Zimowy spis żubrów przyniósł historyczne wieści z serca Puszczy Knyszyńskiej. Po dwóch dniach akcji przeprowadzonej w połowie stycznia we wszystkich nadleśnictwach regionu, leśnicy mają powody do dumy. Populacja tych majestatycznych zwierząt nie tylko ma się dobrze, ale rośnie w siłę w tempie, którego nie spodziewali się najwięksi optymiści.
Według najnowszych danych ze stycznia 2026 roku, w Puszczy Knyszyńskiej żyje już rekordowe stado liczące co najmniej 503 osobniki. Niektóre szacunki, uwzględniające migrację części populacji z Puszczy Białowieskiej, mówią nawet o 562 żubrach. To ogromny skok w porównaniu do lat ubiegłych – jeszcze niedawno liczebność szacowano na poziomie 200–300 sztuk. Największe skupiska tych zwierząt można obecnie spotkać w okolicach Nadleśnictwa Krynki oraz w rejonie wsi Szczęsnowicze.
Szybki wzrost populacji to z jednej strony wielka atrakcja turystyczna i sukces ochrony gatunku, z drugiej – wyzwanie dla lokalnych rolników. Stanisław Trzonkowski, gospodarz z okolic Krynek, wspomina lata 80., gdy znacznie mniejsze stado potrafiło spustoszyć uprawy rzepaku. Leśnicy starają się minimalizować szkody, budując paśniki głęboko w lesie, by zatrzymać żubry z dala od pól.
Nasz region stał się kluczowym miejscem dla zachowania zmienności genetycznej gatunku. Dzięki stałej opiece leśników żubry są w doskonałej kondycji zdrowotnej. Choć Puszcza Białowieska wciąż przoduje z liczbą niemal 800 osobników, to właśnie Puszcza Knyszyńska wyrasta na drugą najważniejszą ostoję żubra w Polsce, wyprzedzając Bieszczady i Puszczę Borecką.
AR
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze