Jagiellonia Białystok znajduje się w kluczowym momencie sezonu. Na siedem kolejek przed końcem rozgrywek Duma Podlasia ciągle bije się o mistrzostwo Polski lub chociaż udział w europejskich pucharach. Obok emocji sportowych kibice śledzą też doniesienia transferowe. Po tym, jak Adrian Siemieniec przedłużył kontrakt z klubem, priorytetem stało się zatrzymanie największej gwiazdy ataku – Afimico Pululu. Będzie trudno: w kolejce po Kongijczyka ustawili się europejscy potentaci z portfelami wypchanymi milionami euro.
Władze Jagiellonii nie zamierzają poddawać się bez walki. Jak donoszą media, klub złożył Pululu ofertę nowej, długoterminowej umowy, która miałaby obowiązywać aż do 2029 roku. To jasny sygnał, że wokół „Bestii” ma być budowana drużyna na kolejne lata. Od momentu dołączenia do zespołu latem 2023 roku, Pululu stał się postacią kultową. W 127 występach zdobył 51 bramek, z czego 17 w bieżącej kampanii. Jego siła fizyczna, zwrotność i instynkt kilera sprawiły, że przydomek „Czołg” przylgnęły do zawodnika, który dla obrońców Ekstraklasy stał się prawdziwym postrachem.
Najpoważniejszym rywalem Jagiellonii w walce o podpis napastnika stała się Crvena zvezda Belgrad. Serbski „Kurir” informuje, że 31-krotny mistrz kraju widzi w Pululu idealne wzmocnienie przed walką o Ligę Mistrzów. Argumenty Serbów są potężne: regularna gra w europejskich pucharach oraz pensja przekraczająca milion euro za sezon. Pululu doskonale dał się poznać serbskim skautom, gdy w poprzednich sezonach niemal w pojedynkę rozbijał tamtejsze kluby – TSC oraz Nowy Pazar – w rozgrywkach europejskich. Dla 27-latka oferta z Belgradu może być szansą na życiowy kontrakt i sportowy awans.
Lista chętnych na usługi Kongijczyka jest jednak znacznie dłuższa. Pululu, wyceniany przez Transfermarkt na 4 miliony euro, trafił do notesów skautów Sparty Praga, Dynama Kijów oraz greckiej wielkiej trójki: Panathinaikosu, AEK-u Ateny i Olympiakosu Pireus. Sensacyjnie brzmią również doniesienia o zainteresowaniu tureckiego Besiktasu. Pululu w tych klubach jest rozważany jako realna i niezwykle skuteczna alternatywa. Przy tak dużej konkurencji, Jagiellonii nadal próbuje przebić oferty finansowe płynące z południa i wschodu Europy.
Obecnie Afimico Pululu zarabia w Białymstoku około 250 tysięcy euro rocznie. Napastnik, świadomy swojej wartości i zainteresowania innych klubów, oczekuje znaczącej podwyżki, sięgającej miliona euro rocznie. To kwota, która dla Jagiellonii jest barierą niemal nie do przeskoczenia bez zewnętrznego wsparcia lub ogromnych sukcesów w pucharach. Czerwiec, kiedy wygasa obecna umowa snajpera, zbliża się nieubłaganie. Czy Pululu pożegna się z Białymstokiem w blasku mistrzostwa Polski, czy może zarządowi uda się dokonać niemożliwego i zatrzymać Afiego przy Słonecznej na kolejne lata?
A co Wy myślicie o szansach Jagi na utrzymanie Pululu w Dumie Podlasia?
Przemysław Sarosiek
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze