanie Centrum to martwię się likwidacjami szkół rolniczych. Poprzednie rządy, w których działała partia z nazwy ludowa i chłopska, nie interesowały się szkolnictwem rolniczym i inwestowaniem w te szkoły. Przekzano je spod pieczy ministestwa do starostw i większości one upadły. Wyprzedawano majątek i nieruchomości, które służyły szkołom więc obniżała się jakość szkolenia co ostatecznie prowadziło do tego, że uczniowie nie decydowali się tam uczęszczać. Obecnie szkoły rolnicze wracają z powrotem do ministerstwa i konsekwentnie odtwarzamy zaplecze tych placówek. To nieprawda, że ludzie nie chcą się kształcić w kierunku rolniczym. Chcą, ale oferta musi być atrakcyjna. Odrabiamy zaległości z wielu lat aby znowu była. Szkolnictwo zawodowe - w tym rolnicze - zostało zdewastowane i trzeba je teraz naprawiać - mówił Jurgiel.
Obecnie KRUS posiada ośrodki rehabilitacyjne, m.in. w Kołobrzegu, Świnoujściu, Szklarskiej Porębie i Horyńcu-Zdroju. Nowy ośrodek rehabilitacyjny rolników w Supraślu powstanie za trzy lata. Każdego roku Supraśl odwiedza ponad 100 tys. osób w celach leczniczych.
(Przemysław Sarosiek/ Foto: BI-Foto)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze