Frekwencję wyborczą można osiągnąć bardzo dużą, ale do tego to jednak potrzeba się ruszyć z domu w dniu 13 października. Jak zapewniał Tadeusz Truskolaski, prezydent Białegostoku oraz zaproszeni przez niego mieszkańcy, z pewnością każdy znajdzie jakiś powód, aby wziąć udział w tegorocznych wyborach parlamentarnych.
Białystok rozpoczyna akcję, która ma na celu zachęcenie mieszkańców Białegostoku do uczestnictwa w wyborach parlamentarnych. Jak przekonywano w minioną środę w Centrum Aktywności Społecznej, każdy znajdzie jakiś powód ku temu, aby pójść i wrzucić kartkę do urny. Jest to nie tylko obowiązek obywatelski, ale to przede wszystkim przywilej, którego w Polsce byliśmy pozbawieni przez wiele lat. W czasach PRL wolnych wyborów nie było i nie można było głosować tak, jak podpowiadało serce lub rozum.
Obecnie każdy głos może mieć znaczenie i swoich wyborów politycznych dokonujemy w sposób nieskrępowany. Nikt nie narzuca zakreślania tylko właściwych kandydatów. I nikt nie może powiedzieć, że wybraliśmy źle. Akt głosowania to decyzja suwerenna każdego wyborcy, zaś prezydent Białegostoku, który niejako rozpoczął i koordynuje akcję profrekwencyjną, ma ambicję, aby Białystok był tym miastem w Polsce, które będzie mogło poszczycić się największym udziałem społecznym w akcie głosowania.
- Ta kampania profrekwencyjna będzie u nas prowadzona. Będziemy informować o wyborach w autobusach, będzie też specjalny spot, bo Miasto Białystok będzie się też włączało, informowało i zachęcało również do głosowania – powiedział Tadeusz Truskolaski, prezydent Białegostoku.
Jak przekazał prezydent, on zawsze bierze udział w każdych wyborach, bo chce decydować o swojej przyszłości. Tak ma być i tym razem. Podkreślał, że wybory do Sejmu i Senatu to święto demokracji, ale także obowiązek moralny. Z tym, że nie zawsze tak było. Kilka lat temu ten sam prezydent wraz z politykami koalicyjnej z nim Platformy Obywatelskiej zachęcali białostoczan do tego, aby do wyborów nie szli. Wówczas białostoczanie mieli podjąć decyzję odnośnie przyszłości Miejskiego Przedsiębiorstwa Energetyki Cieplnej. Było to pierwsze lokalne referendum w naszym mieście, które o mały włos tylko nie było wiążące. Gdyby wtedy prezydent, tak jak teraz, zachęcał do głosowania, być może referendum byłoby ważne i jego wyniki również.
Ale najwyraźniej od tamtego czasu do prezydenta Białegostoku przyszła pewna refleksja, która dziś każe mu zachowywać się inaczej i tym razem zachęcać do głosowania. W każdym razie Tadeusz Truskolaski podkreślał, że każdy ma tylko jeden głos, ale szczególnie ważny jest on w dniu wyborów, kiedy decydujemy o tym, jak będzie rządzony nasz kraj i przez kogo.
- Jeśli nie pójdziemy do wyborów, ktoś za nas to zrobi, ktoś zadecyduje, a nie chcemy, żeby później mieć pretensje do samych siebie. Dlatego też ta frekwencja jest niezwykle ważna – przekazał Tadeusz Truskolaski.
Warto pamiętać, że wyborcy mogą dopisać się do spisu także poprzez specjalny formularz Dopisz się do spisu wyborców na platformie ePUAP. Ten termin mija 8 października. Przypominamy też, że wybory parlamentarne odbędą się już za nieco ponad tydzień, 13 października, w niedzielę. Lokale wyborcze będą czynne od godz. 7.00 do 21.00. Wybierać będziemy posłów oraz jednego senatora z jednego okręgu wyborczego.
(Agnieszka Siewiereniuk – Maciorowska/ Foto: DDB)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze