Reklama

Majówkowy paragon parzy bardziej niż grill?

Majówka to dla mieszkańców naszego regionu czas święty: zapach karkówki i dźwięk otwieranego piwa tradycyjnie zwiastują zasłużony odpoczynek. Wiosną 2026 roku zderzenie z rzeczywistością sklepową i cenami może pogorszyć nastrój. Podczas gdy rządowa propaganda z dumą ogłasza sukces w walce z drożyzną, wskazując na ogólną inflację na poziomie 3 procent, opozycja alarmuje o drastycznych podwyżkach uderzających bezpośrednio w majówkowy koszyk. Eksperci sprawdzili paragony i dane są jednoznaczne: najmocniej drożeje to, w co ingeruje państwo.

Kiełbasa to tegoroczny towar luksusowy

Jeśli planujecie grillowanie, przygotujcie się na spory wydatek. Kiełbasa stała się absolutną rekordzistką drożyzny – jej cena w ciągu roku wystrzeliła z 20,84 zł do 28,12 zł za kilogram, co oznacza skok o niemal 35 procent. Karkówka podrożała o 11 procent i kosztuje obecnie 20,71 zł. Drożej wyjdzie nawet samo rozpalenie ognia; węgiel drzewny podrożał o 13 procent (13,44 zł), a cena podpałki wzrosła o absurdalne 54 procent, osiągając 7,41 zł za opakowanie. Na otarcie łez pozostaje kaszanka, która staniała o 30 procent (1,62 zł za 100 g), oraz boczek za 20,81 zł za kilogram. Pieczywo trzyma cenę, rosnąc jedynie o 2 procent, choć piekarnie wciąż walczą z wysokimi kosztami gazu.

Polityczna walka nad gorącym rusztem

Rozbieżność w ocenie sytuacji jest ogromna. Strona rządowa podkreśla produkty, które staniały, sugerując, że polskie rodziny stać na godne świętowanie. Opozycja natomiast punktuje każdy procent wzrostu cen mięsa i akcesoriów grillowych, nazywając tegoroczną majówkę „najdroższą w historii”. Faktem pozostaje, że portfele Polaków najmocniej drenują produkty obłożone wysokimi kosztami produkcji i podatkami.

Reklama

Akcyza dolewa goryczy do piwa

Tradycyjne majówkowe piwo również nie oparło się drożyźnie. Według danych GUS z wiosny 2026 roku, ceny alkoholu i wyrobów tytoniowych wzrosły o 6,7 procent rok do roku, czyli ponad dwukrotnie szybciej niż ogólna inflacja. Andrzej Strojny, Główny Analityk WEI, wyjaśnia: „Na wyższe ceny składają się koszty funkcjonowania browarów oraz zmiany w stawkach akcyzy. Branża działa w oparciu o mapę akcyzową, zakładającą pięcioprocentowe podwyżki każdego roku”. Co ciekawe, mimo rosnących cen, Polacy coraz częściej rezygnują z procentów na rzecz piwa wariantu zero.

Kosztownie przy grillu

Jak widać majówka 2026 na Podlasiu zapowiada się drogo. Choć oficjalna inflacja wynosi tylko 3%, to paragon przy grillu parzy bardziej niż ruszt. Rekordy bije zwłaszcza kiełbasa ulubiona przez mieszkańców podlaskiego, droższa o blisko 35%, oraz piwo, którego cenę pompuje rosnąca o 6,7% akcyza. Podczas gdy rządowa propaganda uspokaja, wskazując na tańszą kaszankę, opozycja punktuje ubytek w portfelach.

Reklama

Tradycyjny odpoczynek w tym roku to dla drogi wydatek. No, chyba, że zmienimy zwyczaje kontentując się kaszanką zamiast kiełbaską.

Przemysław Sarosiek

Czytaj nas w Google
Dodaj do Google
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo ddb24.pl




Reklama