To będzie prawdziwe święto dla wszystkich fanów futbolu w amerykańskim wydaniu w stolicy Podlasia. Już w najbliższą sobotę, 30 maja, ryk stadionowych jupiterów i huk zderzających się kasków zwiastować będą powrót tej dyscypliny sportowej na główną płytę Chorten Areny. Lowlanders Białystok w hitowym starciu Polskiej Futbol Ligi podejmą ekipę AZS UWM Olsztyn Lakers. Będzie to dopiero piąty raz w historii, kiedy ta widowiskowa dyscyplina zawita na główną płytę Stadionu Miejskiego, a atmosfera meczu rozgrywanego przy sztucznym oświetleniu od lat przyciąga całe rodziny. Co ciekawe, to nie koniec wielkich emocji na tym obiekcie w bieżącym roku – klub już teraz zapowiada kolejny hit, który odbędzie się 14 czerwca przeciwko Panthers Wrocław. Sobotni wieczór upłynie jednak pod znakiem walki o dominację z rywalem z Warmii.
Nadchodzące spotkanie zapowiada się niezwykle elektryzująco, a sportowych podtekstów nie brakuje. Obie drużyny przystępują do tej rywalizacji z dokładnie takim samym bilansem punktowym w ligowej tabeli, co oznacza, że zwycięzca tego pojedynku wykona milowy krok w kierunku fazy play-off. Białostoczanie w dotychczasowych spotkaniach pokazali jednak ogromny charakter i świetną dyspozycję fizyczną, mierząc się z niezwykle wymagającymi przeciwnikami. Podlascy „Ludzie z Nizin” mają już na swoim koncie dwa bardzo ciężkie, niezwykle fizyczne mecze z Warsaw Eagles, dwukrotne i bezapelacyjne pokonanie ekipy Warsaw Mets oraz pewne zwycięstwo nad Dukes Ząbki. Z kolei futboliści z Olsztyna idą zupełnie inną ścieżką. Choć Lakers również regularnie punktują, odprawiając z kwitkiem Watahę Zielona Góra, Armię Poznań czy wspomnianych Dukes Ząbki, to musieli uznać wyższość Jaguars Kąty Wrocławskie oraz stołecznych Orłów. Sobotni mecz zweryfikuje, czyj terminarz lepiej przygotował zawodników do decydującej fazy sezonu.
Dodatkowym smaczkiem, który z pewnością rozgrzeje kibiców na trybunach Chorten Areny, są personalne powiązania w sztabach szkoleniowych obu zespołów. Na ławce trenerskiej drużyny z Olsztyna zasiądzie bowiem Mikołaj Pawlaczyk. To szkoleniowiec doskonale znany białostockiej publiczności, który w ubiegłym sezonie prowadził ekipę Wilków Łódzkich, a obecnie jako Head Coach Lakers spróbuje znaleźć słabe punkty w formacji Lowlanders. To jednak nie wszystko. W sztabie szkoleniowym gości znajduje się także asystent trenera Filip Kosior – człowiek, który jeszcze w zeszłym roku zakładał czarno-żółte barwy z żubrem na piersi i seryjnie zdobywał przyłożenia dla Białegostoku. Taka konfiguracja personalna gwarantuje, że żadna ze stron nie będzie miała przed sobą tajemnic, a o końcowym sukcesie zadecydują detale i czysto taktyczne szachy.
Siłą napędową ekipy z Białegostoku jest w tym sezonie niesamowicie zbilansowany, widowiskowy i trudny do rozczytania atak. Trenerzy Lowlanders stworzyli formację, która potrafi błyskawicznie i skutecznie zdobywać punkty zarówno poprzez widowiskowe akcje podaniowe, jak i twarde, fizyczne rajdy biegowe. Odpowiedzialność za zdobywanie kolejnych jardów rozkłada się na wielu kluczowych zawodników. Absolutną gwiazdą formacji górnej pozostaje Bernardo Horevitch – jeden z najgroźniejszych skrzydłowych (receiverów) w całej lidze, który wielkimi krokami zbliża się do magicznej granicy 400 jardów wywalczonych po złapanych piłkach w tym sezonie. W powietrzu kapitalnie wspierają go również Piotr Maksymiuk, Jeremi Zaro oraz Eryk Mąkowski. Kiedy jednak rywale zacieśniają krycie w strefie obrony, Lowlanders natychmiast zmieniają taktykę i uruchamiają niszczycielski atak dołem. W akcjach biegowych prawdziwą zmorą dla obrońców są Szymon Kazberuk, Mateusz Zaremba oraz sam rozgrywający Brett Pullman. Taka różnorodność schematów sprawia, że defensywa Lakers będzie miała ogromne problemy z przewidzeniem kolejnych ruchów gospodarzy.
Jeśli atak Lowlanders jest jak taran, to ich formacja obronna przypomina stalową ścianę. Białostocka defensywa prezentuje w tym roku niezwykle agresywny, wręcz bezkompromisowy styl gry, koncentrując się na bezustannym wywieraniu presji na rozgrywającym drużyny przeciwnej. Formacja tzw. front seven wielokrotnie w tym sezonie zmuszała rywali do popełniania fatalnych w skutkach błędów pod presją czasu. Niekwestionowanym liderem tej formacji jest Damian Wesołowski, który rozgrywa właśnie życiowy sezon, seryjnie notując widowiskowe powalenia rozgrywającego (sacki) oraz zatrzymania akcji z utratą jardów przez przeciwników. W destrukcji dzielnie sekundują mu Ethan Binns, Arek Nikołajuk, Dominik Jelski, Jakub Radziszewski oraz potężny Jahor Liatkouski, którzy regularnie gaszą ataki rywali jeszcze przed linią wznowienia gry. Za głębokie krycie pola odpowiadają z kolei niezwykle czujni Karol Urbaniak, Yarosław Smirnov i Jan Sawicki, co czyni z formacji obronnej kompletną i świetnie naoliwioną maszynę.
Wysoka forma sportowa oraz organizacyjny rozmach stojący za powrotem na główny stadion miejski to powód do dumy dla całego zarządu klubu. Ogromną rolę w rozwoju tej dyscypliny w regionie odgrywają lokalne samorządy, które mocno zaangażowały się w pomoc utytułowanej drużynie. Zadowolenia z postawy zespołu oraz wsparcia partnerów nie kryje sternik białostockiego klubu, który podkreśla długofalowe cele organizacji.
– Jesteśmy bardzo dumni z tego, jak drużyna wygląda w tym sezonie. Mimo trudnego terminarza pokazaliśmy, że potrafimy rywalizować z najlepszymi i konsekwencjem budujemy zespół, który celuje w walkę o finał Polskiej Futbol Ligi. Bardzo cieszymy się również z możliwości gry na Chorten Arenie, bo wiemy, jak wyjątkowe są to wydarzenia dla naszych kibiców i całego miasta. Ogromnie ważne jest dla nas także wsparcie Miasta Białystok oraz Województwa Podlaskiego, które są naszymi partnerami, odpowiednio tytularnym oraz strategicznym. Dzięki temu możemy rozwijać futbol amerykański w regionie i organizować wydarzenia na najwyższym poziomie – komentuje Piotr Morko, Prezes Lowlanders Białystok.
Reklama
Mecz z Olsztynem to idealna propozycja na spędzenie ekscytującego sobotniego wieczoru z całą rodziną lub paczką znajomych. Organizatorzy dbają o to, by spotkania futbolu amerykańskiego były czymś więcej niż tylko meczem – to pełne energii amerykańskie show z muzyką, oprawą i gastronomią. Wejściówki na to niezwykłe widowisko można bez problemu nabyć drogą elektroniczną. Bilety online są już dostępne w bezpiecznej przedsprzedaży na platformie Evenea pod bezpośrednim adresem internetowym: [TUTAJ).
Warto zaopatrzyć się w nie wcześniej, by uniknąć kolejek przed bramami stadionu. Pamiętajcie, pierwszy gwizdek sędziego na Chorten Arenie w Białymstoku wybrzmi w sobotę, 30 maja o godzinie 19:00. Przyjdźcie, załóżcie czarno-żółte barwy i głośnym dopingiem pomóżcie Lowlandersom wywalczyć kolejne cenne zwycięstwo w drodze po mistrzowski tytuł!

PS
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze