Reklama

Jacek Żalek „szczytuje”. Proponuje program 5 tysięcy plus

Na szczycie wieżowca spotkał się z dziennikarzami Jacek Żalek, kandydat PiS na prezydenta Białegostoku, który powiedział, że trzeba wspinać się na szczyt, gdzie granicą jest tylko niebo. Właśnie tak wysoko chce wyprowadzić gospodarkę Białegostoku i proponuje w tym celu program pięć tysięcy plus.

Kolejna odsłona kampanii prezydenckiej Jacka Żalka i kolejny raz mowa była o gospodarce, na której chce się skupić w pierwszej kolejności. W tym celu kandydat Prawa i Sprawiedliwości na prezydenta Białegostoku proponuje program pięć tysięcy plus. Obiecuje, że przed upływem końca jego kadencji zarobki mieszkańców w stolicy Podlasia wzrosną do kwoty ponad 5 tysięcy złotych, pięciokrotnie zwiększy się liczba miejsc i to dobrze płatnej pracy, zaś bezrobocie obniży się do poziomu poniżej 5 proc.

- Ogranicza nas tylko niebo i jestem głęboko przekonany, że te zapewnienia, czyli 5 tysięcy plus i wzrost średniego wynagrodzenia powyżej 5 tysięcy, obniżenia do poniżej 5 procent stopy bezrobocia i pięciokrotny wzrost miejsc dobrze płatnej pracy, będzie szansą na godne życie i realizacją swoich ambicji zawodowych i budowania kariery mieszkania i życia w Białymstoku – powiedział Jacek Żalek, który konferencję prasową zorganizował na szczycie wieżowca przy ulicy Orzeszkowej.

Reklama

Jacek Żalek wskazuje, że Białystok ma potencjał, między innymi w młodych ludziach, którzy są świetnie wyedukowani. Jednak ci ludzie wyjeżdżają najczęściej ze stolicy Podlasia w poszukiwaniu lepszej pracy i wyższych zarobków. Stąd pomysł oparcia swojego programu wyborczego na trzech filarach dotyczących gospodarki. Bo zdaniem Żalka poprawa tej sytuacji, czyli zarobków, miejsc pracy i obniżenia skali bezrobocia, pchnie nasze miasto mocno do przodu.

Sam poseł, choć sam do tej pory jednak żyje z polityki, nie podjął się żadnej pracy, nie prowadził też żadnego biznesu, to być może ma pomysł na rozwiązania systemowe, które pozwolą mu zrealizować to, co zapowiada. Możliwe, że w tej sprawie z pomocą przyjdzie mu rząd Mateusza Morawickiego, który mógłby wesprzeć publicznymi pieniędzmi część inwestycji, jakich w Białymstoku brakuje.

Reklama

- Potrzebujemy nie pięciu, a pięćdziesięciu tysięcy metrów kwadratowych, żeby przyjąć te inwestycje, które umożliwią lokalizację w Białymstoku centrów usług wspólnych, choć jak niektórzy wolą centrum usług finansowych, nowych technologii, czy po prostu usług biznesowych. I zwiększenie w tym zakresie pięciokrotne, z uwagi na to, że Białystok odstaje od reszty kraju, jest postulatem, który otwiera drogę do sukcesu gospodarczego Białegostoku – dodaje poseł Żalek.

Podkreśla, że Białystok ma szansę wspiąć się na szczyt, przede wszystkim dzięki dobrej współpracy z rządem. Dodał, że obecny prezydent nie stworzył takich warunków, przez co nie mogli i nadal nie mogą się tu pojawić zagraniczni inwestorzy. A ci – jego zdaniem – są żywo zainteresowani prowadzeniem biznesu właśnie w stolicy Podlasia. Poseł Żalek przekazał, że jest po rozmowach z ministrem rozwoju gospodarczego i przedsiębiorczości, więc jest w stanie zrealizować to, co zapowiada.

Reklama

(Agnieszka Siewiereniuk – Maciorowska/ Foto: BI-Foto)

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    gość 2018-09-06 19:02:41

    Prezesie dlaczego? Nie chce pan Białegostoku.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    gość 2018-09-07 08:14:51

    Oczywiście, każdy z mieszkańców otrzyma również dom jednorodzinny, samochód i zapas jedzenia na cały rok. Śmiać się czy płakać z tej głupoty? Próby omamienia potencjalnych wyborców na poziomie kreta na żuławach.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    gość 2018-09-07 08:41:23

    Jednak głupota potrafi latać. Żenujące Żalek fruwa w oparach swojej gigantycznej głupoty. Nie wiem, co pił lub brał, ale pieprzy totalne brednie.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo ddb24.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości