Punktualnie o 20.00 pod halą na osiedlu Nowe Miasto w Białymstoku spotkało się kilkudziesięciu sympatyków białostockich Żubrów, zawodnicy i trener Kamil Piechucki. Zebrali się spontanicznie na apel klubu, aby uczcić pamięć tragicznie zmarłego gracza białostoczan Romana Janika. Przed biało-czarną fotografią Janika zapalone zostały znicze, odegrany został hejnał "Cisza". Potem zebrani zaskandowali "Roman Janik" i "Dziękujemy" bijąc brawo. W ten sposób oddali część zmarłemu zawodnikowi.
Ciało Romana policja znalazła w jego mieszkaniu w poniedziałek (20 stycznia). 30-letni sportowiec już nie żył. Informacja o jego śmierci dotarła do zawodników jeszcze tego samego dnia po treningu i wprawiła ich wszystkich w ogromny szok. Ta tragiczna wieść rozeszła się w sieci we wtorek i całe koszykarskie środowisko podlaskie ale i ogólnopolskie poinformowało o śmierci Janika.

Zawodnik, chociaż barwy Żubrów reprezentował od 1 lipca 2025 to zdążył zaskarbić ogromne uznanie i sympatię kibiców. Imponował ambicją, charyzmą, wolą walki i niezłomnością. Jak wspominali Go zawodnicy i klub był pełen pasji i porywało Kolegów do walki nawet w najtrudniejszej sytuacji. Jeszcze dzień przed śmiercią uczestniczył w treningu, śmiał się i przygotowywał do środowego meczu z Polonią Warszawa. Na wieść o Jego śmierci mecz został przełożony na późniejszy termin.
Pod halą wraz z zawodnikami, trenerem, pracownikami Żubrów był też prezes Jacek Zaniewski, który podziękował wszystkim za obecność na krótkiej uroczystości upamiętniającej Romana Janika. W gronie kibiców byli m. in. wiceprezydent Białegostoku Tomasz Klim, białostocka radna Katarzyna Kisielewska-Martyniuk, radny Sejmiku Karol Pilecki, Piotr Tarasewicz spiker na meczach Żubrów i szef firmy Kreatorzy Emocji. Byli też dziennikarze naszej redakcji.
W kilku spotkaniach 1 ligi zaplanowanych na środę organizatorzy zapowiedzieli minutę ciszy, aby uczcić pamięć Romana Janika. Na kilku odwołano oprawę muzyczną oraz konkursy dla kibiców. Nagła śmierć zawodnika Żubrów okryła koszykarskie środowisko - nie tylko w podlaskim - głęboką żałobą.
Przemysław Sarosiek
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze