Reklama

Misja Siemieńca! Trener szczerze o transferach, odejściu Masłowskiego i następcy Pululu (WIDEO)

Na Elewatorskiej znów wre praca. Piłkarze Jagiellonii Białystok oficjalnie wrócili z urlopów i rozpoczęli przygotowania do nowego sezonu, w którym czeka ich walka na trzech frontach. Pierwszy trening poprzedził niezwykle szczery i wyczekiwany briefing trenera Adriana Siemieńca. Szkoleniowiec odniósł się do medialnych plotek o swojej przyszłości, skomentował rewolucję w gabinetach oraz bez ogródek opowiedział o trudnym rynku transferowym.

Siemieniec: Spokojnie, jestem ciągle w Białymstoku

W ostatnich tygodniach w mediach aż huczało od plotek na temat potencjalnego odejścia młodego trenera do zagranicznych klubów. Adrian Siemieniec podszedł jednak do sprawy z dużym dystansem i z uśmiechem na twarzy uspokoił kibiców z Podlasia.

– Spokojnie, jak widać jestem w Białymstoku. Owszem, odwiedzałem inne państwa, ale tylko w celach turystycznych. Same rewelacje traktowałem bardzo spokojnie. Nieraz ktoś mnie zaczepiał na ulicy z pytaniem, czy tutaj zostanę. Dzisiaj jestem w Jagiellonii i wspólnie z nią rozpoczynam przygotowania – podkreślił szkoleniowiec, dając jasny sygnał, że jego projekt w Białymstoku wciąż trwa.

Reklama

Pożegnanie z Masłowskim:Trzeba się adaptować

Trener nie uciekał od trudnych tematów korporacyjnych. Z klubu odszedł wieloletni dyrektor sportowy Łukasz Masłowski, z którym Siemieniec wywalczył historyczne mistrzostwo. Szkoleniowiec zaznaczył, że zmiany są naturalną częścią futbolu, choć rozstanie z przyjacielem niesie za sobą komplikacje.

– Z tej trójki (która budowała projekt – red.) zostałem w klubie tylko ja. Odchodzą piłkarze, prezesi, dyrektorzy, trenerzy. Trzeba się do tych zmian adaptować, bo najważniejszy jest klub. Łukasz spędził tu ponad cztery lata, to on wybierał mnie na trenera, mieliśmy wyjątkową relację. Robimy wszystko z zarządem i nowym dyrektorem, aby ta zmiana była jak najmniej inwazyjna – tłumaczył.

Reklama

Siemieniec potwierdził też, że odbył już długą, poniedziałkową rozmowę z Radosławem Kucharskim, ale „na wzajemne zrozumienie i poznanie potrzeba czasu”.

Zastąpić Afimico Pululu? Jagiellonii po prostu na to nie stać

Najbardziej gorącym tematem letniego okienka jest obsada pozycji numer „dziewięć” po odejściu gwiazdy zespołu, Afimico Pululu. Słowa trenera mogą podziałać na kibiców jak zimny prysznic. Okazuje się, że bezpośrednie zastąpienie snajpera w skali jeden do jednego graniczy z cudem.

– Śmiem twierdzić, że nawet jeżeli taki piłkarz istnieje, to jest duże prawdopodobieństwo, że Jagiellonii zwyczajnie na niego nie stać. A jeżeli byłoby ją stać, to Jagiellonia raczej nie byłaby dla niego klubem pierwszego wyboru – wyznał brutalnie szczerze Siemieniec.

Reklama

Plan na teraz? Szansę dostaną Dimitris i Yousuff, którzy dotychczas byli w cieniu „Pulu”. Rynek jest jednak stale monitorowany.

Transfery na dwa warianty. Jaga czeka w kolejce

Kibice niecierpliwie czekają na nowe twarze. Sztab Jagiellonii podkreśla jednak, że klub nie zamierza bezmyślnie „skupować” zawodników, byle tylko uzupełnić kadrę. Strategia finansowo-szatniowa zmusza klub do cierpliwości i brania pod uwagę dwóch scenariuszy.

– Musieliśmy ustawić się w kolejce i poczekać na zawodników, dla których Jagiellonia nie jest pierwszym wyborem. Celujemy w takich, którzy podniosą jakość. Budując kadrę, musimy brać pod uwagę dwa warianty – ten, w którym awansujemy do fazy grupowej europejskich pucharów, i ten, w którym tego awansu zabraknie. Naściąganie mnóstwa piłkarzy przy graniu raz w tygodniu nie spina się ani finansowo, ani szatniowo – wyjaśnił obrazowo opiekun mistrzów Polski.

Reklama

Selekcja przed wylotem do Austrii

Pierwszy tydzień przygotowań w Białymstoku upłynie pod znakiem testów motorycznych i wydolnościowych. Sztab chce sprawdzić, w jakiej formie gracze wrócili z urlopów. Wszystko po to, by optymalnie przygotować się do inauguracji Ekstraklasy z Koroną Kielce. Do drużyny wrócił z wypożyczenia Czarek Polak (przyszłość AZ jest raczej poza Jagiellonią), a Dusan Stojinović przechodzi rehabilitację poza klubem.

Szansę dostała też grupa młodzieży z rezerw. Przez najbliższe dwa tygodnie i dwa krajowe sparingi przejdą oni selekcję. Dopiero po tym czasie Adrian Siemieniec ogłosi ostateczną kadrę, która 6 lipca uda się na kluczowe zgrupowanie do austriackiego Hopfgarten-Markt.

Reklama

Czy Waszym zdaniem Dimitris i Yousuff udźwigną ciężar gry w ataku po odejściu Pululu? Czy Jagiellonia znajdzie kogoś na prawe skrzydło, gdzie dziura jest największa? Jak oceniacie ostrożne podejście trenera Siemieńca do letnich transferów? Czekamy na Wasze opinie i gorące komentarze na naszym profilu na Facebooku! Jeśli wybieracie się na pierwsze letnie sparingi żółto-czerwonych, dajcie nam znać i ślijcie zdjęcia na: [email protected]!

Przemysław Sarosiek

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 23/06/2026 16:02
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości