Reklama

Mecz o życie Żubrów z Sokołem Łańcut. Czy to będzie przełom, na który czekamy?

W niedzielę, 11 stycznia o godzinie 18:00, oczy podlaskich fanów koszykówki zwrócone będą na halę sportową SP 50 w Białymstoku. To właśnie tam - przy Pułaskiego 96 - Żubry Abakus Okna Białystok podejmą siódmą siłę ligi – Solverę Sokół Łańcut. Choć w tabeli oba zespoły dzieli niemal wszystko, dla białostoczan to spotkanie ma rangę gry o życie. Stawka jest jedna: zachowanie realnych szans na utrzymanie w Pekao S.A. 1 Lidze Mężczyzn.

Sytuacja w tabeli: Matematyka kontra ambicja

Pozycje obu drużyn w ligowym zestawieniu są diametralnie inne. Żubry Abakus Okna Białystok zajmują obecnie ostatnie, 17. miejsce w tabeli, a bilans jednego zwycięstwa przy piętnastu porażkach wygląda niebezpiecznie dla białostoczan (zwłaszcza że z ligi spadają dwie najsłabsze ekipy). Aby uniknąć degradacji, podopieczni Kamila Piechuckiego muszą dokonać sportowego cudu. I zacząć go już od niedzielnej wygranej. Bo jeżeli nie u siebie z zespołem środka tabeli to z kim? 

Eksperci wyliczają, że aby bezpiecznie myśleć o utrzymaniu, białostoczanie potrzebują jeszcze około 8-9 zwycięstw w pozostałych 16 meczach sezonu. Każda kolejna porażka - zwłaszcza domowa - drastycznie zawęża pole manewru. Z kolei rywal czyli Sokół Łańcut przyjeżdża na Podlasie z pozycji faworyta. Goście zajmują 7. miejsce i walczą o jak najlepsze rozstawienie przed fazą play-off. W pierwszym starciu obu drużyn w tym sezonie Sokół wygrał u siebie 75:70 – wynik ten pokazuje jednak, że Żubry potrafią nawiązać wyrównaną walkę z ekipą z Podkarpacia. To tym bardziej możliwe, że kilka ostatnich spotkań wskazuje, że Żubry z meczu na mecz grają coraz lepiej i nie oddają pola nawet dla ligowych potentatów. 

Reklama

Nowe twarze i nowa energia: kiedy zadziałają wzmocnienia?

Mimo trudnej sytuacji punktowej, w obozie Żubrów nie ma rezygnacji. Wręcz przeciwnie – klub dokonał w ostatnim czasie znaczących roszad kadrowych, które mają odmienić oblicze drużyny w rundzie rewanżowej. Do zespołu dołączyli zawodnicy mający wnieść nową jakość: Samajae Haynes-Jones, Myles Douglas, doświadczony Witalij Kowalenko oraz Karol Kutta. Są i inni: powrócił Mateusz Itrich, który polepszył możliwości białostoczan pod koszem. Jeśli dodamy do tego bardzo solidną formę Cezarego Karpika i dobrą grę Krystiana Tyszki, otrzymujemy skład, który personalnie nie powinien zajmować ostatniej lokaty w lidze.

Pod wodzą trenera Kamila Piechuckiego gra Żubrów zaczęła nabierać rumieńców. Choć ostatni mecz z GKS-em Tychy zakończył się porażką (70:76), styl zaprezentowany przez białostoczan zebrał sporo pochwał. Drużyna gra agresywniej, szybciej i – co najważniejsze – walczy do ostatniej sekundy. Niedzielny mecz z Sokołem będzie idealnym sprawdzianem, czy te pozytywne sygnały uda się w końcu przekuć w bezcenne punkty do ligowej tabeli.

Reklama

O tym co Żubry powinny zrobić aby wygrać pisaliśmy TUTAJ

Hala na Nowym Mieście. Czy to twierdza wypełniona po brzegi?

Białostoccy kibice wielokrotnie udowadniali, że są z drużyną bez względu na wyniki. Mecze w hali przy ul. Pułaskiego 96 regularnie przyciągają komplet publiczności, a żywiołowy doping stał się znakiem rozpoznawczym Żubrów. Nie inaczej będzie w najbliższą niedzielę. Organizatorzy spodziewają się pełnych trybun, co ma być „szóstym zawodnikiem” gospodarzy w starciu z silnym rywalem.

Magia białostockiej hali to jednak nie tylko sport. Każdy mecz to wydarzenie dla całych rodzin. Partnerzy i sponsorzy klubu zadbali o liczne atrakcje pozaboiskowe – od konkursów z nagrodami w przerwach meczu, po niespodzianki dla najmłodszych. Atmosfera wspólnoty i wiara w sukces, mimo trudnego położenia w tabeli, tworzą unikalny klimat, który przyciąga nawet tych, którzy na co dzień koszykówką interesują się mniej. To właśnie ta energia płynąca z trybun ma pomóc zawodnikom przeskoczyć poprzeczkę, która dziś wydaje się zawieszona bardzo wysoko.

Reklama

Czy niedzielny wieczór będzie początkiem wielkiego marszu Żubrów w górę tabeli?  Przekonamy się już o 18:00. Bądźcie tam z nami – ta drużyna potrzebuje Waszego wsparcia bardziej niż kiedykolwiek!

Program 18. kolejki: OPTeam Energia Polska Resovia Rzeszów - SKS Fulimpex Starogard Gdański 89:75, Kotwica Port Morski Kołobrzeg - WKK Active Hotel Wrocław 76:82, ŁKS Coolpack Łódź - GKS Tychy 82:71, Weegree AZS Politechnika Opolska - KKS Polonia Warszawa 78:84.
Mecze: Decka Pelplin - Miners Częstochowa, Enea Abramczyk Astoria Bydgoszcz - Novimex Polonia 1912 Leszno - 11 stycznia. 

Reklama

 

Przemysław Sarosiek

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 11/01/2026 15:44
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo ddb24.pl




Reklama