Granica w Kuźnicy przestanie być wąskim gardłem regionu. Niemal 18 milionów złotych z budżetu państwa popłynie na przebudowę wjazdu na drogowe przejście graniczne, by w pełni wykorzystać potencjał nowo wybudowanej drogi ekspresowej S19. Siedem pasów ruchu, nowoczesne rondo i systemy bezpieczeństwa, o których wcześniej można było tylko pomarzyć – to plan, który ma zostać zrealizowany jeszcze przed końcem tego roku.
W środę, 18 marca 2026 roku, w Kuźnicy odbyła się konferencja prasowa, podczas której wojewoda podlaski Jacek Brzozowski wraz z posłem Krzysztofem Truskolaskim i dyrektor Ewą Stachowicz przedstawili szczegóły tej kluczowej inwestycji. Choć ruch na granicy z Białorusią wciąż jest wypadkową wielkiej polityki, Podlaskie przygotowuje się technicznie na scenariusz, w którym pełna przepustowość – także ta towarowa – znów stanie się codziennością.
Obecna sytuacja na przejściu w Kuźnicy przypomina próbę przelania oceanu przez lejek. Podczas gdy Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad doprowadziła do samej granicy szeroką trasę z siedmioma pasami ruchu, samo przejście „obsługuje” zaledwie trzy. Dzięki inwestycji o wartości 17,9 mln zł ten dysonans zniknie.
W ramach prac powstanie siedem nowoczesnych pasów ruchu. Na wyjeździe z Polski zaplanowano dwa pasy dla ciężarówek, dwa dla samochodów osobowych i autokarów oraz specjalny pas dla służb. Na wjeździe do kraju funkcjonować będą dwa pasy wspólne. Kluczowym elementem będzie również nowe rondo, które umożliwi sprawne zawracanie pojazdów ciężarowych do ponownej kontroli – to mały detal, który radykalnie poprawi płynność ruchu i oszczędzi czas kierowcom oraz celnikom.
Infrastruktura graniczna to nie tylko asfalt. To przede wszystkim systemy kontroli, które muszą być skuteczne i bezpieczne. Plan zakłada budowę nowego budynku kontroli zaprojektowanego tak, by funkcjonariusze mieli jak najszersze pole widzenia. Nad wszystkim czuwać będzie nowoczesna wiata, która nie tylko ochroni przed deszczem, ale ułatwi utrzymanie czystości w strefie odpraw.
Bezpieczeństwa strzec będą automatyczne zapory (tzw. bollardy), szlabany oraz kolczatki. Wojewoda Jacek Brzozowski podkreślał, że nowoczesna infrastruktura jest niezbędna, by w przyszłości – po stosownych decyzjach na szczeblu rządowym – możliwe było przywrócenie pełnego ruchu ciężarowego. Prace mają zakończyć się w drugiej połowie grudnia 2025 roku, a co ważne dla podróżnych – budowa nie powinna zakłócać bieżących odpraw.
Inwestycja w Kuźnicy jest nierozerwalnie związana z postępami na budowie S19. Poseł Krzysztof Truskolaski, członek sejmowej Komisji Infrastruktury, przekazał podczas konferencji świetną wiadomość dla kierowców: odcinek drogi ekspresowej między Sokółką a Kuźnicą ma zostać udostępniony do ruchu już na początku czerwca tego roku.
To jednak nie wszystko. Aby wyeliminować problem gigantycznych kolejek blokujących drogi dojazdowe, w sąsiedztwie przejścia zaplanowano budowę parkingu buforowego na około 800 pojazdów. Trwają już zaawansowane rozmowy w tej sprawie między GDDKiA a Krajową Administracją Skarbową. Taki „wentyl bezpieczeństwa” pozwoli na cywilizowane oczekiwanie na odprawę, bez paraliżowania lokalnej infrastruktury.
Bezpieczeństwo na granicy to również monitoring. Równolegle do prac drogowych, wojewoda realizuje projekt rozbudowy systemu nadzoru na kolejowym przejściu granicznym Kuźnica – Grodno. Inwestycja o wartości 7,5 mln zł obejmie odcinek od dworca PKP aż do samej linii granicy państwa.
Ponad 200 kamer ma skutecznie chronić przed nielegalnym przemieszczaniem osób i towarów. To sygnał, że granica ma być szczelna nie tylko na papierze. System ten bezpośrednio przełoży się na spokój mieszkańców przygranicznych miejscowości, którzy od lat żyją w cieniu skomplikowanej sytuacji geopolitycznej. Finał prac na kolei zaplanowano na grudzień 2026 roku.
O skali potrzeb najlepiej świadczą liczby. Od połowy listopada 2025 roku, kiedy wznowiono ruch, przejścia w Kuźnicy i Bobrownikach obsłużyły łącznie 320 tysięcy osób oraz blisko 120 tysięcy pojazdów. W samej Kuźnicy odprawiono blisko 169 tysięcy osób, co daje średnio ponad 2,6 tysiąca pasażerów na dobę.
Dane te pokazują, że mimo ograniczeń, Kuźnica pozostaje kluczowym punktem na mapie województwa. Przebudowa wjazdu to nie tylko kwestia wygody, ale przede wszystkim bezpieczeństwa państwa i dostosowania się do europejskich standardów transportowych, jakie niesie ze sobą Via Carpatia.
Adam Remyk
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze