Nie w Dubaju, nie w USA, ale na Podlasiu! Mikołaj Karelus z Białegostoku jest jednym z dzieci, które walczą z SMA. Anonimowy darczyńca przekazał chłopcu zabytkowego Rolls Royce'a. Auto ma trafić na licytację i wspomóc zbiórkę na lek, który kosztuje ponad 9 mln zł. Auto wymaga jednak renowacji.
Dwuletni Mikołaj Karelus z Białegostoku potrzebuje terapii genowej, która kosztuje 9 500 000 złotych. Wolontariusze oraz rodzina cały czas działają, aby jak najszybciej pozyskać bajońską sumę. Licytacje na fejsbukowej grupie "Licytacje Rycerza Mikołaja" oraz zbiórka na Siepomaga.pl (https://www.siepomaga.pl/mikolaj-sma) to w dobie pandemii najskuteczniejsze formy aktywności.
Poza tym, w miarę możliwości, organizowane są kiermasze. Na jednym z takich kiermaszy ojca dziecka zagadał człowiek, który na licytację chce przekazać... Rolls Royce'a. Nie, to nie żart. Ten Rolls Royce to model Silver Shadow II z 1973 roku. Wyprodukowano zaledwie 8 425 sztuk tej limuzyny.
Rolls Royce Mikołaja kilka ostatnich lat spędził w garażu. Jak na swój wiek angielski staruszek ma się jednak całkiem nieźle. Jest też nad wyraz luksusowy. Swego czasu jeździł nawet po polskich drogach. Niestety, kilka lat temu limuzynę unieruchomiła awaria silnika. Właścicielowi zabrakło czasu, aby doprowadzić renowację do końca, dlatego większość czasu samochód spędził w garażu.
Zobacz wideo: https://youtu.be/Z0cysmsIzf8
Anonimowy darczyńca postanowił częściowo odrestaurowane auto, z dużym zapasem części i elementów, wykorzystać w dobrym celu i przekazać na leczenie Mikołaja.
Kiedyś obejrzałem film, na którym Mikołaj wypowiadał nazwy aut i bardzo mnie to poruszyło - wspomina darczyńca. - Już wcześniej zastanawiałem się, jak pomóc Mikusiowi, ale pomysł przyszedł dopiero po tym, jak zobaczyłem to nagranie. Roll Royce jest moim oczkiem w głowie. Wiozłem nim do chrztu mojego syna. Małemu rycerzowi przyda się jednak o wiele bardziej. Wraz z braćmi włożyłem wiele pracy w odnowienie limuzyny, dlatego bardzo wierzę w to, że znajdą się ludzie chcący dokończyć moje dzieło. Kiedy Rolls odzyska pełnię blasku, będzie prawdziwym rarytasem.
Ceny tego modelu wahają się w zależności od stanu technicznego. Podarowany małemu Mikołajowi egzemplarz może znacząco wspomóc zbiórkę, jeśli zostanie odrestaurowany. Rodzice wraz z wolontariuszami poszukują firm, które zechciałby pomóc w renowacji niecodziennego prezentu. Do tego zadania potrzebni są jednak fachowcy z wiedzą i zapleczem technicznym.
W pierwszej kolejności auto musi zostać uruchomione. To pozwoli ocenić stan ogólny silnika. Potężne serce Rolls Royce'a wymaga częściowego złożenia. Część prac związanych z renowacją auta już została wykonana przez anonimowego darczyńcę, który poświęcił sporo czasu i środków na dotychczasowe prace związane z wozem.
Oto lista już wykonanych czynności renowacyjnych:
Na ten moment lista niezbędnych napraw wygląda następująco:
Warto byłoby też dokonać ogólnego przeglądu auta z racji na jego wiek i fakt, iż sporo czasu spędziło ostatnio w garażu.
Jak widać, Rolls Royce ma potencjał. Wystarczy, że zajmą się nim odpowiednie ręce.
Pomaga nam bardzo wielu ludzi, jednak taki prezent to fenomen - mówi Natalia, mama Mikołaja. - Wierzymy, że licytacja auta pozwoli nam szybciej zbliżyć się do końca zbiórki.
Wszystkich, którzy byliby zainteresowani autem lub mogą pomóc w renowacji, prosimy o kontakt pod adresem e-mail: k.rutkowski22[at]gmail.com lub telefonicznie pod numerem: 664 742 415.
Czas ucieka, a Mikołaj nie ma go zbyt wiele. Terapia genowa musi zostać podana w odpowiednim terminie, przed przekroczeniem limitu wagowego pacjenta - 13,5 kilograma, a dziecko waży już ponad 12 kilogramów.
(Oprac. P. Walczak)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze