Reklama

Krabowe oszustwo w marketach? Prawda o popularnej przekąsce czyli surimi bez tajemnic

Wielu z nas wrzuca je do koszyka z myślą, że funduje sobie namiastkę luksusu i zdrowy, morski przysmak. Królują w sałatkach z kukurydzą, marketowym sushi oraz imprezowych przekąskach. Prawda o składzie paluszków krabowych jest jednak dla wielu ogromnym zaskoczeniem, a dla niektórych wręcz kulinarnym oszustwem. Kupujemy produkt, który z tym szlachetnym skorupiakiem ma wspólną... jedynie nazwę.

Ani grama kraba, czyli japoński patent na rybę

W paluszkach krabowych nie znajdziemy ani miligrama mięsa z kraba. To azjatycki wynalazek znany jako surimi, co w dosłownym tłumaczeniu z języka japońskiego oznacza po prostu „mięso mielone”. Mamy tu do czynienia ze sprasowaną, białą pastą produkowaną najczęściej z dziko żyjących ryb, takich jak mintaj alaskański czy morszczuk. Filety są wielokrotnie płukane, rozdrabniane i odwirowywane, aż stracą swój naturalny zapach. Aby plastyczna, bezsmakowa masa przypominała luksusowe owoce morza, producenci mieszają ją ze skrobią, białkiem jaj, cukrem, solą i aromatami. Intensywnie czerwona otoczka to zasługa barwników, na przykład ekstraktu z papryki.

Czy surimi rujnuje nasze zdrowie?

Paluszki krabowe surimi to produkt wysokoprzetworzony, ale nie są one wcale niebezpieczne dla zdrowia. W 100 gramach dostarczają zaledwie około 90–100 kcal, dzięki czemu są niskokaloryczne i stanowią tanie źródło białka. Niestety, skomplikowany proces produkcji sprawia, że mięso traci większość cennych kwasów Omega-3 i naturalnych witamin. Ze względu na sporą dawkę sodu powinny na nie uważać osoby z nadciśnieniem. Dodatkowo obecność skrobi pszennej (glutenu) czy soi może wywołać reakcje alergiczne.

Reklama

Świadomy konsument przy sklepowej półce

Jeśli uwielbiasz lekko słodkawy smak i sprężystą konsystencję surimi, nie musisz całkowicie rezygnować z niego w swojej kuchni. Kluczem jest jednak umiar i dokładne czytanie etykiet. Dobrej jakości produkt powinien zawierać powyżej 40% mięsa rybnego. Warto omijać tańsze zamienniki, które ryb mają niewiele, za to są napakowane chemią, cukrem i konserwantami.

A czy Wy sprawdzacie etykiety przed włożeniem paluszków krabowych do koszyka? Do jakich potraw dodajecie je najchętniej?

AR

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 02/08/2026 17:31
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo ddb24.pl




Reklama