Policjanci z Oddziału Prewencji Policji w Białymstoku, patrolujący teren powiatu grajewskiego, wykazali się dużą czujnością podczas rutynowej kontroli drogowej. Zatrzymali kierującego skuterem, jednak zwykłe sprawdzenie dokumentów i stanu pojazdu szybko zmieniło się w sprawę karną.
Mundurowi po weryfikacji motoroweru w policyjnych systemach informatycznych zauważyli wyraźną rozbieżność. Aktualne wskazanie drogomierza na tablicy rozdzielczej nie zgadzało się z wcześniejszymi wpisami w rejestrach.
Pytany o przyczynę tej różnicy kierowca nie próbował szukać wymówek. Mężczyzna przyznał wprost, że celowo cofnął licznik. Motywacją była chęć zysku – planował w najbliższym czasie sprzedać jednoślad i zależało mu na sztucznym podniesieniu jego wartości rynkowej.
Szybki zysk zamienił się w poważne kłopoty z prawem. Skuter został natychmiast zabezpieczony i odholowany na policyjny parking, a sam kierujący został zatrzymany przez funkcjonariuszy. Mężczyzna usłyszy zarzut zmiany wskazania drogomierza lub ingerencji w prawidłowość jego pomiaru.
Policjanci przypominają, że zmiana wskazania drogomierza lub jakakolwiek nieuprawniona ingerencja w jego działanie nie jest jedynie drobnym wybrykiem czy wykroczeniem. Zgodnie z polskim Kodeksem karnym jest to przestępstwo, za które grozi surowa kara – od 3 miesięcy do nawet 5 lat pozbawienia wolności.
Co myślicie o cofaniu liczników w pojazdach? Czy spotkaliście się kiedyś z taką próbą oszustwa przy zakupie auta lub skutera? Dajcie znać w komentarzach!
AR
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze