Wprowadzenie systemu kaucyjnego w Polsce miało być prawdziwym kamieniem milowym w walce o czystość polskich lasów, plaż i rzek. Z perspektywy organizacji ekologicznych, które każdego roku wyciągają z rzecznych szuwarów tony śmieci, to rewolucyjny krok. Jednak najnowsze badanie EKObarometr, zrealizowane przez SW Research we współpracy z Fundacją Czysta Rzeka, wyraźnie obnaża pęknięcia w naszym narodowym optymizmie. Blisko co trzeci mieszkaniec kraju wciąż wątpi w sens nowych przepisów. Ekologiczny przełom potrzebuje czegoś więcej niż finansowego bata – wymaga głębokiej edukacji, na którą idealną okazją stanie się m.in. nadchodzący, sierpniowy Dzień Rzek.
Z opublikowanych danych wynika, że niespełna połowa Polaków (46%) uważa system kaucyjny za jedyną skuteczną metodę na zatrzymanie nawyku porzucania odpadów w naturze. Co ciekawe, ekorewolucji znacznie mocniej sprzyjają kobiety (50% poparcia) niż mężczyźni (41%).
Ogromne znaczenie ma także miejsce zamieszkania. To na obszarach wiejskich, gdzie problem dzikich wysypisk jest najbardziej namacalny, kaucja budzi największe nadzieje (47% zwolenników). W wielkich metropoliach, gdzie infrastruktura odbioru odpadów działa bez zarzutu, entuzjazm jest znacznie mniejszy. Dane pokazują jednak, że bodziec finansowy działa – 11% Polaków przyznaje, że zaczęło podnosić z ziemi puszki i butelki, widząc w nich realny pieniądz, a 7% sprząta okolicę „przy okazji”, zbierając także śmieci nieobjęte kaucją.
Badanie ujawniło zaskakujący rozstrzał świadomościowy między pokoleniami. Choć mogłoby się wydawać, że to młodzież z pokolenia Z najmocniej poprze kaucję, tylko 35% z nich wierzy w jej sukces. Młodzi obawiają się barier technologicznych i awarii recyklomatów. Prawdziwymi optymistami okazali się seniorzy (Baby Boomers) – aż 58% z nich popiera system, doskonale pamiętając czasy PRL-u, gdy zwrot szklanych butelek był naturalną codziennością.
Największym wyzwaniem wciąż pozostają jednak nasze nawyki podczas wycieczek. Co prawda 54% Polaków deklaruje, że zabierze pustą butelkę ze spływu kajakowego do domu, ale aż 10% badanych to tzw. „Janusze ekologii”. Zostawiają oni opakowanie w widocznym miejscu lub obok kosza, licząc bezczelnie na to, że ktoś inny schyli się po nie dla zysku.
Fundacja Czysta Rzeka, która w samej tylko tegorocznej Operacji Czysta Rzeka zmobilizowała 42 tysiące wolontariuszy do zebrania 800 ton odpadów, bije na alarm. Aż 46% respondentów zgadza się, że bez zmiany świadomości same rozwiązania finansowe poniosą klęskę.
– Kaucja to doskonała finansowa motywacja, ale samo rozwiązanie nie wychowa świadomego konsumenta. Jeśli Polacy będą oddawać butelki tylko dla pieniędzy, odpady nieobjęte kaucją wciąż będą lądować w krzakach – komentuje Izabela Sałamacha, edukatorka fundacji.
Organizacja przekonuje do tego m.in. poprzez autorski program „Życie nad wodą” realizowany w szkołach.
Systemowe ramy prawne i codzienne nawyki to jedno, ale prawdziwym testem dla naszej ekologicznej wrażliwości będą nadchodzące tygodnie. Już 5 sierpnia będziemy obchodzić niezwykle ważne, prośrodowiskowe święto – Dzień Rzek. To idealny moment w roku, aby przenieść teorię z raportów badawczych w realne działanie.
Fundacja Czysta Rzeka apeluje, by tego dnia nie tylko zreflektować się nad stanem naszych podlaskich akwenów, ale też aktywnie włączyć się w ich ratowanie. Opakowania po napojach wciąż stanowią najliczniejszą grupę odpadów niszczących rzeczne ekosystemy. Połączenie kaucji z budowaniem osobistej empatii do natury podczas sierpniowego święta to jedyna droga, by ocalić nasze rzeki dla przyszłych pokoleń.
A jak Wy radzicie sobie z systemem kaucyjnym? Czy zdarza Wam się podnieść porzuconą butelkę z ziemi, czy raczej irytuje Was jej magazynowanie w domu?
AR
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze