Ulice wielu miast, miasteczek i wiosek 6 stycznia wypełnią się mieszkańcami w kolorowych koronach. Choć dla wielu z nas Orszak Trzech Króli to radosny spacer i okazja do wspólnego kolędowania, warto pamiętać, że za tym barwnym wydarzeniem kryje się jedna z najstarszych i najgłębszych tradycji chrześcijaństwa. Oficjalna nazwa wtorkowej uroczystości to Objawienie Pańskie, z greckiego zwane Epifanią.
Dla historyków Kościoła nazwa „Trzech Króli” jest jedynie potocznym określeniem, które czasem przesłania właściwy sens święta. 6 stycznia nie czcimy bowiem samych Mędrców, lecz fakt, że Jezus – jako Zbawiciel – objawił się wszystkim narodom, reprezentowanym właśnie przez gości ze Wschodu. Co ciekawe, pierwotnie (już w IV wieku) tego dnia świętowano jednocześnie Narodzenie Pańskie, Pokłon Mędrców, Chrzest Jezusa w Jordanie oraz pierwszy cud w Kanie Galilejskiej. Dopiero z czasem Kościół rzymski rozdzielił te wydarzenia, pozostawiając 6 stycznia jako dzień dedykowany tajemniczym przybyszom.
Ewangelia św. Mateusza mówi jedynie o „Mędrcach” lub „Magach” (gr. magoi), prawdopodobnie perskich uczonych i astrologach. Biblia nie podaje ich liczby ani imion. Dopiero późniejsza tradycja, oparta na liczbie darów (złoto, kadzidło i mirra), ustaliła, że było ich trzech. Status królewski nadano im w VI wieku, a popularne imiona: Kacper, Melchior i Baltazar, upowszechniły się jeszcze później.
To właśnie te postacie stały się inspiracją dla Orszaku Trzech Króli. Polska tradycja ulicznych jasełek narodziła się w 2009 roku w Warszawie i Toruniu. Pomysł był prosty: przenieść religijne przeżycie z murów świątyń na ulice miast, na wzór hiszpańskich parad. Inicjatywa ta błyskawicznie podbiła serca Polaków i dziś odbywa się w setkach miejscowości, stając się największym tego typu wydarzeniem na świecie.
Młodsi mieszkańcy mogą nie pamiętać, że przez dziesięciolecia 6 stycznia był zwykłym dniem roboczym. Władze komunistyczne zniosły dzień wolny w 1960 roku, dążąc do laicyzacji życia publicznego. Ranga święta została przywrócona dopiero w 2011 roku, po ponad półwieczu przerwy. Przywrócenie dnia wolnego stało się impulsem do rozwoju lokalnych tradycji i sprawiło, że dziś Objawienie Pańskie celebrujemy równie uroczyście jak Boże Narodzenie.
Z jutrzejszym świętem wiąże się też polski zwyczaj święcenia złota, kadzidła i mirry, a przede wszystkim kredy. To nią wypisujemy na drzwiach domów litery C+M+B (lub K+M+B) wraz z aktualnym rokiem. Choć potocznie kojarzymy je z imionami królów, łaciński skrót oznacza Christus Mansionem Benedicat – „Chryste, błogosław temu domowi”.
Zapraszamy wszystkich mieszkańców do wspólnego świętowania! Wyjdźmy jutro na ulice, by – wzorem Mędrców sprzed dwóch tysięcy lat – wspólnie cieszyć się z nadziei, jaką niesie nowo narodzone Dziecię.
Przemysław Sarosiek
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze opinie