To już oficjalne: Łomża odzyska połączenie kolejowe. Po ponad trzech dekadach kolejowego wykluczenia, mieszkańcy Łomży znów usłyszą gwizd lokomotywy na rodzimej stacji. Już w połowie czerwca 2026 roku miasto nad Narwią odzyska pasażerskie połączenie ze światem. To nie tylko symboliczny powrót do tradycji, ale przede wszystkim realne ułatwienie dla tysięcy studentów, pracowników i podróżnych, którzy do tej pory byli skazani wyłącznie na transport kołowy. PKP Polskie Linie Kolejowe zaprezentowały już wstępny rozkład jazdy, który odmieni komunikacyjną mapę północno-wschodniej Polski.
W Łomży trwa już wielkie odliczanie. Pierwszy pociąg pasażerski ma wjechać na stację w Łomży dokładnie 14 czerwca 2026 roku. Linię łączącą miasto nad Narwią ze stolicą województwa, Białymstokiem, obsługiwać będą składy Polregio. To połączenie, które dla wielu łomżan stanie się kluczowe w codziennym funkcjonowaniu. Zgodnie z planem, od 15 czerwca dziennie kursować będą cztery pary pociągów.
Rozkład został skonstruowany tak, by umożliwić dogodny dojazd do pracy i szkół. Pociągi z Łomży mają odjeżdżać o godzinach: 5:39, 7:31, 14:42 oraz 19:13. Z kolei powroty z Białegostoku zaplanowano na 5:40, 11:05, 16:05 i 19:59. Co niezwykle istotne, czas przejazdu ma być bardzo konkurencyjny względem autobusów i samochodów osobowych – podróż potrwa od 1 godziny i 27 minut do około 1 godziny i 41 minut. Biorąc pod uwagę rosnące ceny paliw i korki na trasach wylotowych, szynobusy mogą stać się prawdziwym hitem frekwencyjnym.
Białystok to nie jest jedyny kierunek, który otworzy się przed łomżanami już w czerwcu. Do gry wchodzi również narodowy przewoźnik czyli PKP Intercity. Dzięki spalinowym składom, zyskamy bezpośrednie połączenie z Olsztynem. Pociągi tej relacji będą doskonałą opcją nie tylko dla osób podróżujących do stolicy Warmii i Mazur, ale także dla tych, którzy chcą sprawnie dotrzeć do Ostrołęki czy Szczytna. Z Ostrołęki pasażer będzie mógł dalej podróżować do stolicy.
Ministerstwo Infrastruktury potwierdziło, że wnioski o uruchomienie dwóch par pociągów międzywojewódzkich zostały już złożone. To ogromna szansa dla turystyki w naszym regionie – Łomża przestanie być białą plamą na mapie połączeń dalekobieżnych, stając się ważnym punktem przesiadkowym. Pasażerowie zyskają dostęp do nowoczesnych standardów podróży, które oferuje Intercity, w tym do wygodnych foteli i klimatyzowanych wagonów.
Choć czerwcowy start cieszy najbardziej, prawdziwa rewolucja nastąpi w marcu 2027 roku. To wtedy ma zostać uruchomione bezpośrednie połączenie Warszawa - Łomża. Wiceminister infrastruktury Piotr Malepszak zapowiedział ambitny plan: stolica Polski ma być osiągalna z Łomży w zaledwie 1 godzinę i 50 minut.
Aby to się udało, konieczne jest zakończenie prac modernizacyjnych na odcinku Ostrołęka – Tłuszcz oraz dostarczenie przez firmę Newag nowoczesnych pociągów hybrydowych. Plany są imponujące – resort chce, aby na tej trasie kursowało aż 10 par pociągów Intercity dziennie. Taka oferta sprawi, że praca w Warszawie przy jednoczesnym mieszkaniu w Łomży stanie się realną alternatywą dla wielu młodych ludzi. To ogromny impuls rozwojowy dla całego miasta, który może przyciągnąć nowych mieszkańców i inwestorów.
Powrót pociągów to efekt gigantycznych nakładów finansowych. Modernizacja 17-kilometrowej linii Łomża-Śniadowo oraz budowa nowych przystanków w Kozikach, Konarzycach i Śniadowie to efekt rządowego programu Kolej Plus. To jednak dopiero początek. W regionie trwa wielka ofensywa inwestycyjna związana z magistralą Rail Baltica.
W pierwszym kwartale 2026 roku PKP PLK planuje podpisanie umowy na modernizację 96-kilometrowego odcinka Białystok – Ełk o wartości ok. 4 miliardów złotych. Po zakończeniu wszystkich prac w 2029 roku, pociągi na głównych szlakach będą mknąć z prędkością nawet 200 km/h. Dla Łomży oznacza to trwałe wpięcie w nowoczesny krwiobieg europejskiej kolei, co po trzech dekadach stagnacji brzmi niemal jak spełnienie marzeń lokalnej społeczności.
Przemysław Sarosiek
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze