Adrian Siemieniec w krótkim czasie wyrósł na jednego z najbardziej cenionych trenerów młodego pokolenia w polskiej piłce. Szkoleniowiec Jagiellonii Białystok ma za sobą wyjątkowo udany okres, który nie pozostał niezauważony także poza granicami kraju. Coraz więcej wskazuje na to, że jego nazwisko pojawia się w notesach zagranicznych działaczy. Ale ma kontrakt z Jagiellonią tylko do końca tego sezonu. Czy to znaczy, że 30 czerwca pożegna się z Białymstokiem?
Trener „Jagi” zapisał się w historii klubu złotymi zgłoskami. Pod jego wodzą Jagiellonia sięgnęła po mistrzostwo Polski, a także dwukrotnie awansowała do fazy pucharowej Ligi Konferencji Europy, co było ogromnym sukcesem zarówno sportowym, jak i wizerunkowym. Styl pracy Siemieńca, odwaga taktyczna oraz umiejętność rozwijania zawodników sprawiły, że zaczął być postrzegany jako trener gotowy na kolejne wyzwania.
Obecna umowa szkoleniowca z Jagiellonią obowiązuje do czerwca 2026 roku. Klub zabezpieczył się również, wpisując do kontraktu opcję przedłużenia współpracy o kolejny sezon. Nie oznacza to jednak, że przyszłość trenera w Białymstoku jest całkowicie przesądzona.
Jak poinformował Tomasz Włodarczyk na kanale Meczyki, Adrian Siemieniec wzbudza konkretne zainteresowanie zagranicznych klubów. Jednym z nich ma być Cercle Brugge – belgijski zespół, który doskonale zna możliwości trenera Jagiellonii. To właśnie z tym klubem białostoczanie rywalizowali w 1/8 finału ubiegłorocznej edycji Ligi Konferencji.
– Cercle Brugge to jeden z klubów, który uważnie przygląda się Adrianowi Siemieńcowi. Nie zdziwiłbym się, gdyby po tym sezonie zdecydował się na pracę za granicą. Tacy trenerzy są dziś bardzo cenieni – przekazał Włodarczyk.
Reklama
Zainteresowanie ze strony zachodnich klubów nie jest przypadkowe. Siemieniec wpisuje się w trend szkoleniowców młodych, nowoczesnych, stawiających na intensywność, rozwój i odważne rozwiązania taktyczne. To profil, który cieszy się coraz większym uznaniem w Europie.
Masłowski uspokaja
Kibice Jagiellonii mogą jednak spać spokojnie – przyszłość trenera Adriana Siemieńca w Białymstoku wydaje się bezpieczna. W Kanale Sportowym do spekulacji na temat kontraktu szkoleniowca odniósł się dyrektor sportowy klubu, Łukasz Masłowski.
– Adrian ma kontrakt do końca sezonu z opcją przedłużenia po stronie klubu. To jest jeszcze 1,5 roku umowy. Opcja jest po naszej stronie i to my decydujemy. Odpowiedź co do jej wykorzystania jest chyba oczywista – uciął krótko Masłowski, sugerując, że klub nie wyobraża sobie rozstania z twórcą historycznego sukcesu żółto-czerwonych.
Dyrektor skomentował również medialną ciszę, na którą ostatnio zdecydował się Siemieniec. Trener unika wywiadów, co wzbudziło niepokój fanów.
– Wiem, z czego to wynika, ale szanuję jego decyzję i zostawiam to do jego komentarza – dodał Masłowski.
Wszystko wskazuje na to, że szkoleniowiec chce w spokoju skupić się na pracy z drużyną przed decydującą fazą sezonu. A jeżeli chcesz poznać zdanie naszych dziennikarzy: Kamila Jackiewicza i Przemysława Sarosieka to odsłuchaj wątek o Siemieńcu w naszej najnowszej rozmowie o Jagiellonie TUTAJ
RD, PS
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze