Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
To tylko w Polsce możliwe żeby mieć pieniądze i czegoś nie zbudować. I krew mnie zalewa jak usłyszałem że idiota Truskolaski wziął jeszcze większego kretyna Dworzańskiego jako doradcę ds. budowy lotniska. Przecież on sprawę spierdolił dwa razy. A później gadał że go szatan opętał i zmusił do budowy lotniska. W normalnym kraju już by siedział w więzieniu za niegospodarność, ale nei u nas. U nas zrobili go doradcą. Gdzieś przecież go upchnąć musieli. Przecież żadna prywatna firma by go nie zatrudniła. Przecież on nic nie umie. I niestety widać że nie można u nas zatrudnić jakiegoś eksperta tylko kolesi się zatrudnia nawet jak nie mają kompetencji lub są po prostu idiotami. Bo tu rzeczy trzeba nazwać bo imieniu!
Białystok nie potrzebuje lotniska, a szybkiego połączenia z resztą kraju (i świata). Dlaczego? Kiedyś gorąco popierałem pomysł lotniska w Białymstoku, czy w ogóle na Podlasiu. Jednak po podróżach samolotowych np na trasie Warszawa - Gdańsk i spojrzeniu na sprawę chłodnym okiem, wiem że jest to niepotrzebne i nieopłacalne. Do najbliższego lotniska w Warszawie jest ok 200 km, co tak naprawdę pozwala na pokonanie tego dystansu w ok 2h, koleją nawet poniżej 1:30h i to jest optymalny czas. Dlatego władze Białegostoku powinny skupić się na utworzeniu szybkich połączeń kolejowych (ten ostatni remont skracający czas przejazdu o 15 min to jakiś żart) i drogowych (te są realizowane, jednak też zbyt wolno). Dzisiaj ważny jest czas nie odległość. Podróże samolotem charakteryzują się tym, że mają określony czas na odprawę itp. przez co zbyt gęsta siatka lotnisk jest po prostu nieopłacalna. Gdyby taka inwestycja była opłacalna to już dawno powstałaby z prywatnych, lub częściowo prywatnych pieniędzy (biznes wykazywałby jakiekolwiek zainteresowanie tematem). Niestety w tej sytuacji taka budowa jest nieopłacalna. Ponieważ lotnisko nie będzie na siebie zarabiało, a będzie generowało jedynie koszty dla miasta i co najwyżej dumę władz pod tytułem "a bo za mojej kadencji powstało lotnisko". Jeśli ktoś nie wierzy to niech spojrzy na lotniska w Radomiu - najbardziej jaskrawy przykład, ale też inne: Kielce, Lublin, Bydgoszcz, Łódź itd. gdzie jak słyszeliśmy "na taśmach" dopłaca się operatorom tanich linii do lotów.
po co takie zlośliwe stwierdzenie? "Dlatego by ulżyć naszej niedoli Prezydent Białegostoku zaplanował, że wybuduje lotnisko na Krywlanach z naszych pieniędzy, bo na finanse z zewnątrz nie ma co liczyć." Zaplanował dlatego ze potrzebujemy lotniska a temat ciagnie sie juz za dlugo
To tylko w Polsce możliwe żeby mieć pieniądze i czegoś nie zbudować. I krew mnie zalewa jak usłyszałem że idiota Truskolaski wziął jeszcze większego kretyna Dworzańskiego jako doradcę ds. budowy lotniska. Przecież on sprawę spierdolił dwa razy. A później gadał że go szatan opętał i zmusił do budowy lotniska. W normalnym kraju już by siedział w więzieniu za niegospodarność, ale nei u nas. U nas zrobili go doradcą. Gdzieś przecież go upchnąć musieli. Przecież żadna prywatna firma by go nie zatrudniła. Przecież on nic nie umie. I niestety widać że nie można u nas zatrudnić jakiegoś eksperta tylko kolesi się zatrudnia nawet jak nie mają kompetencji lub są po prostu idiotami. Bo tu rzeczy trzeba nazwać bo imieniu!
Białystok nie potrzebuje lotniska, a szybkiego połączenia z resztą kraju (i świata). Dlaczego? Kiedyś gorąco popierałem pomysł lotniska w Białymstoku, czy w ogóle na Podlasiu. Jednak po podróżach samolotowych np na trasie Warszawa - Gdańsk i spojrzeniu na sprawę chłodnym okiem, wiem że jest to niepotrzebne i nieopłacalne. Do najbliższego lotniska w Warszawie jest ok 200 km, co tak naprawdę pozwala na pokonanie tego dystansu w ok 2h, koleją nawet poniżej 1:30h i to jest optymalny czas. Dlatego władze Białegostoku powinny skupić się na utworzeniu szybkich połączeń kolejowych (ten ostatni remont skracający czas przejazdu o 15 min to jakiś żart) i drogowych (te są realizowane, jednak też zbyt wolno). Dzisiaj ważny jest czas nie odległość. Podróże samolotem charakteryzują się tym, że mają określony czas na odprawę itp. przez co zbyt gęsta siatka lotnisk jest po prostu nieopłacalna. Gdyby taka inwestycja była opłacalna to już dawno powstałaby z prywatnych, lub częściowo prywatnych pieniędzy (biznes wykazywałby jakiekolwiek zainteresowanie tematem). Niestety w tej sytuacji taka budowa jest nieopłacalna. Ponieważ lotnisko nie będzie na siebie zarabiało, a będzie generowało jedynie koszty dla miasta i co najwyżej dumę władz pod tytułem "a bo za mojej kadencji powstało lotnisko". Jeśli ktoś nie wierzy to niech spojrzy na lotniska w Radomiu - najbardziej jaskrawy przykład, ale też inne: Kielce, Lublin, Bydgoszcz, Łódź itd. gdzie jak słyszeliśmy "na taśmach" dopłaca się operatorom tanich linii do lotów.
po co takie zlośliwe stwierdzenie? "Dlatego by ulżyć naszej niedoli Prezydent Białegostoku zaplanował, że wybuduje lotnisko na Krywlanach z naszych pieniędzy, bo na finanse z zewnątrz nie ma co liczyć." Zaplanował dlatego ze potrzebujemy lotniska a temat ciagnie sie juz za dlugo