Reklama

Budowa trwa, tylko mieszkańcy nie mogą spać

Inwestycje drogowe, których i tak duża część mieszkańców Białegostoku nie chciała od początku, drażnią coraz bardziej. Mowa o Trasie Niepodległości, której budowa ludzi wkurza już nie tylko za dnia. Okazuje się, że nerw chwyta także nocą. Prowadzone są prace drogowe, które utrudniają nocny odpoczynek.

Budowa Trasy Niepodległości trwa już bardzo długo. I od samego początku właściwie daje się mocno we znaki mieszkańcom kilku dużych osiedli mieszkaniowych. Szczególnie tego lata mieszkanie w pobliżu inwestycji drogowej jest problematyczne. I nie chodzi nawet o sam dojazd do miejsca zamieszkania lub poruszania się po osiedlu, ale zwyczajnie ludzie są okropnie już zmęczeni hałasem, kurzem i brakiem możliwości otwierania okien lub balkonów. Przy tegorocznych upałach, zdenerwowanie sięga zenitu.

- Ja mieszkam w najdalszej klatce od tej cholernej budowy. Nie mam pojęcia, jak wytrzymują to ci ludzie, co mają okna i balkony pod samą budową. Tam wysiedzieć się nie da, okna i balkonu otworzyć też nie ma jak. Całe lato mam w domu wszystko w piachu, w kurzu, ale najgorszy jest brak powietrza. Weź wysiedź przy takich temperaturach bez otwartych okien. Krew się w człowieku gotuje normalnie. Mamy tego wszystkiego serdecznie dość – powiedziała naszej redakcji pani Grażyna mieszkająca na Nowym Mieście.

Reklama

Z tym, że te słowa padły w ubiegły weekend, zanim zdenerwowanie skoczyło jeszcze mocniej. Okazuje się, że teraz nawet w nocy nie można otworzyć ani balkonów, ani okien. Praca wre przez całą noc. Do naszej redakcji od dwóch dni napływają narzekania na to, co się dzieje na placu budowy. Ludzie są wkurzeni do tego stopnia, że chcą interweniować gdziekolwiek na firmę budowlaną i na prezydenta Białegostoku, za sprawstwem którego na Nowym Mieście ciszy nocnej w zasadzie nie ma.

Mieszkańcy Nowego Miasta pytają nas o to, do kogo mogą zaskarżyć to, co się obecnie dzieje pod ich oknami. Hałas panuje niemiłosierny, bo nocą wszystko inaczej słychać, znacznie bardziej intensywnie niż za dnia. Jeden z czytelników przesłał nam zdjęcie wykonane nocą z wtorku na środę i pyta – czy w takiej porze budowa ma prawo się w ogóle odbywać?

Reklama

- Budowa obwodnicy Białegostoku idzie pełną parą, tylko dlaczego do jasnej anielki lanie asfaltu musi odbywać się w godz. 22 – 3 rano. Chodzi mi o odcinek przy ul. Dubois 20, 27. Możecie się dowiedzieć dlaczego w takiej porze musi się to odbywać? – pyta naszą redakcję pan Marek.

Być może odpowiedź na to pytanie znają urzędnicy i nakażą firmie budowlanej prowadzić prace w normalnych godzinach, a nie w nocy, kiedy po pierwsze – obowiązuje cisza nocna, a po drugie – ludzie mają w końcu możliwość otworzenia okien lub balkonów, żeby przewietrzyć mieszkanie po całodziennym upale. My nie jesteśmy władni rozwiązać tego problemu, ale to co możemy zrobić, zrobimy. Na pewno się o to zwrócimy do urzędu miejskiego w Białymstoku i przekażemy prośby mieszkańców osiedla Nowe Miasto.

Reklama

(Agnieszka Siewiereniuk – Maciorowska/ Foto: nadesłane przez czytelnika)

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Gość - niezalogowany 2018-08-24 00:18:50

    Na osiedlu Lesna Dolina nie jest duzo lepiej. Ogromne ciezarowki dostarczajace elementy potrzebne do budowy wjezdzaja na wstecznym strasznie halasujac o roznych godzinach, pompy odwadniajace pracuja w ciagu dnia i nocy strasznie glosno, woda w wykopach strasznie cuchnie, przejscie przez budowe staje sie coraz bardziej niebezpieczne( dzieci, matki z wozkami, osoby starsze musza umykac przed rowerzystami , a nawet motocyklistami), zostal zlikwidowany przystanek 20 przy petli ( wszyscy mieszkancy Armii Krajowej musza przechodzic przez bardzo niebezpieczna ul. Popieluszki , aby dotrzec do przystanku( lada chwila zacznie sie rok szkolny i az strach pomyslec jak dzieci maja dochodzic do SP 49, czy dojezdzac do szkol poza osiedlem), alternatywa ma byc przystanek 20 przy cmentarzu, na krancu osiedla. Wyjazd samochodem z ul Boboli ( od cmentarza) w godzinach porannego nasilenia ruchu) graniczy z cudem.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Gość - niezalogowany 2018-08-24 00:20:37

    Na osiedlu Lesna Dolina nie jest duzo lepiej. Ogromne ciezarowki dostarczajace elementy potrzebne do budowy wjezdzaja na wstecznym strasznie halasujac o roznych godzinach, pompy odwadniajace pracuja w ciagu dnia i nocy strasznie glosno, woda w wykopach strasznie cuchnie, przejscie przez budowe staje sie coraz bardziej niebezpieczne( dzieci, matki z wozkami, osoby starsze musza umykac przed rowerzystami , a nawet motocyklistami), zostal zlikwidowany przystanek 20 przy petli ( wszyscy mieszkancy Armii Krajowej musza przechodzic przez bardzo niebezpieczna ul. Popieluszki , aby dotrzec do przystanku( lada chwila zacznie sie rok szkolny i az strach pomyslec jak dzieci maja dochodzic do SP 49, czy dojezdzac do szkol poza osiedlem), alternatywa ma byc przystanek 20 przy cmentarzu, na krancu osiedla. Wyjazd samochodem z ul Boboli ( od cmentarza) w godzinach porannego nasilenia ruchu) graniczy z cudem.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Gościówa - niezalogowany 2018-08-24 12:42:21

    Bo ja wiem... przez ponad 20 lat mieszkałam na osiedlu przydworcowym. I choć daleko było do stacji PKP, to pamiętam pierwsze noce jak budził mnie każdy nadjeżdżający pociąg. A było tego sporo w nocy. Ale dość szybko się przyzwyczaiłam. Sąsiad nad nami przez cały ten czas, czyli te ponad 20 lat uczył sie grać na trąbce. Tak, on nie grał, tylko się uczył. A gra na trąbce w tamtym akustycznym bloku była torturą. I też się przyzwyczaiłam, bo jakież inne było wyjście? Z czasem nauczyłam się, że muszę mieć w tle jakiś hałas, aby się wyłączyć z otoczenia. Jak było cicho, to włączał mi się słuch. Zabawne, co? A z tej inwestycji ja nawet się cieszę. Bo jak to wszystko się skończy, to będę miała świetne połączenie z resztą miasta. Już teraz przelot na przeciwległy kraniec miasta nie trwa 40 minut jak kiedyś, tylko kilkanaście minut. A hałas? To jest miasto, a jak ktoś oczekuje w środku miasta wiejsko-sielskiej ciszy, to niech przeprowadzi się na wieś. W mieście zawsze jest szum. I to trzeba mieć na uwadze. Trudno jest zjeść ciastko i mieć ciastko.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    the observer - niezalogowany 2018-08-26 21:45:47

    Widziały gały co brały. Chyba każdy głupi sprawdza przy kupnie działki, a rzadziej co prawda przy kupnie mieszkania, plan zagospodarowania przestrzennego. A cóż innego niż miejsce pod drogę może oznaczać pusta przestrzeń miedzy blokami ciągnąca się przez parę km i wystające studzienki kanalizacyjne? I potem wielkie zdziwienie, że hałas i smród. Trzeba było budować się pod granicą państwową.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Gość - niezalogowany 2018-12-13 23:22:18

    Dwa ostatnie komentarze ewidentnie pochodza od Budimexu czyli firmy, ktora buduje te droge. Mieszkam na Lesnej Dolinie i tutaj juz od kilku miesiecy nie przestrzegaja ciszy nocnej. Budimex nie patrzy na zdrowie i bezpieczenstwo mieszkancow tylko na terminy, aby wziac kase za budowe. A to, ze przez budowr tej drogi popekaly mi sciany w mieszkaniu to tez ich nie obchodzi. Poradzcie gdzie szukac pomocy, bo Budimex wypiera sie od odpowirdzialnosci. Mam zamiar isc z tym do telewizji, bo to juz przesada.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Gość - niezalogowany 2018-12-13 23:25:40

    Szum miejski a halas samochodow, trabienia noca to dwie rozne sprawy, prosze pana.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo ddb24.pl




Reklama