Reklama

Rekordowy rok transplantacji w białostockim szpitalu

​​​​​​​Każda taka historia zaczyna się od dramatu i niewyobrażalnego bólu po stracie bliskiej osoby, a kończy – nadzieją i nowym życiem dla kogoś innego. Białystokwyrasta na ważny punkt na mapie polskiej transplantologii. Z okazji Ogólnopolskiego Dnia Transplantacji, który w tym roku ma szczególny wymiar ze względu na 60. rocznicę pierwszego polskiego przeszczepu nerki, Uniwersytecki Szpital Kliniczny (USK) w Białymstoku podsumował swoją działalność. Statystyki napawają optymizmem, choć lekarze przypominają: potencjał wciąż jest większy.

Statystyki, które ratują życie

Miniony rok w USK był okresem wytężonej pracy koordynatorów, chirurgów i personelu oddziałów intensywnej terapii. Efektem tej współpracy jest znaczący wzrost liczby pobrań narządów, co bezpośrednio przekłada się na liczbę uratowanych pacjentów.

Dane zaprezentowane przez dr Annę Litman-Krawczyk, regionalną koordynatorkę Poltransplantu, pokazują wyraźny trend wzrostowy. W ubiegłym roku na oddziałach intensywnej terapii USK zidentyfikowano 21 potencjalnych dawców. Ostatecznie przeprowadzono 17 skutecznych koordynacji.

Reklama

– Od tych 17 dawców pobrano 32 nerki, 14 wątrób, dwa serca, jedno płuco, jedną trzustkę, a także 11 rogówek – wylicza dr Litman-Krawczyk.

Dla porównania, jeszcze dwa lata temu narządy pobrano od 10 dawców, a rok temu od 14. Skąd ten wzrost? Eksperci wskazują na większą "wrażliwość donacyjną" personelu medycznego oraz rosnącą świadomość społeczną.

Niestety, wciąż zdarzają się sprzeciwy rodzin. W minionym roku odnotowano trzy takie sytuacje. – Transplantacja to nie tylko liczby, to historie ludzkie. Chciałabym podziękować rodzinom dawców, które potrafiły przekuć swój ból w akt miłosierdzia – dodaje koordynatorka.

Reklama

Nie tylko Białystok: Region włącza się do akcji

Choć USK pozostaje głównym ośrodkiem transplantacyjnym w regionie, do łańcucha nadziei dołączają kolejne szpitale na Podlasiu. W 2025 roku pojedyncze pobrania narządów odnotowano w Uniwersyteckim Dziecięcym Szpitalu Klinicznym w Białymstoku oraz w szpitalu powiatowym w Zambrowie.

Co niezwykle istotne, obecny rok 2026 również przyniósł już ważne działania – do pobrania narządów doszło w szpitalu wojewódzkim w Łomży. To pokazuje, że system identyfikacji dawców staje się coraz szczelniejszy i obejmuje placówki poza stolicą województwa. W proces zaangażowane są nie tylko szpitale, ale też policja i wojsko, które często przy użyciu śmigłowców transportują narządy, gdzie o życiu pacjenta decydują minuty.

Reklama

Wyzwanie na przyszłość: Dawstwo żywe

Mimo sukcesów, lekarze wskazują na jeden obszar, w którym Polska wciąż odstaje od Europy Zachodniej. Chodzi o przeszczepy nerek od dawców żyjących. W krajach europejskich stanowią one od 20 do 50 proc. wszystkich zabiegów, w Polsce ten odsetek jest wciąż niski.

– Rodziny lub bliscy w Europie są w stanie częściej zdobyć się na oddanie nerki, u nas to wciąż kuleje – zauważa dr hab. Jerzy Głowiński, kierownik Kliniki Chirurgii Naczyń i Transplantacji USK.

W ubiegłym roku w białostockiej klinice wykonano 41 przeszczepów nerek, ale większość pochodziła od dawców zmarłych.

Reklama

Transplantologia pozostaje najbardziej zespołową dziedziną medycyny. W koordynację jednego przeszczepu zaangażowanych jest nierzadko około stu osób. Kluczem do sukcesu pozostaje jednak nasza rozmowa z bliskimi – poinformowanie ich o swojej woli za życia, by w krytycznym momencie decyzja o darowaniu komuś szansy na zdrowie była łatwiejsza.

AR

Czytaj nas w Google
Dodaj do Google
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo ddb24.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości