To nie była spokojna majówka dla podlaskich strażników granicznych. Niestety, ostatnie dni kwietnia oraz początek maja był bardzo intensywny dla funkcjonariuszy Podlaskiego Oddziału Straży Granicznej. Tylko w trakcie długiego weekendu majowego mundurowi ujawnili 37 osób, które usiłowały nielegalnie przedostać się z Litwy do Polski. W ręce służb wpadli nie tylko migranci, ale także kurierzy organizujący ten proceder.
Seria zatrzymań rozpoczęła się w nocy z 29 na 30 kwietnia. Funkcjonariusze z Placówki SG w Sejnach, działając wspólnie z żołnierzem Wojsk Obrony Terytorialnej, zatrzymali do kontroli Toyotę. Kierujący pojazdem obywatel Gruzji nie potrafił racjonalnie wyjaśnić celu swojej obecności w rejonie przygranicznym.
Szybko okazało się, że mężczyzna przyjechał odebrać grupę osób. W pobliżu miejsca kontroli mundurowi ujawnili siedmiu cudzoziemców – sześciu obywateli Somalii oraz jednego Marokańczyka – którzy chwilę wcześniej nielegalnie przekroczyli granicę polsko-litewską. Migranci zostali przekazani stronie litewskiej w ramach readmisji. Kurier usłyszał zarzuty, a decyzją sądu trafił do aresztu na trzy miesiące. Dodatkowo otrzymał zakaz wjazdu do strefy Schengen na 10 lat.
Największą grupę migrantów ujawniono w piątek, 1 maja, na tymczasowym przejściu granicznym w Poszeszupiu. Około godziny wieczornej do odprawy stawił się 28-letni obywatel Ukrainy kierujący dostawczym Iveco. Podczas kontroli przestrzeni ładunkowej funkcjonariusze odkryli aż 24 obywateli Somalii. Cudzoziemcy nie posiadali żadnych dokumentów uprawniających ich do przekroczenia granicy, w związku z czym otrzymali odmowę wjazdu. Kierowca został zatrzymany za organizowanie nielegalnego przekraczania granicy.
Tego samego dnia funkcjonariusze z Rutki-Tartak ujęli obywatela Algierii, który pieszo przedostał się z Litwy do Polski. Sobota przyniosła kolejne sukcesy służb – w gminie Puńsk zatrzymano dwóch obywateli Bangladeszu, a w rejonie placówki w Rutce-Tartak kolejnych 10 migrantów.
Wśród osób pomagających w nielegalnym przerzucie ludzi znalazł się również obywatel Polski. Został on zatrzymany przez strażników z Rutki-Tartak, gdy samochodem osobowym przewoził czterech obywateli Afganistanu. W tym samym rejonie ujęto jeszcze sześć osób (czterech Afgańczyków i dwóch Pakistańczyków), które granicę pokonały pieszo.
Wszyscy cudzoziemcy ujawnieni podczas majówki zostali przekazani funkcjonariuszom na Litwie. Kurierom, którzy pomagali w organizacji tego procederu, grożą teraz surowe kary – kodeks karny przewiduje za to przestępstwo do 8 lat pozbawienia wolności. Dzięki współpracy Straży Granicznej i wojska udało się zapobiec kolejnym próbom nielegalnego transportu osób na zachód Europy.
Niestety od wielu lat maj jest niespokojny okresem na podlaskich granicach z Białorusią. Obecnie wielu nielegalnych migrantów korzysta z "litewskiego szlaku" przy przekraczaniu granic i próbuje dostać się do Polski właśnie przez polsko-litewskie przejścia graniczne. Tylko rok 2025 zakończył się wynikiem zbliżonym do 30 tysięcy odnotowanych prób nielegalnego przejścia. Na granicy polsko-białoruskiej mimo skuteczniejszych działań służb, presja migracyjna nadal jest ciągle wysoka, choć nieznacznie niższa niż w 2024 i 2025 roku, kiedy odnotowano ponad 30,4 tys. prób. Warto pamiętać, że od 2023 roku najtrudniejszy okres w roku przypadał właśnie na miesiąc na maj. W 2025 roku w tym właśnie miesiącu odnotowano ponad 7 tys. prób nielegalnego przekroczenia granicy.
PS
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze