Komuś mocno zabrakło wyobraźni, ale komu? Tego nie wiadomo. Faktem jednak jest, że ktoś położył siano, aby dzikie zwierzęta miały co jeść, kiedy wszystko jest zasypane śniegiem. Problem polega na tym, że pomagać trzeba z głową, a w tym przypadku nie bardzo ta głowa funkcjonowała zanim podjęto działania.
Mówimy tu o sytuacji, która ma miejsce przy drodze z Choroszczy do Zaczerlan. Ktoś nieopodal szosy położył siano dla dzikich zwierząt. Bo trudno sobie wyobrazić sytuację, żeby zwierzęta same sobie to siano przyniosły i zostawiły w kilku miejscach. I za każdym razem zawsze tuż przy szosie. Jest to skrajnie nieodpowiedzialne zachowanie, ktokolwiek przyniósł to siano. Choć wydaje się, że zapewne siano pojawiło się z dobroci serca, skoro zwierzęta mają od miesiąca trudności ze znalezieniem pożywienia.
W tej okolicy pojawiła się gruba warstwa śniegu i zwierzętom ciężko jest wygrzebać coś spod niego, więc nie ma co się dziwić, że ktoś zlitował się nad wygłodniałą zwierzyną. Problem polega jednak na tym, że siano zostało położone lub wyrzucone bardzo blisko szosy. Gdyby to leśnicy je położyli, znalazłoby się zdecydowanie dalej od ruchu samochodowego. Dzika zwierzyna skuszona zapachem i jedzeniem przemyka szosą, przez co może dojść do tragicznych w skutkach zdarzeń. Tak też uważa jeden z naszych czytelników, który poinformował o tym, co się dzieje przy drodze, niedaleko Białegostoku.
- Nie wiem kto, może idiota ekolog, a może po prostu idiota, zaczął karmić zwierzęta leśne przy drodze. Na trasie Choroszcz – Zaczerlany jest kilka takich kupek siana i oczywiście mnóstwo śladów dzikich zwierząt wokół. Zwierzęta można dokarmiać, ale chyba nie przy drodze. Proszę zwrócić uwagę, że na kolejnych zdjęciach widać, że siano rozsypane zostało nawet przed znakiem ostrzegawczym o ostrym zakręcie. Co trzeba mieć w głowie? – dziwi się pan Mateusz, który przesłał do naszej redakcji zdjęcia i poinformował o tej sytuacji.


Ktokolwiek przyniósł siano w to miejsce, zachował się nieodpowiedzialnie, choć zapewne chciał pomóc dzikiej zwierzynie przetrwać trudny czas. Zwracamy się więc do tej osoby lub tych osób, aby zaniosły siano dalej od drogi. Poinformujemy także leśników o tym, co ma miejsce przy trasie Choroszcz – Zaczerlany. Kierowców zaś przestrzegamy, aby zachowali wyjątkową ostrożność jadąc wąską drogą.
(Agnieszka Siewiereniuk – Maciorowska/ Foto: nadesłane przez czytelnika)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Ten kto wabi zwierzęta pod pretekstem dożywiania wzdłóż drogi to jakiś kłusownik na nową metodę. A może bezrobotny blacharz lub mechanik samochodowy . Na pewno nic ta osoba nie ma wspólnego ze zdrowo rozsądkowym dożywiania zwierząt. Jakby nie patrząc to jakiś morderca ludzi i zwierząt.
Ten kto wabi zwierzęta pod pretekstem dożywiania wzdłóż drogi to jakiś kłusownik na nową metodę. A może bezrobotny blacharz lub mechanik samochodowy . Na pewno nic ta osoba nie ma wspólnego ze zdrowo rozsądkowym dożywiania zwierząt. Jakby nie patrząc to jakiś morderca ludzi i zwierząt.